biegacz sportowiec fitness

Colin naprawdę kocha multisport i rywalizuje na światowym poziomie. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak, zawsze lubiłem sport. Kiedy byłem młodszy, dużo grałem w rugby, a także żeglowałem. Interesowałem się wszystkim związanym ze sportem i próbowałem swoich sił w wielu sportach. Grałem w hokeja, żeglowałem, uprawiałem windsurfing i kitesurfing. Ja też dużo wspinałem się.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Po ukończeniu uniwersytetu przez jakiś czas grałem w rugby, ale potem byłem raczej rozczarowany, gdy albo ludzie wybierali się na walkę w sobotnie popołudnie, albo rekwizyty lądowały na mnie! Przestałem grać w rugby i przez chwilę nie grałem dużo. Oglądałem wtedy w telewizji Great North Run i pomyślałem, że muszę się skupić na wyzwaniu. Patrząc na szczegóły wejścia na Great North Run, zobaczyłem reklamę London Triathlon i pomyślałem, że zabrzmiało to fajnie, więc wszedłem. Na szczęście zawsze byłem w stanie pływać, jeździć na rowerze i biegać, ale pomyślałem, że przydałoby mi się trochę rady, jak je połączyć, więc dołączyłem do lokalnego klubu triathlonowego. To było w 2012 roku i od tamtej pory nie oglądałem się za siebie.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Moim ulubionym wyścigiem są prawdopodobnie coroczne sztafety klubowe na Holme Pierrepont. Ze względu na strukturę wyścigu możesz wyjść i dać każdej nodze pełny gaz. Jest też aspekt rywalizacji klubowej, a to tylko dzień zabawy. Nie polecałbym jednak ścigać się zarówno rano, jak i po południu!

A twoje największe osiągnięcie?

Reprezentowanie zespołu GB Age Group na Mistrzostwach Świata w Duathlonie w Ottawie w Kanadzie, gdzie zająłem 10. miejsce w mojej grupie wiekowej.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Najcięższym wyścigiem był Ironman 70.3 Weymouth w 2018 roku. Padał deszcz i mróz. Opóźnili start o 20 minut, ponieważ nie było widać boi ze względu na stan morza i fakt, że o 7 rano było jeszcze ciemno!

Pływanie było interesujące z falami, ale po pływaniu w morzu i surfowaniu nie przejmowałem się tym. Sekcja rowerowa była jednak przerażająca. Było mroźno zimno i mokro. Moje ręce były tak zimne, że nie mogłem wyjąć butelki z napojem z ramy, w której znajdowały się moje żele. Musiałem się zatrzymać i chwycić ją obiema rękami. Ludzie dostawali przebicia z powodu deszczu, który zmywał krzemień w drogę z dna żywopłotu, ale na szczęście nie dostałem przebicia, bo byłby to wyścig. (Miałem części zapasowe, tylko brak możliwości palców!) Właściwie przestało padać na czas biegu i wyszło słońce. W tym momencie nie byłem nigdzie w czasie, którego chciałem, więc cieszyłem się bieganiem w górę iw dół nad brzegiem morza.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Myślę, że ważne jest, aby wrócić i przeanalizować, czy jest coś, co mógłbyś zrobić inaczej, aby poprawić na następny raz. Jeśli chodzi o kontuzje, na własnej skórze przekonałem się, że ważne jest, aby całkowicie wyleczyć się przed powrotem do sportu.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Nie zawsze skupiaj się na innych. Kontroluj sterowalne.

Jakie są Twoje cele na rok 2020?

Chcę jechać poniżej 4 i pół godziny na dystansie 70,3. Mam też osobny cel biegania poniżej 1:25 na półmaraton.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Czerpię inspirację z wielu różnych źródeł. Głównie od moich córek i innych triathlonistów, z którymi trenuję. Zawsze miło jest, gdy wracasz z wyścigu, a córka mówi do Ciebie: „Wygrałeś tatusia?”, A jeśli nie, odpowiada „w porządku, następnym razem możesz wygrać”.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Myślę, że Sundried produkuje odzież doskonałej jakości w przystępnych cenach. Podoba mi się też to, że są firmą przyjazną środowisku. Mój ulubiony zestaw to spodenki na szelkach Cadence. Są super wygodne, nie podnoszą nóg i świetnie wyglądają.

x
x