bieganie triathlon fitness

Lily-Mae zwróciła się ku dyscyplinom triathlonu, gdy w tym roku siłownie zostały zamknięte. Rozmawia z Sundried o swojej pasji do sportu.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Zawsze dużo uprawiałem. Jako nastolatek grałem w hrabstwie, w regionie i kraju w wielu dyscyplinach sportowych, w tym w hokeju, siatkówce, lacrosse i skoku o tyczce. Po wstąpieniu na uniwersytet i braku czasu na rywalizację na tak wysokim poziomie moje zainteresowania sportowe przesunęły się bardziej w stronę siłowni, CrossFitu i generalnie wzmacniania się. Regularnie startowałem w CrossFicie i trenowałem dwa razy dziennie przez kilka następnych lat, zakochałem się w tym sporcie.

Zacząłem jeździć na rowerze szosowym w wieku 21 lat, gdzie podjąłem pierwsze wyzwanie podczas 8-milowej jazdy do pracy, która w tamtych czasach była epicka, teraz mam podobne uczucie podczas 100 mil! Kontynuowałem CrossFit przez kilka następnych lat, tylko lekko próbując triathlon, ale z zamkniętymi siłowniami podczas blokady zacząłem jeździć na rowerze i biegać bardziej konsekwentnie, jeżdżąc 150-200 mil tygodniowo i biegając około 40-50 mil tygodniowo. Mój tydzień składa się teraz z treningu 2 do 3 razy dziennie, próbując zrównoważyć wszystkie trzy dyscypliny triathlonowe i trochę CrossFit.

Jak trafiłeś do triathlonu?

Ironman był na mojej liście życzeń od lat, a blokada dała mi doskonały pretekst do przejścia z CrossFitu i treningu na siłowni na bieganie, jazdę na rowerze i pływanie. Zrobiłem kilka nieoficjalnych triathlonów przez lata podczas wakacji sportowych lub tylko z przyjaciółmi, ale kiedy wszystkie siłownie zostały zamknięte, pomyślałem, że w przyszłym roku zacznę trenować do Ironmana.

Jaka była Twoja ulubiona rasa do tej pory i dlaczego?

Wystąpiłam we wrześniu w Bournemouth International, gdzie skończyłam jako pierwsza kobieta w drużynie, o którą walczyłam. Wsparcie i atmosfera tam były fantastyczne i cała 50 z nas razem reprezentowała nasz zestaw. Czułem się dumny, że mogłem być jego częścią.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Naprawdę nie mam chwili największej dumy. Miałem takie szczęście w życiu, że miałem tak wiele okazji do osiągnięcia wielkich rzeczy, które wziąłem i kochałem każdego! Mogę cały dzień mówić o dobrych wspomnieniach sportowych, równie dobrych jak poprzednie i miejmy nadzieję, że będzie ich jeszcze wiele! Czasy, z których byłem najbardziej dumny, są tam, gdzie byli inni, z którymi mogłem to osiągnąć i podzielić się z nimi tą chwilą.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć katastrofę wyścigową?

Nie na bieżąco i miejmy nadzieję, że tak pozostanie!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Trenuję, bo to uwielbiam, więc niepowodzenie oznacza, że ​​po prostu dostosowuję rutynę, ale kontynuuję trening. Jeśli mam cofnięcie, takie jak kontuzja, kontynuuję trening, ale trenuję mądrze, dostosowując obciążenie pracą / wagę / odległość. Jestem rygorystycznie nastawiony na rozciąganie i zapobieganie kontuzjom, a jeśli przez jakiś czas coś jest nie tak, szukam profesjonalisty, który do tej pory zdołał mnie wyleczyć!

Jakiej rady chciałbyś, żebyś otrzymał, kiedy zaczynałeś?

Trenuj mądrze, a nie ciężko. Trenowałem tak ciężko przez tyle lat, bez prawdziwego planu, jak tylko walić się w każdą sesję. Działa to przez pewien czas, aż osiągniesz plateau i musisz to zmienić za pomocą bloków treningowych o różnej intensywności i objętości. Programuję wszystkie własne rzeczy i nadal się uczę, ale zdecydowanie mądry trening jest tak korzystny!

Jakie są Twoje cele?

Cóż, właśnie osiągnąłem cel na ten rok, którym było przepłynięcie 10 mil w zeszłym tygodniu, aby zebrać pieniądze na cele charytatywne, taki wspaniały dzień! W przyszłym roku celem jest ukończenie IronMana gdzieś za granicą i idealnie ogrzanie się! Również przebiec 250 mil południowo-zachodniej ścieżki przez 2 tygodnie (około 20 mil dziennie). Kolejnym na mojej liście marzeń, odkąd dziecko jest pływanie po kanale angielskim, co na pewno kiedyś zrobię (może nie w przyszłym roku, bo inne wyzwania też się wydarzy).

Kto cię inspiruje?

Moją wielką inspiracją jest Ross Edgley. W zeszłym roku pływał po Wielkiej Brytanii i zawsze jest taki pozytywny i żywiołowy, coś, co próbuję zainstalować w mojej własnej osobowości, ponieważ jest zaraźliwe!

Dlaczego warto pracować z Sundried?

Dopiero niedawno odkryłam Sundried i uwielbiam jakość ich ubrań. To nie tylko kolejny tani top na siłownię, który założę na śmierć i wyrzucę w przyszłym roku, to wysoka jakość i trwałość. Podoba mi się również sposób, w jaki Sundried tworzy serię EcoTech wykonaną z całkowicie przetworzonego materiału, który jest nowy i innowacyjny, oraz sposób, w jaki świat powinien się poruszać!

x
x