sportowiec kolarstwo triathlon

Calum całe życie uprawia sport, ale pasję odnalazł w triathlonie. Rozmawia z Sundried o treningu i wyścigach.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Tak, zawsze uprawiałem sport, zaczynając judo od 6 roku życia. Startowałem w judo do 12 roku życia i wtedy zacząłem pływać w miejscowym klubie pływackim w Newcastle. Zdobyłem narodowe medale w judo, co jest szalone, ponieważ byłem taki młody i tak naprawdę nie znaczyło to dla mnie aż tak wiele, ponieważ byłem tylko dzieckiem, które dobrze się bawiło na macie do judo, rzucając ludźmi i dobrze się bawiąc! Rzuciłem judo dość wcześnie i zacząłem pływać; Byłem typowym dzieciakiem, który się nudził i chciał nowego wyzwania. Z roku na rok rozwijałem się w pływaniu i zacząłem zdobywać regionalne medale, gdy miałem 14/15 lat.

Potem zacząłem startować w wyścigach cross country dla szkoły i ścigałem się w moich pierwszych zawodach cross country w English Schools, gdy miałem 15 lat. Nie trenowałem biegania, ponieważ nadal byłem w pełni skoncentrowany na pływaniu, więc nie osiągnąłem nic specjalnego. przyszedł na 211 miejsce, ale to szum wywołany wyścigiem doprowadził mnie do dołączenia do klubu biegaczy Gateshead Harriers i rozpoczęcia treningu z tamtejszą grupą.

Jak trafiłeś do triathlonu?

Zostałem wprowadzony do triathlonu, kiedy w wieku 16 lat przystąpiłem do lokalnego aquathlonu i ukończyłem go na 1. miejscu. Podszedł do mnie szef North East Triathlon, Barry Jameson, i przekonał mnie, żebym spróbował triathlonu. Był bardzo hojny, pożyczając mi bardzo oldschoolowy rower szosowy. Kilkakrotnie wypadłem na zakręcie, ale mój pierwszy wyścig ukończyłem na 3 miejscu. To był początek mojej podróży triathlonowej, ale można było śmiało powiedzieć, że mam przed sobą długą, długą drogę!

Uwielbiam triathlon ze względu na różnorodność treningów. Zawsze kochałem popychanie swojego ciała do skrajności, a triathlon był świetnym pretekstem do tego. Uwielbiam wszystko, co wiąże się z triathlonem, w tym podróże, zawodników i styl życia.

Jaki był Twój najlepszy wyścig do tej pory?

Naprawdę trudno mi zawęzić mój ulubiony wyścig do jednego, więc być może będę musiał trochę wypchnąć łódź i wybrać dwa.

Uwielbiam ścigać się we wrześniu w Hever Castle. Przez większość czasu ścigałem się tam, pogoda była świetna, a trasa trochę różniła się od innych torów, co czyni go wymagającym i interesującym wyścigiem.

Moim drugim ulubionym byłby tor Mistrzostw Świata ITU w Karlowych Warach w Czechach. Jest to jeden z najtrudniejszych torów, ze wzniesieniami, zakrętami, brukami, ale ogromnym tłumem.

A twoje największe osiągnięcie?

Moim największym osiągnięciem do tej pory był rok 2017, kiedy wygrałem swój pierwszy międzynarodowy wyścig na Pucharze Europy w Weert w Holandii. Wtedy też dowiedziałem się, że kończę studia z wyróżnieniem na kierunku Rachunkowość i Finanse!

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Z pewnością miałem wiele katastrof podczas wyścigów… Myślę, że to wszystko część nauki, jak zostać najlepszym sportowcem, jakim możesz być. Pamiętam podróż do Brazylii na uniwersyteckie mistrzostwa świata w 2014 roku i był to mój pierwszy triathlon olimpijski na odległość. Skończyło się na tym, że byłem poważnie odwodniony z powodu upałów (było 35 stopni) i miałem poważne skurcze podczas biegu, od nóg do brzucha. Przeszedłem większość 10-kilometrowego biegu. Byłem zdeterminowany, aby dokończyć tę podróż. Bieg zajął mi niecałą godzinę… a ponieważ tak długo przebywałem na słońcu, również skończyło się na najpoważniejszym oparzeniu słonecznym. Lot z powrotem do Wielkiej Brytanii następnego dnia był co najmniej bolesnym doświadczeniem.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Pokonywanie niepowodzeń to coś, w czym przez lata stałem się całkiem dobry, ponieważ miałem wiele niepowodzeń. Ten, który najbardziej rzuca się w oczy, miał miejsce w marcu 2015 r. Podczas jazdy treningowej uderzył mnie samochód podczas przejeżdżania przez rondo. Nie mam zbyt wiele pamięci z tego incydentu poza tym, że samochód jechał z dużą prędkością i wylądowałem w szpitalu. Skończyło się na poważnej kontuzji pleców i wielu innych kontuzji. Straciłem szaloną ilość krwi, a powrót do zdrowia trwał długo. Nie mogłem usiąść przez tygodnie i byłem zmuszony położyć się na boku.

Wyzdrowienie z tego nauczyło mnie bardzo dużo o sobie. Wszyscy to mówią, ale cierpliwość jest najważniejszą częścią przezwyciężenia niepowodzenia. Zaufanie temu, co robisz i / lub temu, co ci doradza, jest bardzo ważne. Mając wiarę w swoje umiejętności i że chociaż niepowodzenie może obniżyć poziom sprawności, nie czyni cię to gorszym atletą niż byłeś. Zawsze pamiętaj, że dzięki ciężkiej pracy, cierpliwości i odporności nadal będziesz robić postępy na tej drodze, aby stać się najlepszym, jakim możesz być.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Jak mi się teraz przypomina przez cały czas, szczęśliwy sportowiec to sportowiec występujący. To naprawdę ważne, aby cieszyć się podróżą i całym procesem. Dasz z siebie wszystko, gdy będziesz szczęśliwy w swoim otoczeniu. Wykorzystanie możliwości i maksymalne wykorzystanie odwiedzanych miejsc i szans, jakie otrzymujesz.

Jakie są Twoje cele na rok 2019 i 2020?

Moim celem na rok 2019 była próba zdobycia jak największej pozycji na torze wyścigowym ITU. Moją misją jest zawsze doskonalenie siebie i bycie najlepszym, na jakim mogę być, we wszystkich dziedzinach życia, a ten rok był próbą ustalenia, co działa dla mnie najlepiej i jeśli mam zamiar dalej się rozwijać, to co jest najlepsze plan na przyszłość, zarówno pod względem treningu, jak i ogólnego stylu życia.

Moim celem na rok 2020 z perspektywy wydajności jest dalszy rozwój jako sportowiec ITU. Planuję również wypróbować wyścigi na dłuższych dystansach, w których prowadzę pół ironmana, ponieważ uważam, że w tym tkwi moja siła. W 2020 roku chcę wprowadzić więcej wyzwań do mojego treningu, wyścigów i codziennego życia. Wyzwanie i różnorodność są tym, z czego czerpię najwięcej przyjemności i wiem, że będę dawał z siebie wszystko, co w mojej mocy, kiedy cieszę się tym, co robię.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Czerpię inspirację z kilku osób, ale wymienię dwie osoby, które do tej pory miały ogromny wpływ na moją karierę.

Po pierwsze, mój tato. W latach 80. sam był biegaczem i ma duże doświadczenie. Nigdy nie miał szczęścia, że ​​robił to w pełnym wymiarze godzin i zawsze musiał pracować na pełny etat, jednocześnie prowadząc działalność międzynarodową. Nauczył mnie tak wiele (w tym jego nigdy nie poddawać się bez walki), co pomogło mi ukształtować sportowca, którym jestem dzisiaj.

Po drugie, Non Stanford, którego większość ludzi będzie znała jako mistrza świata z 2013 roku i olimpijczyka. Miałem szczęście, że spędziłem dużo czasu trenując z Non, zanim rozeszliśmy się osobno w 2018 roku, ale jej postawa, pragnienie i odporność są inspirujące i to naprawdę pomogło mi stać się najlepszym sportowcem, jakim mogę być. Nie tylko to, ale Non to jeden z najbardziej przyjaznych sportowców na torze, a także świetny śmiech!

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Sundried to fantastyczna marka i firma. Ich stosunek do zrównoważonego rozwoju w obecnych czasach jest właśnie tym, czego świat potrzebuje w tej chwili i inspirujące jest widzieć firmę, która ma to w sercu. Uwielbiam koszulkę do biegania Sundried Plaret. To świetnie wyglądający, swobodny top, który uwielbiam nosić na co dzień, ale jest też fantastyczny do robienia niektórych moich sesji biegowych.

x
x