Pianka do pływania dla triathlonistów do biegania

Josh jest zapalonym triathlonistą z wielkimi celami. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak! Jako dziecko parałem się każdym sportem, jaki mogłem zdobyć, ale nie zacząłem rzucać sobie wyzwań, dopóki nie skończyłem liceum i nie wziąłem roku przerwy. Podczas mojej przerwy naukowej naprawdę zainteresowałem się przekraczaniem moich fizycznych granic.

Jak trafiłeś do triathlonu?

Zapisując się do Ironman 70.3 Edinburgh w 2018 roku. Nigdy nie brałem udziału w triathlonie, nie mówiąc już o wyścigu z logo Ironman, ale chciałem zobaczyć, czy uda mi się go ukończyć. Nie trenowałem, ponieważ nie miałem pojęcia, jak ciężkie są triathlony! Nie trzeba dodawać, że to było brutalne wydarzenie!

Jaka była Twoja ulubiona rasa do tej pory i dlaczego?

Ironman Staffordshire 70.3 w 2019 roku był dla mnie bardzo wyjątkowy, ponieważ był to zbiór rocznego dedykowanego treningu, który miał na celu pokonanie mojego celu, jakim jest wyścig poniżej 6 godzin 70,3. Tego dnia wszystko poszło lepiej, niż mogłem sobie wymarzyć! Czułem się niesamowicie dopasowany do wyścigu i, co ważniejsze, cieszyłem się dniem - i skończyłem 5:44.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Dwa mi się trzymają: Ironman Staffordshire 70.3 z powyższych powodów, a drugi to bieg, który zrobiłem po kontuzji w 2019 roku. Nie mogłem biegać przez miesiące i chciałem udowodnić sobie, że mogę wrócić do niego, więc przebiegł 35 mil bez wsparcia wzdłuż Union Canal z Falkirk do Edynburga. Ten był wyjątkowy, ponieważ był całkowicie samotny i poza kontekstem wyścigu - tylko ja i dystans.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć katastrofę wyścigową?

Absolutnie! Pierwszy triathlon, jaki kiedykolwiek zrobiłem (Edynburg 70.3) był jedną ogromną katastrofą. Nie trenowałem, moje siodełko rowerowe było za nisko i skończyłem nogę roweru z 13 sekundami do ucięcia. Kuśtykałem na tor biegowy całkowicie zniszczony i maszerowałem / kuśtykałem wokół niego pomimo ekstremalnych skurczów, które sprawiły, że rozciągnąłem się na podłodze w pewnym momencie. Myślę, że skończyłem jako ostatnia osoba z całego pola i bardzo dużo mnie to nauczyło o sporcie.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Pracując obsesyjnie nad wszystkim, co mogę kontrolować, bez stresowania się / martwienia się o nic poza moją bezpośrednią sferą wpływów. Ktoś powiedział mi tę radę na odprawie na wyścigu, którego byłem przerażony i prawie pewien, że nie skończę - utkwiła we mnie jako najcenniejsza rada, jaką kiedykolwiek dano mi.

Jakiej rady chciałbyś, żebyś otrzymał, kiedy zaczynałeś?

Ciesz się procesem. Proces to 99% triathlonu, lata treningu na kilka godzin wyścigów. Jeśli nie podoba ci się ten proces, zmień go, bez względu na to, jak trudne to jest.

Jakie są Twoje cele?

Aby zakwalifikować się do Mistrzostw Świata IM w Kona w grupie wiekowej, jeździć na rowerze dookoła świata, pływać po kanale, przebiec 100 mil ultra-maraton, ukończyć niesamowity rower ... Mogłem jechać i jechać dalej i dalej. Mam ogromną listę!

Kto cię inspiruje?

Każdy, kto przeciwstawia się szansom i przekracza granice, czy to fizycznie, czy psychicznie. Myślę, że czasami możemy zafiksować się na profesjonalnych sportowcach w sporcie i przegapić niesamowicie inspirujące historie o sportowcach-amatorach, którzy robią niesamowite rzeczy przy ograniczonych zasobach i czasie!

Dlaczego warto pracować z Sundried?

Po dwóch latach triathlonu i eksperymentowaniu z mnóstwem różnych zestawów, w końcu stwierdziłem, że Sundried to zestaw, który uważam za najlepszy. Z tego powodu chcę współpracować z Sundried, aby pomóc innym sportowcom w korzystaniu z tego, co najlepsze!

x
x