Zasmażany ambasador triathlonisty kolarstwa

Steve zaczynał jako biegacz, ale wkrótce odkrył pasję do wszystkich trzech sportów triathlonowych. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Zawsze lubiłem sport; futbol, ​​kiedy byłem młodszy, przeniosłem się do wioślarstwa, zanim znalazłem kolarstwo i triathlon, w których jestem od tamtej pory.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Byłem zapalonym biegaczem, jeśli chodzi o kondycję i tu i tam ukończyłem dziwny wyścig. Jednak doprowadziło to do kontuzji, więc skorzystałem z okazji, aby wziąć udział w lekcjach pływania dla dorosłych, aby nauczyć się stylu dowolnym i utrzymać w ten sposób swoją kondycję. Zacząłem czerpać przyjemność z pływania, zwłaszcza, że ​​widziałem spadające czasy min / 100 m i stamtąd dostałem błąd pływania. Zawsze jeździłem na rowerze w weekendy, kiedy pogoda była dobra, więc pewnego dnia pomyślałem, że zbierzmy wszystkie trzy razem i przystąpimy do triathlonu!

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Myślę, że London Triathlon 2014 był moim ulubionym do tej pory. Sama ilość wsparcia i liczba zawodników w każdym wieku io różnych umiejętnościach to coś, czego nie sądzę, aby można było zrobić na żadnym innym wyścigu.

A twoje największe osiągnięcie?

Nie jest to wielkie osiągnięcie, ale bardziej osobiste jest pływanie na wodach otwartych. Podobnie jak wielu, martwiłem się trzciną, zapachami, smakami, temperaturą, nie mogłem dotknąć podłogi ani zobaczyć dna, lista jest długa. Jednak gdy skończyłem pierwszą kąpiel, wszystkie te zmartwienia i obawy odeszły i nigdy tego nie zapomnę. Pływanie na wodach otwartych podoba mi się teraz prawdopodobnie bardziej niż sesje na basenie!

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Jak dotąd nie miałem żadnych awarii ani problemów technicznych. Najbliżej katastrofy jest krowa szarżująca na mnie podczas triathlonu w Birmingham!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Staram się skupić na pozytywach i nie rozwodzić się nad tym, co mogło lub powinno być. Rozmawiam z moim trenerem, przygotowuję się do treningu i często biorę udział w kolejnym wyścigu, aby znaleźć coś, nad czym warto pracować. Od lat cierpię na zakładanie i zdejmowanie szyn goleniowych, co mnie przygnębia, zwłaszcza gdy nabiera tempa i dystansu i muszę zmniejszyć intensywność, a czasem całkowicie przestać biegać i pozwolić nogom odzyskać siły. Posiadanie dwóch innych dyscyplin do cięższej pracy jest zdecydowanie zaletą triathlonu.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Zdobądź trenera i ustrukturyzowany plan treningowy. Zacząłem od własnych pleców i różnica jest dzień i noc, a moje wyniki i poziom sprawności są teraz takie, jakie były kilka lat temu.

Jakie są Twoje cele na 2019 rok?

Ukończ mojego pierwszego Ironmana 70.3.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Zarówno moi koledzy z zespołu, jak i profesjonaliści. Nie ma nic lepszego niż myślenie, że pewnego dnia mógłbym dostać się gdzieś w pobliże tego poziomu.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Podoba mi się to, że jest trwały, niedrogi i dobrej jakości. Moim ulubionym zestawem musi być sprzęt rowerowy.

x
x