Sundried athlete ambasadorem

Willy jest triatletem, który cieszy się zarówno proces treningowy, jak i wyścigi. On rozmawia z Sundried o życiu jako triatlete.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak, absolutnie. Moi rodzice zachęcali mnie bardzo wcześnie, aby wybrać sport, który mi się podobał, i ćwiczyłem różne sporty jak judo, koszykówka, tenis, siatkówka, i badminton-ale pływanie to ten, który utknąłem z od młodej epoki.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Złapałem robaka triathlonu po tym, jak przeniosłem się do Wielkiej Brytanii i właściwie odkryłem otwarte pływanie wody. Od kiedy poznałem moją żonę, Michele, biegaliśmy razem i dalej, aż do maratonu. Triathlon był kolejnym logicznym krokiem. Po prostu musiałem kupić rower, potem zapisałem się do mojego pierwszego triathlonu, olimpijskiego w Windsorze. Wyzwanie polegający na łączeniu trzech sportów i odporności poprzez wysiłek był dla mnie bardzo atrakcyjny. Podczas tego wyścigu, byłem zaliczony przez zwycięzcę wyścigu i byłem pod wrażeniem jej biegania formy i szybkości, podczas gdy ja zmagam się. Emma stała się moją trenerką po tym.

Jaki jest twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Uwielbiam Windsor triathlon i staram się robić to co roku. To świetna impreza, przyjazna, a my zawsze mamy tam świetny weekend. Kochałam też pół Ironmana w Gdyni, Polska. Miejsce przeznaczenia jest mniej popularne niż inne, ale atmosfera jest fantastyczna. Wykonałem wyścig dokładnie tak, jak planowałem, a linia mety była świetną zabawą.

A twoje najprosze osiągnięcie?

Przekonywanie mojej żony do rozpoczęcia jazdy na rowerze. Ogólnie, jestem szczęśliwy, gdy widzę ludzi wokół mnie, zbierając aktywność fizyczną po moich przygodach. Moim osobistym, najdumniejszym osiągnięciem jest konsekwencja, którą włożyłem w moje treningi na przestrzeni lat.

Czy kiedykolwiek miałeś jakieś katastrofy wyścigowe/twój najtwardszy wyścig jeszcze?

Cóż, nie powiedziałbym, że mam katastrofy, bo złe wyścigi są częścią procesu uczenia się. Skończyłem wszystkie moje wyścigi i nigdy nie zostałam ranna podczas jednego, tak wyraźnie nie ma tam katastrofy! Jednak najtrudniejszy wyścig, jaki miałem był duathlon w Dorney Lake. Było zimno i wietrznie, nie byłem wystarczająco przygotowany, a część roweru była okropna. Chciałem wrzucić mój rower do jeziora, ale cały czas chodziłem, skończył się i nauczyłem się dużo z tego.

Jak przezwyciężyć setbacki?

Będąc odpornym i podążając za planem i treningiem. Moja rutyna jest tym, na co mogę polegać każdego dnia: cokolwiek jest oznaczone w kalendarzu, po prostu to robię i wiem, że lepsze dni nadejdzie wkrótce.

Jakie rady życzysz sobie, zanim zacząłeś rywalizować?

Nie skupiaj się na numerach ze swojego zegarka lub komputera rowerowego. Doceniam, że musimy uzyskać pewność, że praca i wysiłki, które odkładamy, ale zdałam sobie sprawę, że liczby te kładą zbyt duży nacisk na krótkoterminowy wynik i mogą spowodować niepotrzebną frustrację.

Jakie są Twoje cele?

Wraz ze zmianą planów, z którymi wszyscy mamy do czynienia w tym roku, nie jestem pewien, czy mój cel Ironman Włochy posuwa się do przodu. Mam też nowojorski maraton w kalendarzu i kilka innych ras. Mogą zostać anulowane lub odroczone. Tak więc skupiam się na mojej rutynie, zamiast na konkretnym celu: starając się nie być rozkojarzonym ani zniechęconym przez wydarzenia, których nie mogę kontrolować i ciesząc się treningiem.

Z kim pan czerpał inspirację?

Jestem zainspirowany przez ludzi wokół mnie, którzy, dzień po dniu, trenować i zarządzać swoim życiem zawodowym i osobistym razem, jak moja żona Michele. Inspirują mnie również determinacja ludzi, którzy mają mniej fizyczne możliwości, którzy biegają maratończykiem lub ścigają triathlonu, ale kończą się w pobliżu odcięcia. Uważam, że ci ludzie mają niezwykłą siłę psychiczną do biegania przez wiele godzin, do utrzymania się, gdy tłum już nie ma, albo organizator opakowuje kurs w górę.

Co ci się podoba w Sundried i jaki jest twój ulubiony kawałek naszego zestawu?

Uwielbiam dobre wibracje generowane przez etyczną i społeczną odpowiedzialność Susze suszone wprowadzone do ich codziennej pracy i produktów. Obecnie noszę spodenki na szelkach podczas moich długich sesji turbo w domu i doskonale wykonują swoją pracę.

x
x