bieganie duathlon multi sport racing

Kathy to duathlonistka, która rywalizowała na światowym poziomie. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Kiedy byłem w liceum, uprawiałem każdy sport; hokej, siatkówka, tenis, rounders, gimnastyka, tag rugby… gdyby nasza szkoła miała drużynę, to ja grałem! Dorastałem z trzema starszymi braćmi, którzy byli bardzo wysportowani, więc myślę, że bardzo wcześnie nabrałem pasji do współzawodnictwa.

Dołączyłem do naszego lokalnego klubu lekkoatletycznego Vale Royal, gdy miałem 9 lat i rywalizowałem o nich, dopóki nie wyprowadziłem się na uniwersytet. Trenowałem 5 dni w tygodniu i regularnie, czasem co tydzień, startowałem dla nich. Grupa biegaczy, z którą byłem w klubie, stała się dla mnie drugą rodziną i nadal jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata Duathlonu?

Kilka lat temu mój chłopak kupił mi rower szosowy na moje urodziny, ponieważ chciał towarzystwa podczas swoich przejażdżek. Byłem tak przerażony noszeniem przypinanych butów, że po raz pierwszy jeździłem w rozmowie! Powoli, ale pewnie zbudowałem swoją pewność siebie i zanim się zorientowałem, ścigałem się po drogach Bristolu i prawie wolałem to od biegania.

Ponownie, ze względu na sposób, w jaki dorastałem z braćmi, nie podobała mi się myśl, że mój chłopak jest w czymś lepszy ode mnie, więc zacząłem naprawdę pchać się na rowerze, a nawet dojeżdżać do pracy, aby spróbować wyprzedzić. jego. Wtedy zdecydowałem się połączyć moje dwa ulubione sporty i wystartowałem w moim pierwszym duatlonie. Skończyło się na tym, że zająłem drugie miejsce w mojej kategorii wiekowej, co dało mi prawdziwy wzrost pewności siebie i nigdy tak naprawdę nie patrzyłem wstecz.

Odkryłem również, że mając dwie dyscypliny do trenowania, mam większą motywację. Kiedy nie mam ochoty pobiegać, mogę jeździć na rowerze i odwrotnie.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Muszą to być Mistrzostwa Świata w Duathlonie ITU Multisport, po prostu dlatego, że mogłem walczyć o swój kraj. Zawsze marzyłem o konkurowaniu na arenie międzynarodowej i robieniu tego dla czegoś większego niż tylko ja. Sam wyścig mam bardzo miłe wspomnienia, z których jednym był tłum i atmosfera (było epickie!), A drugim było moje drugie przejście z roweru na bieg - tak często zaczynam mieć skurcze w tym momencie, ale adrenalina z wbiegając z powrotem na stadion i słysząc tłumy i muzykę zagłuszył cały ból, i poczułem się jak na sprężynach wchodzących w ostatnią nogę.

A twoje największe osiągnięcie?

Zdobycie brązowego medalu w swojej grupie wiekowej na Mistrzostwach Świata. Dostanie się do zespołu wydawało się wielkim osiągnięciem, ale wejście na podium z Union Jack'em na ramionach było czymś wyjątkowym.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Nie powiedziałbym, że kiedykolwiek miałem katastrofę, ale jeden z wyścigów, który utkwił mi w pamięci, miał miejsce, gdy byłem znacznie młodszy, podczas zimowego sezonu cross country. Pamiętam, że pole wyglądało jak jedna wielka kąpiel błotna i ledwo można było postawić stopę bez poślizgu pół metra.

Ruszyłem i znalazłem się w środku dużego tłumu. Pamiętam, że na pierwszym zakręcie trasy poczułem ostry ból w tylnej części nogi, ale kontynuowałem, nie zwracając uwagi na wylewającą się krew. Nie trzeba dodawać, że nie przebiegłem swojego najlepszego wyścigu, a kiedy skończyłem, poszedłem do ratownika medycznego.

Okazuje się, że ostry ból na początku spowodował, że biegacz za mną przypadkowo nadepnął na moją nogę i rozerwał mi skórę kolcami (1,5 cm). Powiedzieli mi, że gdyby weszli głębiej w moją nogę, zerwaliby mi ścięgno Achillesa… Myślę, że to najbliższa katastrofa, w jakiej kiedykolwiek doszedłem!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Trenuj mocniej. Niezależnie od tego, czy jest to praca, choroba czy kontuzja, jedyne, co mogę zrobić, aby przezwyciężyć wszystko, co negatywne, to wrócić do treningu mocniej i ciężej. Staram się też zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby sobie pomóc i przygotować się na powrót.

Na przykład, jeśli jestem ranny i nie mogę iść na bieg, zrobię więcej jogi lub więcej treningu wagi, aby zrekompensować brak innych szkoleń. Uwielbiam też słuchać muzyki, gdy biegam lub jestem na turbo, więc uważam, że jeśli zrobię nową listę odtwarzania z piosenkami, które naprawdę mnie pompują, to pomaga mi to skierować moją energię we właściwym kierunku.

Jaką radę chciałbyś otrzymać przed rozpoczęciem rywalizacji?

Aby przygotować się do przejścia. Przebiegłem tak wiele końcowych etapów z pełnym skurczem w łydkach, ponieważ moje ciało nie jest w stanie poradzić sobie ze zmianą. Teraz próbowałem zwiększyć liczbę sesji cegieł, które robię, aby temu zapobiec.

Jakie są Twoje cele na 2020 r.?

W tym roku zainwestowałem w trenera i tak postawiłem sobie sporo bramek. Chcę wykorzystać więcej wyścigów jako treningu i zamiast budować się do wyścigu i umieścić w nim wszystko, po prostu potraktuj to jako kolejny dzień treningowy. Będzie to związane z koniecznością zaakceptowania, że może nie będę w stanie rywalizować na moim najwyższym poziomie, ale czuję, że na dłuższą metę (przepraszam za kalambur!) to naprawdę pomoże mi przygotować się do mojego największego celu, jakim jest zdobycie złota w mojej grupie wiekowej na mistrzostwach świata. Chciałbym również spróbować i uzyskać nowy półmaraton PB!

Z kogo czerpiesz inspirację?

Mam kilku elitarnych sportowców, których uwielbiam podążać, zdecydowaną faworytką jest Lucy Charles - ta dziewczyna jest absolutną maszyną i zawsze jestem zszokowana tym, jak dobra jest w każdej dyscyplinie. Ale inspirują mnie też ludzie wokół mnie. Mój kuzyn, na przykład, jest mamą dwóch chłopców, pracuje w pełnym wymiarze godzin i wyszkolony dla Ironman kilka lat temu.

Słysząc o tym, jak ona ściśnięte w jej szkolenia codziennie, tydzień w, tydzień, jest bardzo inspirujące i to sprawia, że myślę trudniej o tym, jak część moich dni i jak mogę wykorzystać mój czas bardziej efektywnie. Myślę, że możesz być zainspirowany przez wielu ludzi, ale musisz być w stanie zrozumieć, co to jest o nich, że inspiruje, a następnie wziąć to i zastosować go do siebie i własnego szkolenia.

Co lubisz w suszonych w sunsonach i jaki jest Twój ulubiony kawałek naszego zestawu?

Uwielbiam etos marki i fakt, że starają się być czymś więcej niż tylko inną gamą odzieży fitness. Dbają o środowisko i ich wpływ na nie, a także o opiekę nad ludźmi, którzy tam pracują - myślę, że więcej firm powinno działać w ten sposób.

Uwielbiam odblaskowe skarpetki rowerowe, ponieważ dojeżdżam do pracy dużo i wszystko, co sprawia, że wyróżniam się na drogach, jest prawdziwym bonusem. Uwielbiam też koszulki rowerowe z długim rękawem - świetnie pasują i sprawiają, że czuję się bardzo profesjonalnie, gdy jeżdżę w nich.

x
x