Ironman triathlon triathlonista Odzież sportowa Sundried

Mark po raz pierwszy zaczął triathlon dla zabawy, a teraz lubi pchać się w pełnych triathlonach Ironman. Rozmawia z Sundried o swojej podróży.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Oczywiście, odkąd byłem w szkole i grałem w piłkę nożną podczas każdej przerwy, aż po kapitowanie szkolnych drużyn, wszystko, czego kiedykolwiek chciałem, to uprawiać sport, do tego stopnia, że ​​kiedy dołączyłem do marynarki wojennej w wieku 19 lat i zdałem sobie sprawę, że zostanę Instruktor treningu fizycznego cel był oczywisty. Ponieważ życie i wiek mnie dogoniły, teraz muszę znaleźć czas, aby się wydostać, kiedy tylko mogę, ale pasja i chęć ciągłego popychania się nigdy nie zniknęły.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Szczerze mówiąc, zupełnie przez przypadek. Nigdy nie postrzegałem siebie jako triathlonistę i do pewnego stopnia nadal nie, ale zawsze starałem się zachować formę, biegając, a później jeżdżąc na rowerze, a pewnego dnia przyjaciel wpadł na pomysł, aby wejść do Weymouth 70,3 pół Ironman w 2017 roku.

W tym momencie ukończyłem tylko 2 triathlony w moim życiu, a te były po prostu dla śmiechu, więc to był duży krok, nie trzeba dodawać, że pokochałem to, tak bardzo, że wróciłem w 2019, aby zrobić to ponownie i Teraz trenuję dla Ironman Portugal w listopadzie!

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Oba Weymouth 70.3 były niesamowitym doświadczeniem i ogromnym poczuciem spełnienia, ale po ukończeniu 3 maratonów londyńskich naprawdę nie ma takiej atmosfery, tłum i cały dzień są elektryzujące.

A twoje największe osiągnięcie?

W wieku 48 lat nie jestem wiosennym kurczakiem i patrząc wstecz, maratony londyńskie były momentami dumnymi, podobnie jak dwa lata 70.3, zwłaszcza, że ​​powiedziałbym, że prawdopodobnie jestem teraz bardziej sprawny niż przez 25 lat. Osiągnięciem, z którego jestem najbardziej dumny, było wejście na najwyższą górę Włoch (Gran Paradiso) w 2017 roku, aby zebrać pieniądze na Naomi's House and Jacksplace, czyli hospicjum, które zapewnia specjalistyczną opiekę dzieciom i młodym dorosłym, których życie jest ograniczone. W 2017 roku wspiąłem się na Gran Paradiso, ukończyłem wyzwanie 3 Peaks i Weymouth 70.3, wszystko na cele charytatywne, to był wielki rok, ale niezwykle satysfakcjonujący.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Byłby pocałunkiem śmierci, gdybyśmy nie mówili żadnych katastrof, chociaż w noc przed moim pierwszym maratonem w Londynie podróżowałem sam, aby się zarejestrować itp. I pomyślałem, że dobrym pomysłem będzie indyjski posiłek na wynos poprzedniego wieczoru. , nie trzeba dodawać, że na milę 10 nie czułem się specjalnie!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Jestem wielkim orędownikiem nastawienia psychicznego (łatwiej powiedzieć niż zrobić), ale życie zawsze będzie przebiegać po naszej myśli, nie możemy tego kontrolować. Ale to, jak je przetwarzamy i podchodzimy do tych niepowodzeń, jest tym, co możemy kontrolować. Wiele lat temu straciwszy pracę po przeprowadzce do Australii, przeczytałem książkę `` Who Moved My Cheese '' Spencera Johnsona, bardzo prostą historię skupienia się na negatywach, więc bardzo tęsknisz za pozytywami.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Nie bierz udziału w triathlonie, to zdecydowanie za drogie! Nie, poważnie, nie musisz wydawać fortuny na cały wymyślny zestaw, kiedy zaczynasz, radzić sobie z tym, co masz, dopóki naprawdę nie wiesz, że to dla ciebie.

Jakie są Twoje cele?

Ukończ IM Portugal w mniej niż 13 godzin

Od kogo czerpiesz inspirację?

Pamiętam, że w latach 80-tych oglądałem film dokumentalny o ojcu, który ukończył Ironmana ze swoim niepełnosprawnym synem, holował go na tratwie podczas pływania, miał adoptowany rower, na którym jego syn siedział z przodu na rower i pchał go na wózku inwalidzkim do biegania. Para to Dick i Rick Hoyt, a od marca 2016 r. Hoyts startowali w 1130 rajdach wytrzymałościowych, w tym w 72 maratonach i sześciu triatlonach Ironman, a 32 razy biegli w Boston Marathons. Dodając do swojej listy osiągnięć, Dick i Rick jeździli na rowerze i biegali po Stanach Zjednoczonych w 1992 roku, pokonując pełne 3735 mil (6011 km) w 45 dni. To jest inspiracja !!

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Jako rodzina jesteśmy bardzo świadomi potrzeby przyjęcia bardziej świadomego podejścia do ratowania naszej planety, a kiedy znalazłem Sundried i zacząłem rozumieć ich wartości w zakresie zrównoważonego rozwoju, zostałem sprzedany. Moim ulubionym zestawem musi być koszulka Sundried Plaret, nie tylko wygodna i świetnie dopasowana, ale również wykonana w 100% z butelek pochodzących z recyklingu.

x
x