Shaun Wood Triathlete Cycling

Shaun Wood to młody triathlonista, który od zera stał się bohaterem w ciągu zaledwie kilku lat. Mówi o wzlocie i upadku i omawia swoje cele na przyszłość.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak. Zawsze lubiłem sport w szkole i ogólnie po prostu jako dziecko przebywałem na zewnątrz. Aż do ukończenia uniwersytetu grałem w piłkę nożną i krykieta. Przez ostatnie kilka lat powoli uważałem, że oba te elementy są trochę uciążliwe, więc opuszczenie uniwersytetu było naturalną przerwą, którą musiałem powiedzieć „wystarczy”.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się dołączyć do triathlonu?

Swój pierwszy triathlon zaliczyłem w 2010 roku jako zakład z koleżanką ze szkoły. W tamtym momencie nigdy nie pływałem, nie miałem roweru i nie przebiegłem więcej niż milę. Nie powiedziałbym, że zacząłem właściwie trenować triathlon do 2014 roku, kiedy zacząłem trenować przez cały rok iz nieco większą strukturą.

Jaki był Twój najlepszy wyścig do tej pory?

Szczerze mówiąc, żadna rasa nie wyróżnia się dla mnie. Nadal nie czuję, żebym osiągnął wynik w wielkim wyścigu, do którego jestem zdolny. Miałem kilka najlepszych 10 w grupie wiekowej w wyścigach Ironman i wiele w pierwszej piątce w niektórych mniejszych wyścigach krajowych, ale mam nadzieję, że w ciągu następnych 18 miesięcy będę mógł to zrobić.

A twoje największe osiągnięcie?

Ukończenie trzeciego miejsca w mojej grupie wiekowej w Ironman Malaysia. Nie był to rezultat, na jaki liczyłem, ale po tym, jak prowadziłem przez większość nogi roweru, moje ciało zdecydowało, że ma dość, więc samo dotarcie do mety jest czymś, z czego jestem niesamowicie dumny.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Moim najtrudniejszym wyścigiem musi być Ironman Malaysia. Największa katastrofa lub rozczarowanie musi być na Outlaw Half w Nottingham. Po wejściu na rower w pierwszej dwudziestce przebiłem dwukrotnie na pierwszych 10 km. Noszę tylko 1 zestaw części zapasowych, więc powoli wracałem do wioski wyścigowej, aby odpocząć. Na szczęście i niewiarygodne, widz, który mieszkał w pobliżu, zobaczył mnie i pobiegł do domu po zapasowe koło, abym mógł przynajmniej skończyć. Ostatecznie kosztowało mnie to około 25 minut, więc to koniec wyścigu. Następnie opublikowałem jeden z najszybszych splitów, który sprawił, że rozczarowanie było jeszcze większe. Mam nadzieję, że to moja część pecha w tym sezonie.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Ostatecznie musisz pamiętać, że robimy to dla przyjemności. Tak, jestem niesamowicie konkurencyjny, ale uprawiam triathlon, ponieważ lubię to i to jest coś, czego staram się nigdy nie tracić z oczu.

Jaka jest najlepsza rada, którą chciałbyś, żeby ktoś Ci powiedział, zanim zacząłeś startować w zawodach?

Nie spiesz się! Kiedy zaczynałem trenować, zawsze szukałem magicznej sesji, która natychmiast odciąży mój czas. Każdy, kto kiedykolwiek trenował do triathlonu, wie, że coś takiego nie istnieje, a wyniki rodzą się z konsekwentnej ciężkiej pracy i naprawdę nie ma dróg na skróty.

Jakie są Twoje cele na 2017 rok?

Moim nadrzędnym celem jest ciągłe doskonalenie i budowanie na rok 2018. Chciałem wygrać wyścig Blenheim Palace Triathlon Weekend Warrior, do którego miałem szczęście i udało mi się nawet wyrównać rekord toru. Moim następnym wielkim wyścigiem jest Ironman France, gdzie mam nadzieję dobrze się spisać. Staram się wejść bez dążenia do konkretnego wyniku i po prostu skupiam się na jak najlepszym wyścigu i zobaczę, dokąd mnie to zaprowadzi.

Od kogo czerpiesz inspirację?

O ile podążanie za zawodowcami zapewnia motywację, myślę, że prawdziwa inspiracja pochodzi od osób w różnym wieku, które żonglują pracą i obowiązkami rodzinnymi podczas szalonej ilości szkoleń. Widząc, co potrafią, naprawdę mnie popycha i sprawia, że ​​kwestionuję swoje wymówki, kiedy nie chce mi się wskoczyć na rower ani na basen.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Moją ulubioną rzeczą w Sundried jest po prostu oczywista jakość ubrań. Motto „dostajesz to, za co płacisz” jest tutaj z pewnością prawdziwe! Naprawdę trudno byłoby mi wybrać ulubiony produkt, wszystko, co miałem, było doskonałe.

x
x