triathlonista bieganie sportowiec

Chris jest triathlonistą, który ma za sobą fantastyczne przygody. Rozmawia z Sundried o swojej podróży.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak, prawie tak, chociaż większość mojej młodości spędziłem na boisku piłkarskim. Wróciłem do kolarstwa i biegania później, kiedy w końcu odłożyłem buty piłkarskie. Szczególnie jazda na rowerze dostarczyła mi wielu przygód, w tym trzykrotną jazdę na rowerze z Londynu do Paryża w celach charytatywnych. Dopiero niedawno odkryłem triathlon i absolutnie go uwielbiam.

Jak trafiłeś do triathlonu?

Moja żona i dzieci są częścią klubu triathlonowego od kilku lat, kiedy byłem w klubie kolarskim. Po chwili oporu powoli zostałem wciągnięty! Początkowo brałem udział tylko w sesjach biegowych i rowerowych, ponieważ praktycznie nie umiałem pływać. W końcu zebrałem się na odwagę, by wziąć udział w sesji pływania z trenerem na torze rozwojowym. Początkowo naprawdę walczyłem, ponieważ nie mogłem przepłynąć dwóch kolejnych długości bez zatrzymywania się. Wtedy pomyślałem, że nigdy nie będę w stanie ukończyć triathlonu na żadnym dystansie. Dla kogoś, kto był naturalnie sprawny i dobry w większości sportów, ciężko było mi fizycznie i psychicznie poradzić sobie z faktem, że byłem okropnym pływakiem. Mimo to trzymałem się tego upewniając się, że pływam co najmniej dwa razy w tygodniu i stopniowo zacząłem łączyć długości. W końcu udało mi się dotrzeć do punktu, w którym mogłem przepłynąć 400 metrów bez zatrzymywania się. Wtedy w końcu pomyślałem: „Tak…. Mogę to zrobić!"

Jaka była Twoja ulubiona rasa do tej pory i dlaczego?

Ponieważ jestem całkiem nowy w tym sporcie, nie mam zbyt wielu wyścigów do wyboru, ale naprawdę podobał mi się mój pierwszy triathlon, w którym pływałem na wodach otwartych. Miało to miejsce w Alderford niedaleko Whitchurch we wrześniu 2020 roku i było jednym z nielicznych, które uniknęły niszczycielskiego sezonu. Zaskoczyłem się znacznie szybszym czasem pływania, niż się spodziewałem i pokochałem rower i bieganie. Bardzo doceniam również wysiłek włożony przez organizatorów w zapewnienie, że wyścig ruszył do przodu. Podczas tych wydarzeń bierzesz tyle za coś oczywistego i dopiero wtedy, gdy tracisz możliwość ścigania się, zdajesz sobie sprawę, czego Ci brakuje.

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

To musi być mój pierwszy triathlon, ponieważ nigdy nie myślałem, że kiedykolwiek uda mi się go ukończyć. To był triathlon w sprincie na basenie i bardzo wolno wyszedłem z wody, ale nie obchodziło mnie to. Pokonałem swój największy strach i uśmiechnąłem się dookoła motocykla i biegałem! Jestem też niezmiernie dumny z przejażdżek rowerami charytatywnymi London Paris. Jechałem z grupą przyjaciół i kolegów, którzy pomogli zebrać ponad 30 000 funtów na Bloodwise i walkę z rakami krwi. Po drodze spotkałem naprawdę inspirujących ludzi.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć katastrofę wyścigową?

Jeszcze nie, ale mam nadzieję, że uda mi się uniknąć ich jak największej liczby w miarę postępów w mojej karierze triathlonowej. Kilka razy jeździłem na rowerze, w tym skręciłem w złym zakręcie na sportowym i zjeżdżałem z dużą prędkością prosto do brodu na rzece!

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Kontuzje są nieodłączną częścią każdego sportu, a ich pokonanie nigdy nie jest łatwe. Ważne jest, aby skupić się na celu długoterminowym, zamiast skupiać się na tu i teraz. Nie jestem pewien, czy bycie pozytywnym oznacza, że ​​leczysz się szybciej, ale negatywność zdecydowanie nie pomaga, a powrót do pełnej sprawności jest o wiele przyjemniejszy, jeśli masz silne pozytywne nastawienie.

Jakiej rady chciałbyś, żebyś otrzymał, kiedy zaczynałeś?

Aby zacząć wcześniej! Jako triathlonista 50+ mam pełną świadomość, że zdecydowanie osiągnąłem szczyt pod względem sprawności fizycznej. Jestem jednak żywym dowodem na to, że nigdy nie jesteś za stary, aby nauczyć się nowej umiejętności lub rozpocząć nowy rozdział. Jeśli chcesz wyjść ze swojej strefy komfortu, nagrody są fantastyczne i nigdy nie wiesz, do czego jesteś zdolny, dopóki nie spróbujesz.

Jakie są Twoje cele?

Cóż, rok 2020 miał być rokiem progresji, zanim covid interweniował. Zamiast tego, 2021 już wygląda jak pakowane 12 miesięcy. Mam sześć triathlons zarezerwowane przez całą wiosnę i lato z ostatnich trzech na dystansie olimpijskim. Mój sezon zakończy się we wrześniu we Włoszech z Ironman 70.3 Emilia Romagna, gdzie moja żona i ja będziemy rywalizować. Zamierzam również ukończyć swój pierwszy maraton w maju.

Kto cię inspiruje?

Zawsze jestem inspirowany przez starszych sportowców, którzy nadal dają mu iść, mimo coraz na lata. W ostatnim triathlon wszedłem nie było faceta sortowania jego zestaw w okresie przejściowym obok mnie i był dobrze w jego 70-tych i nadal konkurencyjnych. Ponadto, moja żona Claire jest Ironman i dlatego, że mam do triathlonu w pierwszej kolejności. Wysiłek i poświęcenie, które jest wymagane dla każdego, aby zobowiązać się do tej odległości po prostu wieje mnie.

Dlaczego warto pracować z suszem słonecznym?

Jestem w pełni za całą ideologią zrównoważonej odzieży sportowej i życzę więcej firm miał Sundried etyki i zaangażowania w produkcję ubrań z 100% materiałów pochodzących z recyklingu. Zanieczyszczenie tworzywami sztucznymi jest problemem światowym i wszyscy powinniśmy zdawać sobie sprawę z dziedzictwa, które zostawiamy przyszłym pokoleniom. Fakt, że produkty suszone słońcem wyglądają i czują się fantastycznie, to ogromny bonus.

x
x