człowiek biegnący przez strumień

Steve spędził 10 lat swojego życia koncertując jako muzyk, ale zamiast tego postanowił poświęcić się sportowi. Rozmawia z Sundried o treningu i motywacji.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Do 14 roku życia rywalizowałem na poziomie powiatowym w skoku wzwyż, a także parałem się pchnięciem kulą i oszczepem. Postanowiłem jednak wybrać inną drogę w swojej edukacji i poświęcić się muzyce i grze na perkusji. Szybko do przodu o 10 lat koncertowania, nagrywania i życia „marzeniem”. Postanowiłem, że czas to zakończyć i wróciłem do sportu. Zacząłem znowu biegać w wieku 25 lat i od tamtej pory nie przestałem.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu?

W 2016 roku, po przebiegnięciu 10 maratonów, 3 ultrasach i 24-godzinnej imprezie zdecydowałem, że mam już dość biegania, więc przystąpiłem do triathlonu. Od razu się zakochałam i od tego czasu cały wolny czas spędzam na pływaniu, jeździe na rowerze lub bieganiu.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Moim ulubionym wyścigiem do tej pory były mistrzostwa świata w duatlonie w Odense w Danii w 2018 roku. Po roku ciężkiej pracy z moim kumplem z treningu Markiem Millsem ścigaliśmy się razem i ku jego zaskoczeniu (i radości!) Udało mi się cofnąć minutę. deficyt na nim na nodze roweru (9. najszybszy w całym wyścigu), aby skończyć 15 sekund za nim. Wciąż grożę, że w końcu go pokonam w tym roku!

A twoje największe osiągnięcie?

Kwalifikacja do Mistrzostw Świata w Penticton w Kanadzie w 2017 roku, mój pierwszy wyścig w stroju triathlonowym GB! Ukończenie tego wyścigu i zajęcie 15. miejsca na świecie, podczas gdy moja córka stała i kibicowała mi, to chwila, której nigdy nie zapomnę!

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Miałem szczęście, że nie miałem żadnych „katastrof”, jednak moim najtrudniejszym wyścigiem był triathlon sprinterski Redcar w 2018 roku. W 2017 roku był to mój ulubiony wyścig, gorące słońce, spokojne morze i absolutnie szturmowy rower (legalne wyścigi daleko naprzód!) Jednak w 2018 roku wiatr o prędkości 50 mil na godzinę całkowicie zmienił kształt imprezy. Pływanie w morzu było jak próba przepłynięcia przez pralkę, na rowerze jechaliśmy średnio 13 mil na godzinę w jednym kierunku i 30 mil na godzinę w drugim, a próba utrzymania przyzwoitego tempa, bieganie pod wiatr czołowy o prędkości 50 mil na godzinę, jest zadaniem, którego nikt nie chce przybrać! Udało mi się jednak skończyć z czasem kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata w triathlonie 2019 w Lozannie!

kolarstwo górskie triathlonista rower

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Najlepszym sposobem na pokonanie niepowodzeń jest dobre, solidne szkolenie i przemyślany plan wyścigu. Są rzeczy, które można kontrolować podczas wyścigu, zbyt szybkie wychodzenie, odżywianie itp. Niektóre rzeczy, których nie możesz, przebicia, awarie, pogoda itp. Najlepszym sposobem jest kontrolowanie elementów sterujących i nie martwienie się o to, czego nie możesz ! Na przykład nie ma sensu narzekać na wiatr, ponieważ wszyscy są na tej samej łodzi!

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Nie musisz robić wszystkiego z prędkością 100 mil na godzinę, czasami najlepsze sesje to te wolne, stabilne!

Jakie są Twoje cele na 2019 rok?

  • Uplasować się w pierwszej dziesiątce mistrzostw świata w duathlonie w Pontevedra w Hiszpanii.
  • Zajęcie pierwszej piętnastki na mistrzostwach świata w triathlonie w Lozannie w Szwajcarii.
  • Aby ukończyć zawody Adventure triathlon „dzikie”, które obejmują 6 wyścigów w ciągu 3 weekendów Triathlon Sprint w sobotę, Standard w niedzielę w okolicach Mount Snowdon, w tym podsumowanie szczytu podczas wyścigu.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Moimi głównymi „słynnymi” inspiracjami są Michael „Eddie the Eagle” Edwards, ze względu na jego czystą determinację, by osiągnąć i spełnić swoje marzenia w obliczu niemal totalnych przeciwności losu i wyśmiewania.

Miałem przyjemność go ostatnio spotkać i dał mi kilka wspaniałych słów mądrości, abym podążał za marzeniami i realizował swoje ambicje. Moim drugim `` bohaterem '' jest Sean Conway, pochodzący z biegaczy Ultra, absurdalne wyzwania przygodowe, które podejmuje, często współgrają ze mną, ponownie go spotkałem niedawno, gdzie powiedział mi, że `` przebieg czyni mistrzów, wybierz długą drogę '', motto Dużo używam podczas tych długich zimowych sloganów treningowych.

Poza tym moi przyjaciele, z którymi regularnie trenuję, są moją największą inspiracją, obserwowanie ich rywalizacji i treningów na stosunkowo wysokich poziomach, podczas gdy żonglowanie życiem i pracą to jedyna inspiracja, której każdy potrzebuje.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Najważniejszą rzeczą w Sundried jest dla mnie etyczny charakter firmy i produktów. Uważam, że w 2019 roku naprawdę ważne jest, abyśmy dbali o naszą planetę, a także o siebie nawzajem, materiały użyte do stworzenia tych produktów, ale także praca z różnymi organizacjami charytatywnymi są tym, co cenię najbardziej. Jakość zestawu też pomaga! Moim ulubionym zestawem jest kurtka Padded, nie ma nic lepszego niż ukończenie tego długiego zimowego biegu treningowego lub pływanie w zimnych wodach otwartych i możliwość założenia tak wygodnego i ciepłego zestawu!

x
x