Bieg maratonu berlińskiego

Kim dorastał na farmie w Szkocji i to był początek wieloletniej miłości do natury. Rozmawia z Sundried o swoich niesamowitych przygodach i pokonywaniu przeciwności, aby osiągnąć niesamowite rzeczy.

Czy zawsze byłeś w sporcie?

Zawsze uwielbiałem spędzać czas na świeżym powietrzu, wychowując się na farmie w Szkocji. Byłem bardzo skrępowany i brakowało mi pewności siebie, co wpłynęło na to, jak lubiłem sport, zwykle wybierany jako ostatni w drużynach, co prowadziło do tego, że nie czułem się wystarczająco dobrze. Od średniego do późnego wieku młodzieńczego odnalazłem bieganie i jazdę konną, które uwielbiałem; wolność biegania, odkrywania i partnerstwa ze zwierzęciem.

Co sprawiło, że zdecydowałeś się wejść do świata triathlonu i biegania?

Przez wiele lat jeździłem konno na koniach, w tym jeździłem dla właścicieli i reprezentowałem Szkocję w trzydniowej drużynie WKKW U21. Założyłem swoją firmę Energized Performance w 2004 roku, aby pomóc ludziom uwolnić ich pełny potencjał, przezwyciężyć strach i być najbardziej sprawnymi umysłowo i fizycznie.

Szybko zdałem sobie sprawę, że prowadzenie biznesu, jazda na pełnym etacie i finansowanie tego wszystkiego będzie trudne. Coś musiało dać. Dlatego podjąłem bardzo trudną decyzję o rezygnacji z jazdy konnej i skupieniu się na założeniu firmy, aby pewnego dnia znów konkurować.

Zamieniłem konie na jazdę na rowerze i to doprowadziło mnie do triathlonu. Jako pierwszy zsiadłem z roweru myśląc, że mam przebicie, niestety nie! Po prostu nie pasuje do roweru. Przez kilka lat reprezentowałem Team GB Age Group na Mistrzostwach Świata na Hawajach oraz Europejczyków w Danii i Hiszpanii.

Po zarażeniu się chorobą Weila w 2013 roku musiałem poważnie się przystosować i na nowo nauczyć się tego, co jest możliwe. Obecnie skupiam się na zdalnych biegach przygodowych po całym świecie, połączonych ze zbieraniem pieniędzy na cele charytatywne, a ponadto uwielbiam lokalne 10 km, dziwny aquathlon i mnóstwo siłowych treningów na siłowni. Kluczowe jest dostosowanie się do tego, co jest możliwe.

Jaki był Twój ulubiony wyścig do tej pory i dlaczego?

Muszę powiedzieć, że Transylvanian Bear Race mini Ultra na całej dzikiej i odległej trasie (i spaniu na dnie szafy w dolnej szufladzie pod rodzinną krową!)

Również Sierra Leone Street Child Marathon, który był moim pierwszym wydarzeniem po powrocie z Weil's (z wtórnymi problemami neurologicznymi, z którymi nadal się radzę), byłem ostatni i trwało to godzinami, ale udało mi się.

Wreszcie Brean Down 10 km lokalnie dla mnie, prowadzony przez Aspire Events. Są tak gościnni i wspierający dla wszystkich. Był to również pierwszy i prawdopodobnie jedyny raz, kiedy w wyścigu biegowym znalazłem się w pierwszej trójce!

Wyzwanie na 3 szczyty

A twoje największe osiągnięcie?

Ukończenie wyścigu Himalayan 100 Mile Stage Race w Indiach w listopadzie 2018 r., Który był śmiesznie trudny, ale niesamowicie piękny. Ostatni kilometr ostatniego dnia zajął mi ponad godzinę, przeszedłem dziesięć kroków i zatrzymałem się, aby oddychać przez 10 i powtórzyć, mój mózg poczuł, że może eksplodować z wysokości. Następnie trzeciego dnia, w dniu maratonu, dosłownie nie mam pojęcia, jak skończyłem, ponieważ zejście z prawie 4000 m do 2000 m rzuciło wyzwanie mojej równowadze i mózgowi, prowadząc do halucynacji punktów kontrolnych, mnichów i węży ... ale udało mi się i polecam każdemu. Tutaj możesz obejrzeć moje filmy: https://www.youtube.com/playlist?list=PL3VCsLztkimfB3niomr_VOY4z-nxBWSUG

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć jakieś katastrofy wyścigowe / Twój najtrudniejszy wyścig?

Myślę, że zawsze będą ciężkie wyścigi, ale wyróżniają mnie dwa. Jeden ścigał się na Hawajach na Mistrzostwach Świata Ironman Age Group. Byłem naprawdę chory w samolocie, nie mogłem nic powstrzymać i nie wyszedłem z łóżka dosłownie 30 minut przed wyścigiem. Czułem, że muszę spróbować, bo kto wie, kiedy znowu będziesz ścigać się na Hawajach! Byłem całkowicie pokryty użądleniami od galaretki i tak wolno w pływaniu, że prawie usunęli mój rower ... ale udało mi się go oderwać i ukończyć cały wyścig, powoli łapiąc ludzi przez rower i biegając.

Drugi to lokalny półmaraton, był bardzo mokry i błotnisty i to jedyny wyścig, którego moje ciało po prostu tego nie czuło i byłem wyczerpany. Ale nie zdawałem sobie z tego sprawy, aż do połowy. Udało mi się, ale przypomniałem sobie, jak ważna jest regeneracja, a także trening.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

W pewnym sensie mam szczęście, ponieważ moje szkolenie w zakresie NLP (programowanie neurolingwistyczne), hipnoterapii i psychologii sportu jest częścią narzędzi i usług, które oferuję swoim klientom i stuprocentowym ćwiczeniem z samym sobą. Naprawdę polecam i ćwiczę comiesięczne mapowanie myśli i dzienniki przed i po wyścigu - co poszło dobrze, jak się czułem, co mnie ogranicza i jak mogę aktywnie przezwyciężyć i zmienić te myśli, nawyki lub obszary techniczne.

Uważam, że niepowodzenia są częścią życia, nie oznacza to, że nie są irytujące, rozczarowujące czy frustrujące, ale po pewnym czasie zawsze staram się wymyślić plan progresji. Coś jest zawsze możliwe, jeśli nie wszystko. Nauczyłem się tego ogromnie podczas mojej podróży medycznej i przyjmowanie tego, co możesz zrobić, pozwala na radość. Oczywiście, będziesz miał chwile „Chciałbym móc”, ale staram się nie pozwolić, aby to ograniczało to, czego naprawdę mogę sobie życzyć.

Jakiej rady chciałbyś otrzymać przed startem w zawodach?

Nie zastanawiaj się nad tym - czasami po prostu trzeba coś spróbować i zobaczyć, co się stanie. Wtedy zawsze będziesz mieć wzorzec, z którego możesz się uczyć. Czekanie na doskonałość jest iluzją.

Jakie są Twoje cele na 2019 rok?

Kontynuować pomaganie jak największej liczbie osób w realizacji ich życzeń i celów, ponieważ naprawdę widzę potencjał ludzi i chcę im pomóc w podjęciu tego skoku wiary.

Zawodowo będę rozwijać swoje umiejętności NLP, aby zaoferować moim klientom większą głębię. Zawsze mam ogromną listę pomysłów ... a po ukończeniu himalajskiego wyścigu na 100 mil jestem w trybie siły i regeneracji.

To nie jest potwierdzone, ale pomysły obejmują ... Palestine Marathon, Wild Run Namibia Crossing (właśnie to wysłano mi to wygląda szalenie i wymagałoby dużo planowania w moich warunkach), Uganda Marathon, Man v Horse, Turcja Kapadocja Maraton, Lewa Marathon, wspinaczka na więcej gór, Coal Sack English Champs, Chicago i Tokyo Marathons (te naprawdę rzucają wyzwanie mojemu mózgowi z zatłoczonymi tłumami), niektóre lokalne 10 km, aquathlony i kontynuowanie mojego treningu siłowego i stania na rękach!

Myślę, że to bardziej jak plan na 2-3 lata. Uwielbiam też słuchać o przygodach, które robią inni ludzie.

Od kogo czerpiesz inspirację?

Klienci, sportowcy, rodzina, trenerzy, z którymi pracuję, przyjaciele, książki, przygody, podróże, ludzie, miejsca… tak wiele rzeczy. Uważam, że każdego dnia możesz znaleźć inspirację w kimś, jeśli tego szukasz. Podstawową wartością, jaką jest zmiana dla innych, ciągłe uczenie się, rozwój i stawianie sobie wyzwań robienia rzeczy, które bardzo mnie przerażają, ale z odwagą, są tego warte.

Co lubisz w Sundried i jaki jest Twój ulubiony element naszego zestawu?

Uwielbiam ten etos, pozytywne przekazy związane z fitnessem, spędzaniem czasu na świeżym powietrzu, ich wartościami dotyczącymi środowiska, dawaniem z siebie (zebrałem prawie 85 000 funtów na cele charytatywne dzięki mojej firmie, więc jest to dla mnie ważne) i ich pozytywną obecność w internecie.

Oczywiście odzież Sundried jest stylowa, funkcjonalna i dopasowana do celu, co ostatecznie jest kluczem do wydajności i pewności siebie. Legginsy capri Ruinette i legginsy gimnastyczne ze ściągaczem Solaro świetnie nadają się do biegania lub jogi, a koszulka treningowa z długimi rękawami Grand Tournalin jest oddychająca i ma wspaniałe kolory i nie może się doczekać, aby przetestować watowaną kurtkę. Poza tym mata do jogi i butelki na wodę są dla mnie niezbędne.

x
x