triathlon sport aktywny wyścigi fitness

Camille urodziła się w sportowej rodzinie w sportowej społeczności. Rozmawia z Sundried o swojej pasji do triathlonu.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Miałem szczęście, że swoją pasję do sportu odnalazłem w bardzo młodym wieku. Zawsze byłem zapalony i podekscytowany każdym sportem. Wychowałem się w rodzinie wspinaczkowej w mekce boulderingu Fontainebleau we Francji i zawsze jestem wdzięczny moim rodzicom za zanurzenie mnie w świecie wspinaczki i alpinizmu. Położył podwaliny z zamiłowania do aktywności fizycznej, przygody i pleneru.

Moja pasja do sportu ewoluowała oczywiście przez lata, z fazami w młodości, kiedy oprócz wspinaczki skupiłem się na gimnastyce i tańcu. Dopiero pod koniec dwudziestki odkryłem pasję do biegania, która później rozszerzyła się na triathlon. Po co skupiać się na jednym sporcie, skoro możesz trenować jednocześnie dla trzech?

Jak trafiłeś do triathlonu?

Zawsze w głębi duszy wiedziałem, że chcę startować w triathlonie. Ale ja po prostu nie chciałem startować w żadnym triathlonie, chciałem ścigać się w Ironman (triathlon długodystansowy)… Nie miałem nawet roweru! Ale byłem nastawiony na ten pomysł w mojej głowie. Po prostu nie byłem pewien, jak do tego podejść. To zachęta i wsparcie ze strony przyjaciół, które dały mi początek.

I nie tylko marzyłem o ukończeniu Ironmana… Zainspirowało mnie czytanie i oglądanie Mistrzostw Świata Ironman na Hawajach Kona. To był mój prawdziwy WIELKI SEN. Nie tylko po to, aby oglądać mistrzostwa świata Ironman w telewizji, ale także po to, aby wziąć udział jako sportowiec.

Kupiłem więc rower i trzy tygodnie później wziąłem udział w moim pierwszym triathlonie, lokalnym wyścigu sprinterskim. Mając na uwadze plan zdobycia doświadczenia, aby dostać się do Mistrzostw Świata!

Ledwo umiałem pływać w morzu (moje bardzo ograniczone doświadczenie pływałem na basenach) ani nawet po prostu przypinać knagi do pedałów rowerowych… Nie pozwoliłem, by te drobne szczegóły mnie zniechęciły… Jakoś udało mi się pokonać trasę w jednym kawałku. Muszę przyznać, że kiedy przekroczyłem linię mety mojego pierwszego triathlonu (sprint: przepłynięcie 750m, rower 20km i bieg 5km), zastanawiałem się jak ludzie na Ziemi pokonują pełnego Ironmana (Ironman pływa 3,8km, rower 180km a potem przebiegnij cały maraton (42km))! Ale pragnienie płonęło w środku…

Jaka była Twoja ulubiona rasa do tej pory i dlaczego?

Nie będzie zaskoczeniem, że moim ulubionym wyścigiem są Mistrzostwa Świata IRONMAN (Kona). Wlałem tyle energii i potu, aby jako pierwszy zakwalifikować się do tego wydarzenia. A potem poświęciłem całe swoje serce i duszę na trening. Kiedy wylądowałem na Hawajach Kona na tydzień przed wyścigiem, nadal nie mogłem uwierzyć, że jestem tam, aby wziąć udział jako sportowiec! Wyścig spełnił jego oczekiwania i było to naprawdę wyjątkowe przeżycie. Trasa, wyczerpujące warunki, rywalizacja, moja rodzina do wsparcia… Daję z tego 110% i żadne słowa nie są w stanie opisać wszystkich emocji, które przeżywałem podczas wyścigów! Miałem wyścig życia!

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Moim największym dotychczasowym osiągnięciem jest zdobycie srebrnego medalu w mojej kategorii na Mistrzostwach Świata ITU w 2019 roku. Kto by pomyślał, że kiedykolwiek stanę na podium na Mistrzostwach Świata J? Nie ja!

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć katastrofę wyścigową?

O tak, mnóstwo wyścigowych katastrof. Na przykład przeszedłem w hipotermię po bardzo zimnej kąpieli, po której nastąpiła zimna i wietrzna noga roweru, lub miałem przebicie, które doprowadziło do upadku z mojego roweru, oba te przypadki w wyścigach na dystansie pół Ironmana.

Poza tym popełniłem wiele błędów wyścigowych, takich jak nie pamiętanie, gdzie mój rower stał w T1 lub wybiegłem z T2 z kaskiem rowerowym wciąż na głowie.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Nigdy się nie poddawaj i nie pracuj ciężko na to, czego naprawdę chcę. Nie ma tajemnic. J Pod pewnymi względami niepowodzenia karmią sukcesy. Jeśli nie osiągam swoich celów, chcę je osiągnąć jeszcze bardziej, więc podwajam swoje wysiłki.

Jakiej rady chciałbyś, żebyś otrzymał, kiedy zaczynałeś?

Z perspektywy czasu byłem naiwny, kiedy zaczynałem triathlon. Miałem doświadczenie w rywalizacji w rajdach długodystansowych w bieganiu, więc pomyślałem, że muszę po prostu zastosować swoje doświadczenie w zawodach multisportowych. Nie było to takie proste, ponieważ musiałem nauczyć się dwóch nowych dyscyplin sportowych! Gdybym wiedział, ile wysiłku zajmie mi osiągnięcie moich marzeń w triathlonie, mógłbym się przestraszyć.

Jednak zebranie odwagi, by po prostu wziąć w nim udział, jest jedną z najlepszych decyzji, jakie podjąłem. Moja skromna rada to być ODWAŻNY i po prostu ścigać swoje marzenia, czymkolwiek one są.

Jakie są Twoje cele?

Moje cele to ciągłe przekraczanie granic i bycie najlepszym, na jakim mogę być we wszystkich sportach, które uprawiam. To moje sny.

Kto cię inspiruje?

Inspirują mnie moje dzieci (mam szczęście, że mam troje maluchów). Codziennie inspirują mnie. Patrzeć, jak obejmują każdy dzień z taką energią i entuzjazmem, obserwować, jak rosną i rozwijają się we własnym tempie, obserwując, jak realizują swoje własne cele… Są niekończącym się źródłem motywacji. A kiedy przychodzą, aby wspierać się na imprezach, nie pragnę niczego bardziej, niż sprawić, by byli dumni i zainspirowali ich do spełniania własnych marzeń.

Dlaczego warto pracować z Sundried?

Wartości Sundried, zwłaszcza zrównoważony rozwój i etyka marki, doskonale pasują do tego, jak żyję. Jestem naprawdę podekscytowany pracą z tą marką!

x
x