Matt Leeman Sundried Ambassador Zwycięzca Castle Triathlon Series Bastion Full Iron Distance

Bastion Iron Distance Triathlon to triathlon na pełnym dystansie, będący częścią serii Castle Triathlon. Odbywa się w Hever Castle w Surrey w Wielkiej Brytanii. Zasłużony ambasador Matt Leeman odniósł fantastyczne zwycięstwo podczas imprezy w 2017 roku i przedstawia nam swoją relację z wyścigu.

Heat and Hills at The Bastion Full Iron Distance Triathlon

To był dopiero mój drugi triathlon na dystansie żelaznym, więc wciąż znajduję swoje stopy, jeśli chodzi o wyścigi tak długie. Jednak spędziłem dobry blok na treningu na Cyprze zimą, a ostatnio na wysokości w bazie Trisutto w St. Moritz w Szwajcarii. To postawiło mnie w najlepszej możliwej pozycji do przebicia się w szeregi pro triathlonu, ponieważ musisz w pełni zaangażować się w to, bo inaczej ci się nie uda.

Start z pływania był najbardziej malowniczy, na jakim się ścigałem, na końcu włoskiego ogrodu posiadłości Hever Castle, z mgłą unoszącą się nad powierzchnią wody. Organizator wyścigu opóźnił start, aby mgła się rozwarła i ruszyliśmy. Prowadzę pływanie, ponieważ to moja siła i coś, co lubię wykorzystywać i wywierać presję na innych na wczesnym etapie. Była to kąpiel techniczna, składająca się z kilku zakrętów powracających wzdłuż odcinka rzeki utworzonego w celu naturalnego wypełnienia jeziora. Przepłynąłem 3,8 mili (2,4 mili) w czasie 50:27, pobierając rekord pływania.

Zasłużony ambasador Matt Leeman w zamku Hever

Spojrzałem na profil trasy rowerowej przed wyścigiem i wiedziałem, że będzie pagórkowaty. Na szczęście faworyzuję skocznie i zabrałem się do pracy wcześnie i zacząłem poświęcać czas moim konkurentom, zwiększając dystans na każdym z trzech okrążeń. Podobał mi się rower i pokonałem 112 mil (180,25 km) w czasie 05:29:55 (wliczając wysłanie w złą stronę, ale na szczęście zdałem sobie sprawę z błędu po kilku minutach!).

Wracając na tereny zamku i ruszył biegiem, południowe słońce już w pełni biło i podobnie jak na rowerze, trasa miała być dość pagórkowata. Przebiegłem konserwatywny dystans maratonu (42,16 km / 26,2 mil), ponieważ ścigam się ponownie za dwa tygodnie na Outlaw w Nottingham, dlatego musiałem być rozsądny, aby móc w stosunkowo krótkim czasie wesprzeć ten wynik.

Obecnie trend na wyścigi na długich torachpolega na noszeniu kombinezonu ze skóry zamiast tradycyjnego stroju bez rękawów. Przetestowałem oba i zgadzam się, że kombinezon to najlepsza opcja na długie dystanse. Jest szybszy na rowerze i zapewnia chłód podczas biegu. Jedynym miejscem, w którym kombinezon bez rękawów ma tę zaletę, jest pływanie, ale jest to stosunkowo małe i jeśli weźmiesz pod uwagęproporcjonalniespędza się dużo więcej czasu na rowerze i bieganiu niż pływanie, jest to bardzo rozsądna inwestycja. Dostałem też wiele komentarzy na temat tego, jak dobrze wygląda trójkolorowy kombinezon Sundried!

x
x