Moses to sprinter na 100 i 200 m, który marzy o jednym dniu zawodów międzynarodowych. Opowiada Sundried o życiu sprintera.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Od zawsze interesowałem się sportem, a lekkoatletyka to miejsce, w którym odnoszę największe sukcesy. Od najmłodszych lat próbowałem różnych sportów, od koszykówki po hokej, ponieważ zawsze chętnie uczę się nowych umiejętności. Gdybym nie był skupiony na lekkoatletyce, uprawiałbym piłkę ręczną, w której grałem na wysokim poziomie, kończąc na drugim miejscu w krajowych finałach, gdy miałem zaledwie 11 lat, grając w starszej grupie wiekowej. Byłem też zapalonym piłkarzem. Grałem jako środkowy obrońca i byłem znany jako „niepowstrzymany obrońca” ze względu na to, jak szybko zamykałem napastników i kontrataki. Zawsze interesowałem się sportem, który jest pełen emocji, nowych wyzwań i zorganizowanego treningu.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata sprintu?

Uwielbiam biegać. Uwielbiam uprawiać lekkoatletykę, ponieważ lubię podejmować wyzwania, jakie niesie to psychicznie i fizycznie ciału; następnie konkurowanie z innymi, którzy odczuwają ten sam ból, aby być najlepszymi.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Do tej pory moim ulubionym wyścigiem była sztafeta 4x100m English Schools. To mój ulubiony wyścig, ponieważ mogłem konkurować z moimi rywalami, którym rzuciłem wyzwanie, aby dostać się na tę pozycję w sezonie. Dlatego wszyscy w zespole zasłużyli na swoje miejsce. Po raz pierwszy moi rywale byli również moimi kolegami z drużyny i mimo przeciwności mogliśmy współpracować. Chociaż nie byliśmy najszybszą drużyną sztafetową, która zakwalifikowała się na 8. miejscu, z powodu ciężkiej pracy, którą włożyliśmy i związanej z mistrzostwami, byliśmy w stanie pchnąć naprzód w finale na 4. miejscu.

A twoje największe osiągnięcie?

Moim największym osiągnięciem było to, że mogłem rywalizować w angielskich szkołach podczas mojego pierwszego poważnego sezonu, biorąc udział w zawodach na 100m i 200m. Doświadczenie spotkania z najlepszymi sportowcami w kraju, o którym zawsze słyszałem, było spektakularne, ponieważ zebraliśmy się razem, by ścigać się o pierwsze miejsce.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

100 m dla szkół angielskich był najtrudniejszym wyścigiem, w jakim zostałem umieszczony. Było to dla mnie trudne, ponieważ nie byłem przyzwyczajony do presji ścigania się przed morzem ludzi i do tego, że byłem transmitowany online. Czułem się, jakbym nie ścigał się dla siebie, ale dla innych, którzy wspierali mnie podczas mojej podróży.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

W 2016 roku musiałem opuścić sezonowe treningi i zawody, ale doszedłem do siebie na tyle, aby startować w zawodach klubowych i krajowych w 2017 roku. To było największe wyzwanie w mojej dotychczasowej karierze sportowej; Powodem jest to, że nadal byłem zdeterminowany, aby wrócić na tor, aby trenować i rywalizować, mimo że przez rok uznano mnie za niezdolnego do pracy. Bycie konkurencyjnym jest zarówno mocną, jak i słabą stroną. Dzięki temu mogłem iść przez cały okres kontuzji, więc moi rywale nie wyprzedzali mnie zbyt daleko, ale także powstrzymywali mnie z powodu problemów, takich jak ponowne kontuzje po drodze.

To druzgocące, gdy poświęcasz wiele godzin pracy, aby przejść do przodu, a następnie cofnąć się o kilka kroków. Napotkałem różne przeszkody, które pokonałem własnymi wysiłkami; poprzez trzy główne koncepcje, którymi są wiara, konsekwencja i ciężka praca. Zrozumiałem, że chodzi o szerszy obraz. Niepowodzenia są tym, co sprawia, że ​​bardziej interesujące jest spojrzenie na to.

Jaka jest najlepsza rada, którą chciałbyś, żeby ktoś Ci powiedział, zanim zacząłeś startować w zawodach?

„Zbierasz to, co siejesz”. Oznacza to, że każdy wysiłek, jaki włożysz w to, co robisz, jest tym, co z tego wyjdziesz. Sprint to sport indywidualny i nie ma żadnych kolegów z drużyny, na których można by polegać. Dlatego jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz wcześniej włożyć pracę.

Jakie są Twoje cele na 2018 rok?

Moje cele dotyczą zdobycia tytułów, które mogłem stracić, takich jak mistrz Kentu na 100 i 200 metrów z powodu kontuzji. Następnie, aby wspiąć się na szczyt brytyjskich rankingów i dotrzeć do pierwszej dziesiątki na 100 lub 200 metrów. Wreszcie, osiągnij mój cel, jakim jest konkurowanie na arenie międzynarodowej.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Mam wiele wzorów do naśladowania, które mnie inspirują; zbyt wiele do wybrania. Razem inspirują mnie na wiele sposobów. Różnią się one od elitarnych sportowców, kolegów z drużyny, rywali i trenerów. Dają mi motywację do osiągnięcia i skupienia się na moich celach.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Podoba mi się fakt, że marka idzie dalej i czyni rzeczy lepszymi niż pierwotnie. Nieżonaci szanują środowisko i zachęcają innych do zdrowego stylu życia. Podzielam te same przekonania i silne wartości, co Sundried. Każdy dokonany zakup obejmuje darowiznę na cele charytatywne, czego etycznie wielu firmom brakuje. Jest to zgodne z tym, w co wierzą w polepszanie rzeczy, niż w jaki sposób zostało to odkryte. Jeśli chodzi o zestaw, to uwielbiam męską bluzę z kapturem Grande Casse. Dopasowany wygląd i wygoda w ruchu to coś, czego zawsze szukam, a bluza właśnie to robi.

x
x