Zasmażany kolarz triathlonowy Ironman

Francesca jest triathlonistką, która miała wiele niepowodzeń, ale zawsze wraca silniejsza i bardziej zdeterminowana. Rozmawia z Sundried o wyścigach wzlotów i upadków.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Od szkoły zawsze uprawiałem sport, grając w siatkówkę, hokej, tenis i lekkoatletykę - grałem w hokeja przez szkołę i uniwersytet, grając na poziomie krajowym i nadal gram w Southgate Hockey Club w National Conference League.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Pod koniec 2017 roku zapisałem się na The London Triathlon w lipcu 2018, aby zebrać pieniądze na cele charytatywne. Ponieważ był to mój pierwszy triathlon na tak dużym miejscu, pomyślałem, że powinienem najpierw zrobić mniejszy, żeby trochę poćwiczyć. Znalazłem jeden z Hercules Events w pobliżu miejsca, w którym dorastałem, więc znałem okolicę i drogi, po których będę dobrze jeździć na rowerze. Po tym pierwszym wyścigu w maju 2018 byłem uzależniony! Uwielbiam rywalizację na wyścigach, dreszczyk emocji związany z wyścigami i poczucie spełnienia podczas przekraczania linii.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Moim ulubionym wyścigiem był Sundowner w sierpniu 2019 roku - to wyścig, który sprawił, że zakochałem się w średnim dystansie, ponieważ wszystko wskoczyło na swoje miejsce. To także wyścig, który zakwalifikował mnie do ETU GB AG Middle Distance!

A twoje największe osiągnięcie?

Moim największym osiągnięciem było zakwalifikowanie się do zespołu ETU GB Age Group na dystansach średnich i sprinterskich w moim drugim roku triathlonu.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Moim najtrudniejszym wyścigiem był z pewnością mój pierwszy Ironman - Frankfurt w 2019 roku, kiedy było 39 stopni Celsjusza, jeden z najgorętszych wyścigów IM w historii! Pływanie nie było kombinezonem, ale wyszedłem czując się dobrze, wsiadłem na rower i po 30 km zraniłem pachwinę, więc jazda na rowerze stała się trochę trudna. 130 km do roweru wypadła mi jedna z soczewek kontaktowych (stwierdzenie, że bez nich nie widzę, to mało powiedziane!)

Dotarłem na bieg, ale walczyłem z pachwiną i ciężko mi było biegać, wracając z rozdartego MCL dodatkowy ciężar na kolanie nie pomógł - o 20 km oba kolana zniknęły i szedłem / kuśtykałem do mety. Ale z dumą mogę powiedzieć, że mi się udało i nie wstydzę się powiedzieć, że płakałem, kiedy przekraczałem linię mety!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Rok 2019 był jednym z moich najtrudniejszych lat pod względem niepowodzeń. W styczniu zerwałem MCL, a kilka miesięcy później ponownie skręciłem MFPL i MCL. To spowodowało, że musiałem wycofać się z Brighton Marathon, jednocześnie pozostawiając w strzępach moje nadzieje związane z IM Frankfurt. Pokonałem to czystą determinacją, odpoczywałem w razie potrzeby, rzuciłem się na swojego fizjoterapeutę i robiłem wszystko, co w mojej mocy, aby upewnić się, że znów jestem gotowy do wyścigu. Starałem się nie zawieść i odkryłem, że skupiając się na swoich rocznych celach - ukończeniu IM Frankfurt i zakwalifikowaniu się do ETU - dało mi to coś, do czego mógłbym dążyć podczas odwyku.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Rozpocznij trening powoli i stabilnie - nie rzucaj się nagle w głęboki koniec naprawdę długimi i intensywnymi sesjami, bo wtedy odniesiesz kontuzję! Żałuję również, że nie powiedziano mi wcześniej, że nie ma nic bardziej użytecznego niż lekcje pływania, nawet jeśli jest to jednorazowe rozpoczęcie, to zrobi różnicę.

Jakie są Twoje cele?

Dotarcie do Kona zawsze będzie marzeniem, ale na razie chciałbym pewnego dnia zagrać w Euro.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Patrząc na profesjonalnych sportowców, którzy są oddani i ciężko pracują, aby być najlepszymi w swojej dziedzinie, często stwierdzam, że kiedy naprawdę potrzebuję sięgnąć głębiej, najwięcej inspiracji znajduję w sobie. Miałem rok pełen kontuzji i niepowodzeń w 2019 roku, ale nadal udało mi się awansować, aby zakwalifikować się do drużyn GB AG, a także ukończyć mojego pierwszego Ironmana. Kiedy uważam, że sesje lub wyścigi są dla mnie trudne, patrzę wstecz na to, co osiągnąłem i wiem, że mogę przejść przez większość rzeczy.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Kupując tak wiele zestawów przez lata i ciągle wymieniając wszystko, uwielbiam to, że Sundried to wysokiej jakości zestaw, który wytrzyma długo bez rozbijania banku (a także jest przyjazny dla środowiska!). Podoba mi się również to, że firma została założona przez triathlonistę z myślą o sportowcach podczas projektowania zestawu. Moim ulubionym zestawem muszą być spodenki do biegania Les Rouies 2 w 1 lub stanik sportowy Power - szukałem dobrej pary spodenek do biegania z krótkimi spodenkami, które nie podnoszą się, gdy biegam wieczność!

x
x