zdobywca medalu w wyścigu triathlonistów

Danny jest triathlonistą, którego inspiracją są jego synowie. Rozmawia z Sundried o życiu triathlonisty.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak, w moich wczesnych latach pływałem do poziomu hrabstwa od 13 do 17 lat, aż zrobiłem to, co większość z nas robiła i znalazłem dziewczyny, przyjaciół i imprezowiczów. Ścigałem się także w Moto X i grałem w rugby. Potem zrobiłem sobie 20-letnią przerwę, założyłem firmę informatyczną, ożeniłem się, wyremontowałem 3 domy i urodziło mi się dwoje dzieci, zanim zdałem sobie sprawę, że znowu muszę robić coś aktywnego. Tak więc w styczniu 2019 roku podjąłem postanowienia noworoczne, aby zacząć biegać i pływać.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

To było więcej szczęścia niż jakikolwiek wielki plan, chciałem znowu zacząć pływać, a mój lokalny klub triathlonowy pływał w dogodnym czasie, więc dołączyłem do nich. Po 4 lub 5 tygodniach zrobiliśmy test szybkości pływania, byłem nie tylko najszybszy tego dnia, ale w historii klubu, nie zajęło klubowiczom długo przekonanie mnie do zapisania się na lokalny triathlon i pływać, jeździć na rowerze i biegać. I nigdy nie spojrzę wstecz!

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Leeds Castle był dla mnie najlepszym wyścigiem. Sceneria, organizacja i cała atmosfera były po prostu idealne. Pływanie pod zamkowym mostem było takim przeżyciem, po którym następowała szybko falująca noga rowerowa, zakończona najpiękniejszym biegiem, w pewnym momencie musiałem się uszczypnąć. Wtedy stanięcie na podium przed moimi dwoma synami było naprawdę podnoszącym na duchu doświadczeniem. Po wyścigu spędziliśmy dzień na zamku. Jedna rada: unikaj labiryntu w 30-stopniowym upale na bardzo zmęczonych nogach - nie jest to dobra kombinacja!

A twoje największe osiągnięcie?

Bez wątpienia kwalifikacje do reprezentowania Drużyny Wielkiej Brytanii na Mistrzostwach Świata w Edmonton w Kanadzie.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Nie czułem się dobrze, prowadząc do Bewl Water Triathlon. Pływanie poszło dobrze, ale czułem się ciężej niż normalnie, wyszedłem z wody na 7. lub 8. miejscu, wskoczyłem na rower, ale mogłem powiedzieć, że mój oddech nie był prawidłowy, poradziłem sobie z nogą roweru, ale każde małe wzgórze było po prostu tak trudne, wszedłem w biegałem szybko i to było to, że mój oddech wymknął się spod kontroli, wszystko, co mogłem zrobić, to powolny spacer, za każdym razem, gdy próbowałem biec ponownie, po prostu nie mogłem znaleźć energii. Okazało się, że miałem grypę.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Jeszcze 3 dni temu miałem szczęście, jeśli chodzi o niepowodzenie, jednak pojawił się COVID-19 i zadał mi ogromną porażkę. Moje nadzieje na mistrzostwo zostały odłożone na czas nieokreślony, po pokonaniu początkowego szoku zarezerwowałem nowe wydarzenie kwalifikacyjne, Brighton Triathlon 2020, wróciłem do treningu podstawowego, kiedy nadal będę silniejszy.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Żałuję, że ktoś nie ostrzegł mnie, jakie to kosztowne i uzależniające hobby, ale z drugiej strony cieszę się, że tego nie zrobili, najlepszym podejściem było pójście na ślepo.

Jakie są Twoje cele?

Mam jeden jasny cel - stanąć na podium i pewnego dnia otrzymać medal przed rodziną w mistrzostwach świata.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Większość inspiracji czerpię z inspirowania moich dwóch synów, chciałem im pokazać, jak dzięki wysiłkowi i poświęceniu można naprawdę osiągnąć wszystko, czego pragniesz.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

To naprawdę wysoka jakość i bardzo przystępna cena. Uwielbiam moje nowe męskie spodnie treningowe na szelkach Peloton i wygodę moich nowych ocieplaczy, które są idealne na ciągle zmieniającą się angielską pogodę.

x
x