Zasłużony ambasador sportowca

Bethan to kolarz wyczynowy, inspirujący się ludźmi, którzy ciężko pracują i naprawdę kochają swój sport. Rozmawia z Sundried o życiu w siodle.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Zawsze byłem aktywny i lubiłem spędzać czas na świeżym powietrzu. Pochodzę z rodziny, która lubi być sprawna i zdrowa, więc jako dzieci pływaliśmy, jeździliśmy na rowerze, spacerowaliśmy - patrząc wstecz, wyobrażam sobie, że chodziło o wyprowadzenie trójki dzikich dzieci z domu i spalenie z nich energii! Moja mama nie tylko jeździła na rowerze, ale też kochała konie. Pierwszego kucyka miałem, gdy miałem 10 lat. Dorastałem jeżdżąc i rywalizując, co zajmowało mi dużo wolnego czasu i byłam temu całkowicie oddana. Podróżowałem po kraju, trenując i startując w zawodach i na pewno miałem wzloty i upadki!

Zawsze byłem zapalonym bywalcem siłowni i biegaczem, ale po upadku konia poczułem drżenie w nodze, które uniemożliwiło mi bieganie. Moja mama zasugerowała, żebym spróbował jeździć na rowerze i złapałem bakcyla!

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

Wystartowałem tylko w jednym triathlonie; moi bracia dodawali mi otuchy, ponieważ w wielu z nich startowali i rywalizowali. Byłem trochę niepewny, ponieważ nie pływałem od lat i tak naprawdę już nie biegałem. Pod koniec lata odbył się lokalny sprint triathlon i pomyślałem, że zdecydowanie mogę zrobić jeden z trzech, więc się zapisałem.

Latem wróciłem do basenu i byłem zaskoczony, jakie to było męczące, jak mogłem nie przepłynąć długości bez zadyszki ?! Miałem sesję coachingową i zdałem sobie sprawę, że przez większość czasu wstrzymuję oddech! Po tym sytuacja się poprawiła!

W dniu triathlonu nie miałem pojęcia, czego się spodziewać. Odepchnąłem się zbyt szybko podczas pływania i poczułem, że jestem zmęczony. Zwolniłem i wróciłem do rytmu. Jako jeden z ostatnich wyszedłem z basenu i nie mogłem znaleźć swojego roweru podczas pierwszej zmiany. Na rowerze czułem się dobrze i wkrótce dogoniłem ludzi z mojej fali i tego powyżej, który dobrze się bawił, ruszając w bieg. Bieg był pod górę, aby rozpocząć w jakimś lesie, to mi odpowiadało i znowu zyskałem więcej czasu na wspinaczce.

Skończyłem na pierwszym miejscu w swojej kategorii, co mnie zaskoczyło! To był wspaniały pierwszy triathlon, w którym mogłem wziąć udział i na pewno wiele się nauczyłem!

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego? A twoje największe osiągnięcie?

Zeszły rok był pierwszym rokiem, w którym stałem się na tyle odważny, aby wziąć udział w wyścigach kolarskich, z zachętą ze strony kilku facetów, z którymi trenowałem w moim klubie kolarskim. Wystartowałem w kilku wyścigach na torze, a następnie wjechałem na Welsh Champs. To był mój pierwszy wyścig szosowy i wydawał się bardzo onieśmielający. Kobiety i mistrzowie jechali razem na 60-milowym torze, a tempo było szybkie!

To było najtrudniejsze 60 mil, jakie kiedykolwiek przejechałem, ale atmosfera i wsparcie były niesamowite. Zająłem 7. miejsce, z którego byłem bardzo zadowolony, ponieważ było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Niektóre kobiety były niesamowicie silnymi jeźdźcami, zwłaszcza juniorzy, którzy dominowali! Od tego czasu nauczyłem się dużo więcej o odżywianiu, treningu i dokonałem kilku modyfikacji i ulepszeń w moim rowerze, co również robi ogromną różnicę.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Czasami naprawdę trudno jest nie zniechęcić się, gdy masz niepowodzenie, kiepską jazdę lub sesję treningową. Mam wokół siebie kilku bliskich ludzi, którzy trzymają mnie na właściwej drodze, ważne jest, aby mieć wokół siebie wspierających i pozytywnych ludzi. Myślę, że powinniście sobie przypomnieć o pozytywach i o tym, jak wiele już osiągnęliście lub poprawiliście. Podziel problem na mniejsze części, pracuj nad jedną rzeczą na raz lub po prostu zostaw za sobą zły dzień treningowy i wróć na następny świeży iz dobrym nastawieniem.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Myślę, że na szczęście powiedziano mi to - ciesz się tym, co robisz! Oczywiście dobrze jest być konkurencyjnym, ale pamiętaj, dlaczego zdecydowałeś się to zrobić w pierwszej kolejności - ponieważ to kochasz i daje ci to szum! Nigdy nie chciałbym dojść do punktu, w którym sprawa staje się tak poważna, że ​​już mi się to nie podoba.

Jakie są Twoje cele?

Niedawno zacząłem uczyć się jeździć na rowerze górskim (i jakie to trudne!). Chciałbym zacząć trochę bardziej off-road, więc może celem końcowym jest start w wyścigu cross country, ale mam przed sobą długą drogę i kilka umiejętności rowerowych do opanowania. Mam więc mnóstwo mini celów, jeśli chodzi o przystosowanie się z roweru szosowego do roweru przełajowego. Jestem jednak bardzo podekscytowany, ponieważ łączy w sobie wiele rzeczy, które naprawdę lubię robić. Chciałbym również wziąć udział w kilku bardziej pagórkowatych jeździe na czas i nie odmówię kolejnego sprinterskiego triathlonu!

Od kogo czerpiesz inspirację?

Inspiruje mnie każdy, kto bawi się tym, co robi i opanowuje swój sport. Nawet startując na niskim poziomie, zdajesz sobie sprawę, ile czasu, poświęcenia i determinacji to zajmuje, więc każdy, kto ściga się na szczycie dowolnego sportu, jest dla mnie fascynujący. Z dala od zawodów jest wielu inspirujących jeźdźców, na których mogę spojrzeć. Osoby, które mają pozytywne nastawienie psychiczne, dobrą koncentrację i zdolność do kontynuowania, gdy nie jest to łatwe!

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Podoba mi się fakt, że Sundried ceni zrównoważony rozwój i oferuje gamę produktów ekologicznych, kiedy spędzasz tyle czasu na świeżym powietrzu, doceniając każdą jego minutę, dobrze jest wiedzieć, że pracujesz z marką, która dba o środowisko. Zestaw wygląda również tak elegancko i świetnie się czuje. Moim ulubionym zestawem jest koszulka i śliniaczki Stealth, krój jest genialny - jak druga skóra, są super wygodne i od razu wprowadzają w dobry nastrój.

x
x