Helena pracowała jako monter rowerów i wsiadła do triathlonu, aby poprawić jej obsługę dla klientów. Powiedziała Sundried, jak ten pierwszy triathlon doprowadził ją do kompletnych wyścigów Ironmana.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Zawsze bawiłem się w sport i kochałem jazdę na rowerze, odkąd byłam dzieckiem. Również cieszyłem się sportem zimowym również-z narciarstwa biegowego po narty zjazdowe. Oprócz gry w koszykówkę w szkole przez kilka lat, sport dla mnie zawsze był czymś, co robię dla zabawy.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Mój pierwszy triathlon był eksperyment do pracy. Pracowałem jako monter rowerowy i pracowaliśmy z wieloma triatletami. Więc wchodzenie do triathlonu było sposobem na lepsze zrozumienie naszych klientów. Zapisałem się na super sprint triathlon w 2013 roku. W tym czasie mogłem pływać tylko jedną długość basenu w czołganych czołach przed dławieniem i wydostaniem się z oddechu. Mam pierwszy rower na tydzień przed wyścigiem. Nienawidziłem biegania. Dołączyłem do Hampstead Triathlon Club i w jakiś sposób udało mi się skończyć jako druga dama. Nie długo po tym, zakwalifikowałem się jako trener klubowej triathlonu, aby pomóc innym w ich podróży i oddać się do sportu, który bardzo mi się podobał.

Jaki jest twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Absolutnie kochałem Ironmana Lanzarote!  Nie tylko dlatego, że jest to taki piękny kurs, czy też dlatego, że była to moja pierwsza pełna impreza Ironmana, ale także dlatego, że ból fizyczny, którego się zaliczyłem i czego się dowiedziałem o sobie i jak dalece można go wypchać w procesie. Noga rowerowa nie poszła tak, jak planowałem, więc martwiłem się, że nie będę mógł uciekiwać. Również, to był mój pierwszy raz maraton-co doświadczenie! Wspaniale było skończyć wyścig czuć się silny i widzieć mojego chłopaka i siostrę na mety. To niesamowita rasa, a cała wyspa jest na zewnątrz, by cię rozwesewać!

A twoje najprosze osiągnięcie?

Finiszowanie Ironman 70.3 UK w 2016 r. Weszłam do wyścigu na kaprys, na którym się przyjaźniliście. Nie spojrzałam na kurs wyścigowy i nie byłam w pełni przygotowana. Mój trening był chaotyczny, a ja nie włożyłem wystarczająco dużo mil. Jestem dość mocnym rowerzystą, więc kończę rower, który czuje się silny i nie chodził ani jednego wzgórza, jak wielu innych. To piękny, ale brutalny kurs rowerowy. Jednakże, bieg prawie mnie zniszał. To był pagórkowaty i mieszany teren. Po pierwszym z 3 okrąg byłem gotowy, by odejść. Moje quady zajęły się, byłem zły, zmęczony i demotyzowany. Nie czułam się tak, jakbym chciała tego medalu, chciałem tylko usiąść, mieć jedzenie i wrócić do domu. Nie wiem, gdzie znalazłem siłę psychiczną, żeby ją dokończyć, ale wytrwałam i przeszłam, by skończyć wyścig. To było moje najgorsze 70,3 czasu do tej pory, najcięższą linię mety, jaką kiedykolwiek przekroczyłem i jako takie odczuwalne jak prawdziwe osiągnięcie, kiedy to w końcu było już po wszystkim. Naprawdę musiałem pracować dla tego medalu! Niestety, ten wyścig został odwołany, ale nadal czuję, że mam z tym jakiś niedokończony interes.

Czy kiedykolwiek miałeś jakieś katastrofy wyścigowe/twój najtwardszy wyścig jeszcze?

Nie uważam tego za mój najtrudniejszy wyścig, ale z pewnością był to ciężki dzień. Ja i przyjaciel zrobiliśmy Bieg kobiet 10 km w Finsbury Park, niedługo po tym, jak miałem zły wypadek na rowerze w czerwcu 2014 roku. Nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo boli mnie noga - bardziej martwiłem się o moje brakujące przednie zęby z wypadku! To był dwulikrowy tor. Pod koniec pierwszego okrążenia moja lewa łydka zaczęła boleć i czułem, że nie mam wiosny w moim kroku. Zacząłem drugie okrążenie, ale musiałem przyznać sobie, że ból był zbyt duży. O dziwo, fantastyczni wolontariusze nadal dali mi medal i torbę z gadżetami za moje wysiłki, próbując ominąć kurs. Nie czułem, że na to zasłużyłem, ale w tym czasie nie miałem pojęcia, co było przyczyną bólu, który był intensywny. Mój chłopak musiał prawie zabrać mnie do domu. Nieco ponad miesiąc później dowiedziałem się, że mam złamanie kości pisząbowej. Okazuje się, że ból był od złamanej nogi, która była czystym złamaniem przez całą kość. Ledwo mogłem chodzić, nic dziwnego, że nie mogłem biec! To musiałoby się zakwalifikować jako moja katastrofa wyścigowa.

Jak przezwyciężyć niepowodzenia?

Nie jestem zbyt dobry z niepowodzeń, jeśli mam ludzi wokół mnie. Mogę być trochę królową dramatu i uzyskać emocjonalne. Kiedy jestem jednak sam, po prostu mówię sobie, aby się z tym z nim i zmotywować się do kontynuowania. Zajmuję się tym, co mogę i ignoruję to, z czym nie mogę sobie poradzić. Mówię sobie, że byłem w gorszej sytuacji lub że mogło być gorzej - wciąż żyję. Potem robię dramat, gdy już się skończy!

Jaka jest najlepsza rada, którą chcesz, aby ktoś ci powiedział przed rozpoczęciem rywalizacji?

To nie jest efektowne. Co najważniejsze, wyścigi nie są trudne, trening jest!

Jakie są Twoje cele na rok 2018?

We Frankfurcie wziąłem udział w Mistrzostwach Europy Ironman. Chcę zrobić lepiej niż Lanzarote. Ponadto, jeśli można uznać za cel, aby uzyskać rower do jazdy na czas - nigdy nie czułem się tak zniszczony jak w 70.3 Worlds w Chattanooga w tym roku. Mój godny zaufania Trek Mad One jest świetnym partnerem, ale nadszedł czas, aby zintensyfikować grę.

Z kogo czerpiesz inspirację?

Od moich przyjaciół i kolegów klubowych. Wspaniale jest widzieć profesjonalistów, ale jeszcze bardziej inspirujące jest to, że widzimy, jak przeciętny Joes pokonuje przeszkody, osiąga, osiąga cele lub nie radzi sobie z tym, że się tam nie dostaniemy.

Co lubisz w suszonych w sunsonach i jaki jest Twój ulubiony kawałek naszego zestawu?

Podoba mi się, że suszone sprawia, że zestaw, który wykonuje swoją pracę. Zbyt wiele marek w tych dniach ponad skomplikować rzeczy. Posiadanie ekologicznego podejścia jest również bonusem, spędzam dużo czasu na świeżym powietrzu, więc czuję się pasjonatem zachowania środowiska, w które trenuję.

Zestaw wygląda świetnie, naprawdę nie mogę się doczekać wyścigów Frankfurt w sundried garnitur.

Uwielbiam bezszwowe rajstopy. Komfort jest na tych długich trasach.

x
x