z zapaleniem stawów Ironman

Chcę trochę porozmawiać o moim treningu z zapaleniem stawów. Mówiąc konkretnie, moje zapalenie stawów to zapalne zapalenie stawów i mam też inną chorobę autoimmunologiczną zwaną hemochromatozą - to wtedy mam za dużo żelaza we krwi i nie mogę się go pozbyć.

Połączenie obu chorób powoduje konieczność dostosowywania treningu do tego, jak się czuję na co dzień. W niektóre poranki budzę się zdruzgotany; jednym ze skutków tych warunków jest to, że czasami sen jest dość ciężki. Były takie noce, w których rzucałem się i obracałem godzinami, nawet gdy kładłem się spać wcześnie, a kiedy się budzę, czuję się tak, jakbym nie spał.

Jak udaje mi się trenować do triathlonu i maratonu z zapaleniem stawów?

Wiele mnie pyta, jak trenuję i jak udaje mi się zrobić triathlon lub przebiec maraton w takich warunkach. Nie jest to łatwe, ale przy odpowiednim nastawieniu i wsparciu można to zrobić.

W tym sezonie osiągnąłem trzy cele:

  1. Nie być ostatnim w żadnym wyścigu
  2. Aby ukończyć mój pierwszy maraton
  3. By schudnąć

Chciałem potraktować ten sezon poważniej i sprawdzić, czy potrafię się naciskać bez wywoływania mdłości.

W pierwszych latach triathlonu ukończenie wyścigu było jedynym celem. Zrobiłem kilka wyścigów i skończyłem, kiedy wszystko rozkładali i ludzie wracali do domu. Chociaż było to w porządku, ponieważ wciąż kończyłem wyścig, trochę mnie to dosięgało. Jestem konkurencyjny (głównie ze sobą), więc kończenie ostatniego lub blisko ostatniego było dla mnie wściekłe.

Ten rok był moim wyzwaniem w maratonie, więc oczywiście oznaczało to bieganie więcej niż normalnie. Dla przypomnienia: bieganie to zdecydowanie moja najgorsza dyscyplina, ponieważ nie mam chrząstki w lewej kostce, a moja prawa kostka też jest uszkodzona, więc bieganie jest dla mnie bardzo bolesne. W rzeczywistości jest to bolesne.

Mam też mały problem z potrzebą nowego prawego biodra. Zostałem oficjalnie wpisany na listę oczekujących w styczniu.

Dlaczego to robię?

Gdybym czytał o kimś, kto to robi, również pomyślałbym, że ta osoba jest szalona. Powodem jest to, że może to być moja ostatnia szansa na przebiegnięcie maratonu, ponieważ kiedy wymienię biodro, będę naprawdę musiał ograniczyć bieganie. Teraz albo nigdy.

Staram się planować trening co tydzień i nie mam trenera, ponieważ po prostu nie wiem, jak to by wyglądało pod względem struktury. Trener zaprojektuje i zorganizuje trening dla twoich wyścigów „A”, ale moim głównym problemem jest brak sesji z powodu zmęczenia, choroby i po prostu niemożności wykonania sesji.

Zwykle planowałbym poniedziałek, ponieważ poniedziałek jest moim dniem odpoczynku. Spisywałbym to i starał się się tego trzymać.

Jestem członkiem Pulse Triathlon Club w Dublinie w Irlandii i oni są po prostu genialni. Jest wiele otwartych dla mnie sesji treningowych z Pulse. Chodzę głównie na sesje pływania, ponieważ jestem tatą trojga dzieci, które potrzebują dużo jazdy, co stanowi kolejne wyzwanie dla mojego treningu.

Jak trenuję

Jak już wspomniałem, mój trening w tym sezonie skupiał się bardziej na bieganiu. Biegałem rano przed pracą, a ponieważ zmagałem się z bieganiem, zdecydowałem się na wiele krótszych biegów, a nie kilka dłuższych.

Wsiadałem wczesnym pociągiem do biura w stroju do biegania, rzucałem torbę i wychodziłem pobiegać przed rozpoczęciem dnia pracy. Pracuję w rejonie Grand Canal w Dublinie, więc mój kurs odbywał się wokół nabrzeży, co było fajną trasą. Zacząłem robić 3 km, a czasami 4 lub 5 km.

Starałem się wykonać 3 biegi w ciągu tygodnia, jedną sesję pływania lub jazdy na rowerze, aw weekendy robiłem mój lokalny Parkrun. Kiedy chciałem przedłużyć bieg weekendowy, biegałem do Parkrun, a potem znowu biegałem do domu.

Dostaję infuzje co 6 tygodni z powodu mojego artretyzmu, a to zasadniczo wyłącza mój układ odpornościowy, więc w tygodniach, w których mam infuzję, trening musi zająć tylne miejsce przez około 3 dni. Co 8 do 10 tygodni z powodu hemochromatozy pobiera mi się również kufel krwi, a to znowu cofa mnie o 2 lub 3 dni, w zależności od tego, jak się czuję.

Jak sobie radziłem z treningiem do maratonu z zapaleniem stawów?

Żonglowanie sesjami treningowymi z wizytami w szpitalu było trudne. To, co starałem się zrobić, to cięższy tydzień treningu na tydzień przed wizytą, a następnie w tygodniu wizyty starałem się umówić na wizytę na początku tygodnia, abym mógł wziąć wolne i wrócić do treningu pod koniec tygodnia. tydzień i weekend.

Trening nie był łatwy w tym sezonie. Zostałem trafiony kilkoma urazami i chorobami, z których jedna miała miejsce we wrześniu i wyłączyła mnie na trzy tygodnie. To nie był najlepszy moment, ponieważ maraton odbywał się pod koniec października i chciałem zwiększyć swój przebieg we wrześniu, ale oczywiście nie mogłem.

Kiedy wróciłem do treningu, musiałem uważać, aby nie doszło do nawrotu, więc mogłem tylko powoli zwiększać dystans, więc wykonałem tylko jeden „długi” bieg i nie było to zbyt dobre, ponieważ moje biodro naprawdę nie było szczęśliwe tego dnia . W pewnym momencie poddałem się całkowicie, gdy poczułem ból nerwowy w kolanie i zostałem zredukowany do chodzenia. Rozciągnąłem go i trochę poszedłem, aż w końcu złagodniał i pozwolił mi dokończyć ostatnie 5 km. Gdybym nie był w stanie ukończyć tego biegu, rzuciłbym, ale szczerze mówiąc, włożyłem dużo wysiłku i przeszedłem wiele bólu i dyskomfortu, aby dostać się na linię startu, więc musiałem dać temu strzał.

Ukończyłem również trzy triathlony w tym sezonie, cały dystans sprinterski iz przyjemnością stwierdzam, że w trzech z nich osiągnąłem cel, aby nie być ostatnim ani nawet na ostatniej stronie finiszów.

Bieganie w maratonie

Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale byłem zadowolony z tego, jak poradziłem sobie w tym sezonie. Moje pływanie znacznie się poprawiło, a mój rower był nieco lepszy. Rower będzie dyscypliną, na której będę starał się budować, kiedy wrócę po operacji biodra.

Sam maraton był niesamowitym przeżyciem. Obiecałem żonie, że nie zabiję się tam i jeśli będę musiał, przestanę. Zdecydowałem się na kilka planów, główny to bieganie przez 5 minut, a następnie spacer 2 i chodzenie po wszystkich wzgórzach (wzgórza bolały mnie w kostkach i biodrze), więc chodzenie po wzgórzach, choć spowalniało, przyniosło mi więcej korzyści, pozwalając mi lepiej biegać po mieszkaniu.

Zastosowałem się do planu i udało mi się przekroczyć granicę 16 mil, zanim zabrakło mi energii. Potem biegałem na pusto.

To tutaj spotkałem mężczyznę, który również szedł i powiedział mi, żebym nie panikował, po prostu idź dalej w tempie, w jakim byłem i dotrzyj do kilku następnych stacji żywieniowych, bym mógł wepchnąć we mnie napoje i żele. Tak więc zrobiłem: przeszliśmy kilka mil, aż wróciło trochę energii i zacząłem biegać, tasować, iść do mety.

Skończyłem w 6 godzin 40 minut. Wiem, że to powolne, ale dotrzymałem obietnicy, że nie zniszczę się całkowicie. Kiedy skończyłem, wszystko było w porządku i też dość szybko doszedłem do siebie. Chociaż następny dzień był po prostu okropny, ale tego należy się spodziewać.

Widziałem okropne rzeczy na drogach z ludźmi w namiotach pomocniczych w zły sposób, ludzi siedzących na poboczu w skurczach i łzach i innych próbujących biec tylko po to, by zatrzymać się w skurczu 20 metrów dalej. To się nigdy nie zdarzyło, brakowało mi energii, ale szedłem dalej.

Patrząc w przyszłość

Co dziwne, podczas gdy powiedziałem, że nie będę ponownie biegał, wróciłem tydzień po maratonie. W zeszły weekend zapisałem się również na bieg na 5 mil, który bardzo mi się podobał, a także ukończyłem go poniżej docelowego czasu.

Mam nadzieję, że operacja stawu biodrowego zostanie wykonana na początku 2019 roku, więc dopóki nie przejdę przez to i nie zobaczę, jak się sprawy mają, nie będę jeszcze robić żadnych planów na 2019 rok. Patrz na przestrzeń.

O autorze: Ken Byrne jest sportowcem Ironman i ambasadorem Sundried.

x
x