Ambasador niezamężnego sportowca prowadzący bieżnię uniwersytecką

Molly jest amerykańską atletą, która na studiach cieszyła się burzliwą karierą lekkoatletyczną. Rozmawia z Sundried o wyścigach, kontuzjach i tym, co będzie dalej z nią.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

To zawsze była kluczowa rola w moim życiu. Zacząłem grać w piłkę nożną w wieku 5 lat i od tego czasu uprawiam sport. Od piłki nożnej do pływania, co było moją pierwszą miłością do jednej części triathlonu. Podczas mojej kariery pływackiej w dzieciństwie musieliśmy zrobić milową jazdę na czas na trening na „suchym lądzie” i to właśnie w tym dniu rozpoczęła się moja kariera biegowa. Mój trener pływania jest triathlonistą; dostrzegł mój potencjał w biegach przełajowych i lekkoatletycznych. Zaufałem mu i wtedy zaczęła się moja kariera biegowa, a kariera pływacka została przerwana z powodu braku basenu w liceum. Skończyło się na tym, że biegałem w college'u i zostałem zwerbowany do drużyny pływackiej i jako zawodnik klasy II NCAA (National Collegiate Athletic Association). To życie nigdy mnie nie opuściło, tylko nadal rośnie i ewoluuje wraz z moją ścieżką życia.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Mój trener w college'u miał przeczucie, jak dobrze sobie poradzę w tym sporcie. Zawsze mówiłem mu, że chcę się skupić na tym, co jest w tej chwili pod ręką, ale nigdy tego nie odpuszczał. Choć brzmi to zabawnie, bałem się jeździć na rowerach, ponieważ zawsze bałem się upadku z każdym uderzeniem na drodze, chodniku, ścieżce rowerowej, cokolwiek. Kiedy skończyłem i zacząłem aptekę, mój trener ciągle przysyłał mi rowery i pewnego dnia upadłem. Tego dnia był 30 lipca 2018 roku i od tego czasu jest uzależnieniem. Po 2 dniach jazdy mój trener zadzwonił do mnie i powiedział mi, jak naturalnie jeżdżę na rowerze i nie mam pojęcia, jak szybko postępuję. Obecnie skupiam się na wyścigu aquabike po rozpoczęciu sezonu i nie mogę być bardziej podekscytowany.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

22 stycznia 2016 udowodniłem sobie i mojemu trenerowi, że się mylimy. Zrobiłem to, o czym myśleliśmy, że nie wydarzy się przez następne miesiące: pokonałem jedyny licealny PR, który mi pozostał i okazał się najtrudniejszy. Prowadziłem ten PR przez 4 lata i miałem zamiar go złamać. Przebieg 5:45 mil nie będzie mnie dłużej powstrzymywał.

Przyjechałem na swój wyścig w ten piątek, myśląc, że mogę przebiec milę poniżej 6 minut, odkąd właśnie wracałem z kontuzji i cross country i byłem dość konsekwentny z moim treningiem. Myślałem, że bieg 5:50 popycha go, ale jest możliwy do osiągnięcia. Przebiegłem cały wyścig myśląc, że biegnę 45 na 200.

Ale szybko udowodniono, że się mylę. Uważam na to, na jakim etapie się znajduję, ale w tym wyścigu czułem się wyjątkowo gładko i dobrze, więc po prostu przeszedłem przez wyczucie. Patrząc wstecz, musiałem nakarmić moją drużynę szaloną obserwacją, jak trzymam 45, 44, 42, 42, 41, 40, 40, 32 i osiągnąłem najlepszy czas, w jakim biegałem od zawsze.

Ostatnią turę przeszedłem kompletnie kopiąc, próbując wygrać swój bieg i zobaczyłem zegar: 5:30. Natychmiast znalazłem bieg, o którym nigdy nie wiedziałem, że mam i pokonałem 5:42 mili. Przekroczyłem linię płacząc i zostałem przywitany przez mojego trenera, który podniósł mnie i przytrzymał przez 5 minut.

Nie mógł przestać mówić, że nigdy nie pomija mnie z mojego obecnego planu treningowego i jaki był zaskoczony i dumny. Kiedy w końcu mnie zawiódł, przywitały mnie dziewczyny biegające w gorączce za mną, które usłyszały, jak mój trener i koledzy z drużyny szaleją po wyścigu. Wszyscy byliśmy w szoku. Jestem prawie pewien, że mój trener też uronił łzę. To był jeden z moich najbardziej dumnych momentów podczas prób mojej kariery w college'u.

A twoje największe osiągnięcie?

Moja kariera na uczelni. W trakcie mojego pierwszego letniego szkolenia podstawowego w mojej karierze w NCAA zmieniłem się jako sportowiec. Mój czas 3200 m przekroczyłem o ponad 2 minuty. Biegałem lepiej niż zarówno trener Mike (mój trener w college'u), jak i ja kiedykolwiek oczekiwaliśmy. Byłem w czystej błogości i podekscytowany, aby w końcu zobaczyć, co zawsze marzyłem, spełniło się. Ale to nie jest historia o Kopciuszku.

Kolejne 3,5 roku (wcześniej skończyłem szkołę) były pełne łez radości, zawodu, frustracji i potwornego bólu. Moja kariera na uczelni nie była czymś, czego mogłem się spodziewać, chcieć lub czego życzyć komuś innemu. Przeszedłem przez lepki cykl urazów. Zawsze robiłem ogromne postępy w mojej podróży, a potem zostałem pokonany przez każdą kontuzję, którą doznałem.

Przypadkowo kontuzje te zdarzały się w każdym sezonie biegowym. To sprawi, że absolutnie NIENAWIDZĘ sezonu jesiennego, który kiedyś kochałem, i zakochałem się w tym, co nigdy mnie nie bolało, torze. Trener Mike i ja nie mogliśmy nigdy zrozumieć, dlaczego tak się dzieje, ale patrząc wstecz, wiem dokładnie, dlaczego i wciąż zmagam się z tym codziennie.

To coś, przez co przechodzą wszystkie zawodniczki, które zrobiłyby wszystko, aby być szybszym. Zapytaj kogokolwiek z nas. Odkładając na bok tę świadomość, do której niedawno doszedłem, zdecydowaliśmy się wypróbować nowatorski plan treningowy, który zmienił moją karierę sportową. Trener Mike i ja spędziliśmy wiele godzin na szukaniu sposobu, w jaki mógłbym trenować, zmniejszając ciężki wpływ, jaki wywierałem na moje stopy.

Zaprzyjaźniłem się z eliptycznym (orbitrekiem) i aqua bieganiem. Spędziłem niezliczoną ilość godzin trenując z moim nowym „najlepszym przyjacielem”. Począwszy od kontuzji podczas juniorskiego sezonu crossowego, a skończywszy na ostatnim wyścigu w Mountie. Zawsze mogłeś mnie znaleźć na orbitreku w Decker Gym 4 dni w tygodniu, podczas gdy pozostałe 2-3 dni spędzałem na staniu na nogach (np. Treningi na torze lub wyścig). Zawsze uczyłem się czegoś, bezmyślnie ćwicząc. Wiem, byłem szalony, ale kiedy spędzasz 45-80 minut w miejscu, znajdujesz sposoby na mądre spędzenie tego czasu. Ukończyłem chemię, więc marnowanie czasu na słuchanie muzyki lub oglądanie serwisu Netflix na iPadzie nie wchodziło w grę.

Ta próba nowego treningu zakończyła się takim sukcesem, że złamałem PR w każdym wyścigu i nawet moje kontuzje zdawały się ustępować. Byłem silniejszy i szybszy niż kiedykolwiek, a właściwie oddałem strzał na konferencji Pennsylvania State Athletic Conference (PSAC), którą przegapiłem w moim ostatnim sezonie na torze na dystansach 800 m na 7 s i 1500 m na 11 s. Trener Mike wiedział, że od pierwszego roku postawiłem sobie trudny cel: wystartować przynajmniej w jednym PSAC. Wydawało się to prawie niemożliwe, aż do dnia, w którym przebiegłem 5:40 mili, kiedy planowaliśmy wyścig po prostu przebiec 6:15 z ujemnym podziałem, ponieważ był to mój pierwszy wyścig z powrotem.

Mój trener przytulił mnie jak niedźwiedź w chwili, gdy przekroczyłem linię. Płakałem z czystej błogości, a on wykrzyknął: „Balliet, NIGDY nie zdejmuję cię z orbitreka!” Od tego spotkania na torze halowym udało mi się osiągnąć mój jedyny cel, do którego dążyliśmy. Może to nie był tor PSAC, ale biegowy. Ze względu na ciągły zawód miłosny, jaki dał mi ten sezon, był to doskonały sposób na zakończenie tego, co mi zrobił.

W ostatnim sezonie w Mansfield zostałem wybrany na kapitana. Ja ze wszystkich ludzi, ten, który nigdy nie skończył sezonu, ten, który był w najlepszym razie w połowie stawki, ten, który zawsze mówił trenerowi, że nigdy nie będą chcieli przebiec niczego więcej niż 6 mil po przebiegnięciu kilku 10- Biegi na 11 mil, ta, która była dziewczyną na 1500m / 800m wśród dziewcząt, które odniosły znacznie większe sukcesy i były szybsze niż ja. Byłem zszokowany tą decyzją, ale powód (którego nie podam) był bardzo uzasadniony. Nadal zmagałem się psychicznie z dłuższymi wyścigami, ale przepychałem się, ciągle stając się lepszym według własnych standardów i ciągnąłem moje dziewczyny ze sobą do ich własnego wzrostu jako sportowca.

Ale miałem sekret między trenerem a mną przez cały sezon. W trakcie tygodnia obozowego, a dokładnie 28 sierpnia 2016 r., Kiedy po treningu w Decker wykonywałem podnoszenie łydek na niektórych schodach, doświadczyłem najgorszego bólu w życiu. Noga mi się poddała i wiedziałem dokładnie, co zrobiłem. Mogę być hipochondrykiem, trener BARDZO dobrze o tym wie, więc kiedy to zobaczył, powiedział tylko, żebym się nie martwił i że prawdopodobnie jest to zapalenie ścięgna wywołane przez inne kontuzje. Poszedłem razem, aby to nakleić taśmą kinezjologiczną, stymulować elektrycznie i masować co drugi dzień. Ale to się pogarszało. Powiedziałem trenerowi, że wiedziałem, że to nie to, ale zamierzam zakończyć sezon, bez względu na wszystko, i po prostu udawać, że tak się nie stało. Byłem nieugięty, nie zatrzymywałem się, chyba że trener zabrał mnie z kursu.

Pragnąłem tego bardziej niż czegokolwiek. Nigdy nie zapomnę wbiegania na ostatnie wzgórze w Kutztown. Byłem bardzo cierpiący, ale wiedziałem, że jestem 600 metrów od tego zakończenia, wszystko się skończy. Najbardziej dumny moment w moim życiu był wypełniony przez trenerów i innych biegaczy PSAC, którzy kibicowali mi, którzy wiedzieli, przez co przeszedłem. W chwili, gdy przekroczyłem linię, znalazłem tatę, zacząłem płakać i nie mogłem przestać mówić „Zrobiłem to, w końcu to zrobiłem!”

Tydzień później mój ból nie ustępował, ścięgno nadal było ogromne i czerwone, ale chciałem, aby trenerzy atletyczni odkryli problem. Mogłem przesadzić, co zdarzało się często (przepraszam trenerze). Trener, który w końcu odkrył, co się stało, był jedynym trenerem, który nie był przeze mnie zirytowany; nie znała mojej historii sportu, była absolwentką treningu lekkoatletycznego. Uderzyła w dno, dając mi leczenie, aby odzyskać siły po sezonie. Natychmiast przestała rozkładać moją bliznę, wezwała do mnie każdego trenera i otrzymałem odpowiedź, którą trzymałem dla siebie przez cały sezon.

Zerwałem ścięgno Achillesa w lewej nodze. Przysięgam, że gdybym na co dzień nie nosił taśmy kineso, to bym ją zerwał. Tutaj myślałem, że moja podróż się skończy.

Nawet pomimo następujących urazów, które przeszedłem:

  • Hallux Limitis, które spowodowało pierwszą reakcję stresową śródstopia w lewej stopie
  • Obrzęk szpiku kostnego trzeciego śródstopia w prawej stopie
  • 5. reakcja na stres śródstopia w lewej stopie
  • Zwichnięta kość łódkowata, która wywołała pierwszą reakcję stresową śródstopia w mojej lewej stopie
  • Częściowe naderwanie ścięgna Achillesa w mojej lewej nodze.

Myślałem, że mój podkoszulek, kolce i buty do biegania zostały zawieszone na zawsze; być niczym innym, jak aspektem, który uczynił mnie tym, kim jestem dzisiaj. Moje życiowe poświęcenie, by „nigdy się nie osiedlać” i nieustannie wytrwać we wszystkim, zmieniło mnie z podatnego na kontuzje biegacza w zdeterminowanego kandydata na doktora farmacji.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Mam ich sporo, ale moim ostatnim był wyścig rowerowy na 20 mil. To był super trudny tor, obejmujący dwie 10-milowe pętle. Miał to być duży okrąg biegnący bocznymi drogami obok parku stanowego. Nie brzmi to zbyt trudne, prawda? Tak, to było dalekie od tego.

Byłam jedną z nielicznych kobiet na polu wyścigowym i zostałam rozdzielona. Denerwowałem się, że przegapiłem swoją kolej, a ludzie, którzy mieli kierować wyścigiem, nigdy nie mówili mi, gdzie się skręcić. Skończyło się na tym, że dotarłem do następnego miasta, miejsca, którego w ogóle nie znałem. Na szczęście miałem telefon do mojej Stravy i skorzystałem z GPS, aby wrócić do parku. Skończyło się na tym, że przejechałem 20 mil, a koordynatorzy wyścigu poczuli się tak źle, że nadal przyznali mi nagrodę dla mojej grupy wiekowej. Zabawnie jest patrzeć na to, ale w tamtej chwili było to bardzo przerażające.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Staram się skupić na drobiazgach i celu końcowym. Nie wszystko pójdzie dokładnie tak, jak planujesz i wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Staram się myśleć o porażce jako o prozie zwalniającym. Jeśli uderzysz go za szybko, zostaniesz trochę potrącony, ale to nie jest katastrofa. Niepowodzenia nie kończą się, są po prostu sposobem na naukę i rozwój w nowy sposób.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed rozpoczęciem rywalizacji?

Urazy są nieuniknione. Lekkoatletyka na uczelniach nie jest idealna. To od Ciebie zależy, czy pozwolisz, aby obrażenia Cię spowodowały lub złamały

Jakie są Twoje cele na 2019 rok?

Obecnie chcę spróbować swoich sił w aquabike, ponieważ moje stopy nadal potrzebują trochę więcej czasu, aby przyzwyczaić się do treningu uderzeniowego. To był bardzo powolny proces, ale nadejdzie w odpowiednim czasie. Mam też nadzieję, że będę trenował pływanie w wodach otwartych. Jestem silnym pływakiem, ale pozwalam, by niepokój wkroczył do mojej głowy. Muszę tylko zbudować więcej pewności siebie.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Bez dwóch zdań, Alexi Pappas.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Uwielbiam przesłanie i aktywizm na rzecz czystej wody i mniejszego śladu węglowego. Są one niezbędne dla przyszłego zdrowia i przetrwania naszej planety.

x
x