Aktywna odzież triathlonistka ambasador zasuszonego sportowca

Daniel wciąż jest nowy w triathlonie, ale szybko odnalazł swoją pasję. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Jako dziecko byłem dość aktywny poprzez zajęcia szkolne i klubowe, ale po ukończeniu edukacji i rozpoczęciu życia zawodowego trochę to ustąpiło. Dopiero w ciągu ostatnich 5 lat naprawdę wróciłem do tego sportu - najpierw przez bieganie, a następnie triathlon w ciągu ostatnich 2 lat.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

W 2017 roku trenowałem i brałem udział zarówno w Cardiff 10k, jak i Cardiff Half Marathon. Kiedy zapisywałem się na te wydarzenia, myślałem, że posiadanie czegoś, na czym mógłbym się skupić, da mi motywację do treningu. Trening był dla mnie trudny, nie fizycznie, ale psychicznie i znudziły mi się te same trasy i ten sam rodzaj treningu.

Nie trzeba dodawać, że ukończyłem oba, ale chciałem innego rodzaju wyzwania i pomyślałem, że triathlon pomoże mi urozmaicić trening. Cały 2018 rok spędziłem trenując i poznawszy różne dyscypliny; Nie pływałem ani nie jeździłem na rowerze od lat! Dołączyłem do klubu triathlonowego, aby pomóc i zacząłem ścigać się w 2019 roku i od tego czasu nie oglądałem się za siebie.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Do tej pory moim ulubionym wyścigiem był Swansea Triathlon. Impreza jest znakomicie prowadzona i jest niezwykle dobrze obsługiwana. Wszystko odbywa się na zamkniętych drogach, a kąpiel w Swansea Marina jest bardzo dobrze chroniona przed żywiołami.

A twoje największe osiągnięcie?

Moim największym osiągnięciem do tej pory jest osiągnięcie poniżej 25 minut na 5 km. To był mój cel, odkąd zacząłem biegać i spędziłem miesiące na Parkrun w sobotni poranek, aby skrócić czas. Sub 25 jest nadal powolny dla elit, ale cel jest celem i to jest ten, w który trafiłem. Następny jest poniżej 24 lat!

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Nie miałem jeszcze żadnych katastrof, jestem stosunkowo nowy w triathlonie, ale moim najtrudniejszym triathlonem musi być Mumbles pod koniec września 2019 roku. Pogoda była okropna. Było mokro i bardzo wietrznie, a kąpiel w morzu w zatoce Swansea była bliska odwołania. W żadnym wypadku nie jestem pewnym siebie pływakiem i stwierdziłem, że pływanie jest wyjątkowo trudne. To był jeden ruch do przodu, dwa do tyłu i myślałem, że to się nigdy nie skończy! Kiedy już wsiadłem na rower i się do tego przyzwyczaiłem, byłem szczęśliwy ... ale nie byłem zbyt rozmowny, gdy potykałem się z wody.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Mocno wierzę, że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu. Jeśli dzieje się coś, co mnie cofa, po prostu spuszczam głowę i kontynuuję. Z czasem przyjdzie dobrze.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Nigdy nie wchodź na imprezę z poczuciem zbytniej pewności siebie. Zawsze będzie coś, co stanowi wyzwanie lub coś, co nie idzie zgodnie z planem.

Jakie są Twoje cele na rok 2020?

Chcę być na linii startu 70,3 w 2020 roku.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Moja mama jest moją inspiracją. Zaczęła biegać, aby pomóc jej zdrowie psychiczne i przez lata cierpiała z powodu trwałych urazów, ale nigdy się nie poddała, nawet jeśli oznaczało to bieganie z zaciśniętymi zębami i okropnym bólem, aby skończyć.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Sundried to firma, która dostarcza nie tylko produkty wysokiej jakości, ale także produkty w przystępnej cenie. Triathlon w żadnym wypadku nie jest tanim sportem, więc przystępna cena to ogromny bonus. Naprawdę podoba mi się Asortyment kolarskich suszonych rzeczy. Wygląda elegancko, zgrabnie i trwale.

x
x