Weekend długiego kursu w Tenby Pembrokeshire Wales

Weekend długiego kursu w Tenby w Walii to wyjątkowy wyścig, w którym sportowcy pokonują triathlon na pełnym dystansie żelaznym, ale podzieleni na 3 dni, z 2,4-milowym Wales Swim pierwszego dnia, 112-milowym Wales Sportive drugiego dnia, a kończąc na biegu na 26,2 mili Wales Marathon ostatniego dnia. Long Course Weekend odbywa się w Tenby, Pembrokeshire (południowo-zachodnia Walia) i jest imprezą Ironman.

Ponieważ trzy dyscypliny są podzielone na 3 dni, sportowcy mogą po prostu ukończyć jeden jako wyścig indywidualny lub wykonać wszystkie 3 jako triathlon na dystans żelazny. Zasłużony ambasador Jim Doughty przedstawia nam raport ze swoich doświadczeń z imprezy 2017.

Dzień 1 - Pływanie

Dojeżdżam na plażę zdenerwowana. Myśli przebiegające przez moją głowę to: „Nie czuję, że tu pasuję”, „Prawdopodobnie nie zrobiłem wystarczająco dużo treningu” i „Martwię się pływaniem”. Widzę, jak setki sportowców przygotowują się i myślę sobie „teraz albo nigdy”, więc zaczynam wkładać piankę. Wchodzę do wody, żeby się do tego przyzwyczaić i raz uświadamiam sobie, że nie mam się czym martwić. Morze jest płaskie, spokojne i ciepłe w porównaniu do jezior w Szkocji, gdzie trenuję.

Wzywają nas do kojców startowych, aby wysłuchać odprawy wyścigowej. Jest 18:45 i powietrze jest elektryzujące, gdy stoimy, słuchając instrukcji z ostatniej chwili. Kąpiel składa się z 2 okrążeń, każde o długości 1,2 mili z australijskim biegiem wzdłuż plaży między okrążeniami. Mamy uważać na meduzy, ponieważ mogą one użądlić. 19:00 i wybuchają fajerwerki; już czas, wszyscy wchodzimy do wody i zaczynamy pływać.

Występuje lekkie przyciąganie przez przypływ, co utrudnia pracę pierwszego odcinka okrążenia do boi zwrotnej. Zostaję przygnieciony do boi, kiedy otaczam ją ciasną liną, ale znajduję trochę czystej wody raz dookoła i prosto z tyłu. Reszta 1śwokrążenie mija szybko, ponieważ prąd pomaga nam po drodze. Wychodzę z wody po pierwszym okrążeniu w 45:12 i biegnę wzdłuż plaży na drugie okrążenie z uśmiechem na twarzy. Teraz wiem, że ukończę pływanie w wyznaczonym czasie.

Drugie okrążenie jest powtórzeniem pierwszego okrążenia i wychodzę z wody na ostatni bieg po plaży i przekraczam metę w czasie 1:26:42, myślę, że mój trening pływacki się opłaca. Odbieram medal i szybko wracam do hotelu. Kiedy przyjeżdżam, jest godzina 21 i czas na regenerację przed jutrzejszym 112-milowym rowerem.

Dzień 2 - Rower

Budzę się o 5 rano i jem swoje zwykłe śniadanie składające się z owsianki i banana z kawą. Dojeżdżam na parking przy centrum rekreacyjnym i ostatnią milę jadę na start Sportive tuż przed godziną 7 rano.

Odliczanie trwa i jestem miły i zrelaksowany o Welsh Sportive. Pogoda jest bardzo dobra, słońce świeci i praktycznie nie ma wiatru.

Wyjeżdżamy z Tenby i kierujemy się w stronę Pembroke przez spektakularne krajobrazy i imponujące wzgórza w kierunku wybrzeża Pembrokeshire.

Po Pembroke udajemy się do miejsca zwanego Wiseman's Bridge i wspinamy się na około milę długości i 16%. Jest ciężko, ale muszę zebrać trochę ukrytej siły i kopać głęboko. Gdy zdobywam szczyt, słyszę, jak inni zawodnicy mówią o tym, jak ciężko jest na drugim okrążeniu, nie mogę się na to doczekać. Udajemy się do Saundersfoot na słynną podjazd na czas, cieszę się, że mogę go pokonać i wrócić do Tenby. Przejechaliśmy 66 mil i teraz zmierzamy do drugiego 46-milowego okrążenia.

Kiedy zbliżam się do mostu Wisemana na 2ndczas i wznoszenie się z niego. Zdaję sobie sprawę, że około 50 osób schodzi ze swoich rowerów i idzie pod górę 16%. Wykorzystuję cały mój trening wraz z pewną siłą woli, aby pozostać na rowerze przez całą wspinaczkę. Zdaję sobie sprawę, że została mi tylko jedna duża wspinaczka przed ostatnim wjazdem do Tenby. Podczas drugiego wejścia na Saundersfoot szybko zdaję sobie sprawę, że już się nie ścigamy i chodzi bardziej o przetrwanie. Docieram do Tenby w czasie 08:15:19, co wydaje mi się powolne, ale biorąc pod uwagę ilość wykonanych wspinaczek, decyduję, że jestem zadowolony ze swojego czasu i teraz myślę o moim wyzdrowieniu do końca dzisiejszego dnia i udaję się do obszaru masażu i czekaj na swoją kolej na masaż całej nóg, aby jutro jak najlepiej rozpocząć mój maraton.

Long Course Weekend Tenby Full Iron Distance Triathlon

Dzień 3 - Bieg

Maraton zaczyna się o 10 rano, więc mam jakieś 4 godziny, zanim broń nas wystrzeli. Jem śniadanie i na początek jadę do Tenby. Nie mogę już uwierzyć w atmosferę na starcie; to tak, jakby była całonocna impreza i nadal trwa, uwielbiam to i naprawdę pomaga mnie zmotywować.

O 10 rano startuje ostatnia impreza weekendu, zaledwie 26,2 mil biegu i Weekend długiego kursu dobiegnie końca na kolejny rok. Zaczynam mocny i pokonuję kilometry, myśląc o tym, jak bardzo tęskniłem za rodziną podczas wyścigów i ile poświęcają dla mnie, aby móc to robić przez cały rok.

Docieram do półmetka w Pembroke, słońce jest teraz gorące i jestem zgodnie z planem na 5-godzinny maraton, który uważam za ok, biorąc pod uwagę to, co jeszcze ukończyłem w ten weekend. Mój telefon piszczy z wiadomością tekstową i czytam ją, to moja żona mówi mi, żebym był silny, ponieważ widziała moje podziały w trackerze na żywo, a także zdała sobie sprawę, że pobiję mój poprzedni ogólny czas Ironman. Czuję, że zaczynają zbierać się łzy i wykorzystuję emocje, aby mnie popychać. Docieram do mety w czasie 05:04:42, a łączny czas 14:46:44, czyli prawie 11 minut szybciej niż mój poprzedni czas Ironmana.

Jestem zachwycony i mam szeroki uśmiech na twarzy, gdy odbieram swój czwarty medal od burmistrza Tenby. A teraz następne zawody wytrzymałościowe: 8-godzinna podróż z powrotem do Szkocji.

Jim Doughty Ambasador sportowca Sundried

x
x