Stanie się największym osiąga się poprzez ciężką pracę. Niemniej jednak każdy wielki sportowiec ciężko pracuje, a niektórzy więcej niż inni. Podczas oglądania filmu dokumentalnego Usaina Bolta w końcu zaskoczyło. Usain Bolt miał wiele kontuzji, które sprawiły, że byliśmy na skraju naszych miejsc podczas oglądania jego wyścigów, ale był w stanie wrócić do bycia najlepszym tylko dzięki swojej drużynie, sieci wokół niego i jasnej wizji, którą miał dla siebie. Nawet gdy spotkał Bolta na Mistrzostwach IAAF podczas noszenia zestawu, chociaż był bardzo pozytywny i chłonął atmosferę, było jasne, że przyszedł z myślą o swoich celach. To skłoniło mnie do zastanowienia się nad sezonem, który miałem, i co poszło nie tak, a co należy poprawić.

Po powrocie do zdrowia po kontuzjach po zakończeniu sezonu byłem rozczarowany moim ogólnym występem. Sposób, w jaki wyobrażałem sobie ten sezon, nie poszedł tak, jak planowałem. Przez te wszystkie wątpliwości zacząłem zadawać sobie pytanie, czy robię coś złego. Czy jem dobrze? Czy boję się ponownego kontuzji? Może ustawiłem poprzeczkę zbyt wysoko? Myśląc o spotkaniu z Boltem, doszedłem do wniosku, że ustawiłem poprzeczkę zbyt wysoko, moje cele nie były SMART (konkretne, mierzalne, osiągalne, istotne, ograniczone w czasie).

Po pierwsze, nie sprecyzowałem, co chciałem osiągnąć w tym sezonie; Nie wiedziałem, dokąd się wybieram, a jedynym celem, jaki miałem, było zwycięstwo. To był mój pierwszy błąd. Chociaż mogłem biegać ponownie z częściową kontuzją, rywalizowałem przez cały sezon bez czasu do zdobycia. W miarę upływu sezonu trafianie w określone okresy nabierało znaczenia. Przekonałem się, że moje ciało jest w 100%, kiedy tak naprawdę nie było i przeceniałem moje możliwości ze względu na moje występy przed kontuzją. Dlatego, gdy wyznaczały mi się określone czasy, zdałem sobie sprawę, że mam dużo pracy, aby osiągnąć takie cele.

Cel jest mierzalny, kiedy łatwo jest określić, czy został osiągnięty. Kiedy zobaczyłem czasy, w których muszę się spotkać, wiedziałem, że będzie to podjazd. W tym momencie sezonu wiedziałem, że wygrywanie nie jest dobrym celem do postawienia sobie, ponieważ zwycięstwo wymagało ode mnie skupienia się na zawodnikach w tym konkretnym wyścigu i ich postępach, zamiast wskazywać dokładnie, co muszę zrobić, aby się poprawić. ja ogólnie. Czasy na 100 mi 200 m, które musiałem osiągnąć, były nieosiągalne w mojej obecnej formie, mimo że byłem tego świadomy, nadal dążyłem do celu, o którym wiedziałem, że nigdy nie osiągnę w tym momencie, tak jak musiałem. skrócić o co najmniej 0,5 do sekundy moje obecne czasy. To był mój drugi błąd, ponieważ zacząłem tracić motywację. Ta utrata motywacji najpierw zaczęła wpływać na mój trening, potem zaczęła zmieniać moje nastawienie do sportu. Rywalizacja do końca sezonu nie była już zabawą.

Ostatecznie nie widziałem żadnego znaczenia w rywalizacji przez resztę sezonu, ponieważ nie było to już dla mnie ważne i chciałem przejść do głębokiego treningu przed zimą, aby ponownie skupić się na sobie. Jedyne, co zrobiłem dobrze, to ostatni element, czyli ustalenie ram czasowych na ukończenie celu. Podczas tego treningu i pełnej regeneracji po kontuzji, koncentrowałem się na kolejnym sezonie. Unikając błędów z przeszłości wiedziałem, że muszę być przygotowany przed zawodami New Years Open, aby zacząć w pomieszczeniu. Kiedy byłem świadomy tego, czego chcę i kroków, aby to osiągnąć, wszystkie inne elementy celu SMART zaczęły obowiązywać. Teraz jestem bardziej optymistyczny i nie mogę się doczekać nadchodzącego sezonu, ponieważ mam jasną wizję dzięki precyzyjnemu planowaniu.

Przez wiele godzin ciężkiej pracy, podczas zimowych treningów przygotowujących do New Years Open, napotkałem różne przeszkody, które pokonałem własnymi siłami. Toczyła się nieustanna walka mentalna, jeśli chodzi o trening, ale wiedziałem, że nadchodzący sezon miał być sukcesem, ponieważ moja przygoda z atletami była bardzo ciężka, ale wiem, że może być tylko lepsza. Naprawdę nie mogę uwierzyć, jak wielkie postępy zrobiłem już w moim treningu; moja siła dramatycznie wzrosła, mam dobrą podstawę wytrzymałości sercowo-naczyniowej i teraz wszystko, nad czym muszę teraz popracować, to szybkość. Zima zawsze była czasem kopania głębin i prac ziemnych, a także szukania motywacji do dalszej pracy nad nadchodzącym sezonem. Udaje mi się pogodzić naukę, podczas gdy dostaję ciężkie porcje treningu, co wcale nie jest łatwe. Pomimo niekończących się jęków na treningach, medale mają być zdobywane jako dowód włożonego czasu.

x
x