bieganie fitness treningu wyścigowego

Wszystkie zdjęcia przypisane Lee Collier Photography

Pięć lat temu byłem na skraju poważnej niedowagi, paliłem od 10 do 30 rollupów dziennie, piłem białe wino w dni wolne, jadłem niezdrowo i nie wykonywałem żadnych ćwiczeń poza dziwnym psim spacerkiem moją matkę, do której się wprowadziłem. Myślałem, że dobrze się bawię, ale tak naprawdę byłem w trybie autodestrukcji. Doszedłem do tego punktu w wyniku odejścia męża po tym, jak dowiedziałem się, że nie wszystko jest takie, jak się wydawało w naszym życiu iz nim, nawet mój doświadczony prawnik nigdy nie widział czegoś podobnego… Ale to już inna historia! Widziałem terapeutę przez rok, co było dużą pomocą, ale szczerze mówiąc uważam, że bieganie było najważniejszą terapią, jaką mogłem mieć.

Dziś wróciłem do zdrowej wagi, nie palę, jestem bardzo odżywiany i dbam o zdrowie i jestem weganinem od prawie czterech lat. Nadal lubię kieliszek lub dwa białego wina, wszyscy mamy swoje wady, ale z umiarem i często z wodą sodową. I biegnę. Kocham biegać. Jak wszyscy, czasami myślę, że nie mogę się fatygować, żeby wyjść, ale prawie zawsze tam chodzę i nigdy, przenigdy tego nie żałuję.

Bieganie było dla mnie początkiem nowego, lepszego, szczęśliwszego życia. Wszystko zaczęło się, kiedy siedziałem na patio mojej matki w wiejskiej wiosce Dorset, samemu pijąc rollup i lampkę wina. Nagle, nie wiadomo skąd, zdecydowałem, że muszę zrobić coś dobrego dla siebie, nie wykorzystywać tego, co się wydarzyło, i było to całkowicie nieodwracalne, jako wymówkę dla nie troszczenia się o siebie ani o to, co przyniesie przyszłość. Zgasiłem więc papierosa, poszedłem do swojego pokoju, poszperałem w ubraniach i znalazłem stare spodnie dresowe, starą workowatą koszulkę i jakieś znoszone adidasy i powiedziałem mamie, że idę pobiegać, wyglądała na oszołomioną ale powiedziała ok (była przyzwyczajona do tego, że jestem trochę nieprzewidywalna w tym momencie!) i poszedłem. Udało mi się przebiec dwumilową pętlę wokół naszej wioski, gdy słońce zachodziło. Zajęło mi to prawie 30 minut. Nie szybko i nie było to ładne! Brakowało mi tchu, moje nogi były wyczerpane i wtedy było to okropne. Jednak kiedy wróciłem do domu, byłem na tak wysokim poziomie!

Byłem uzależniony. Jednak zdałem sobie sprawę, że palenie było problemem, jeśli zamierzałem dalej biegać, więc przez kilka następnych tygodni byłem znacznie bardziej świadomy tego, ile paliłem. Ściąłem, ale kiedy piłem, wszystko wyszło przez okno, więc wtedy stałem się bardziej świadomy tego, ile też piłem. W ciągu następnych kilku tygodni kupiłem e-papierosa z internetu i zacząłem ograniczać ilość wypijanego wina. Rzucenie palenia było łatwe, ponieważ nagle bardzo chciałem rzucić palenie, ponieważ miałem powód - chciałem poprawić bieganie. Wcześniej próbowałem rzucić palenie, ale kiedy nie chcesz przestać, jest to trudne, ale tym razem naprawdę chciałem przestać, więc nie był to uciążliwy obowiązek, czułem się, jakbym pracował nad jakimś niesamowitym celem. Utknąłem z e-papierosem przez około trzy miesiące, a potem stało się to kłopotliwe, więc też z tego zrezygnowałem. W międzyczasie biegałem dwie lub trzy mile, dwa do trzech razy w tygodniu i, o dziwo, stało się to łatwiejsze, niż się spodziewałem.

Pewnego weekendu spojrzałem na mapy Google i zapamiętałem trasę, która zajęłaby mi około czterech mil, byłaby to najdalsza, jaką kiedykolwiek przebiegłem. Zgubiłem się. Poszedłem w złą stronę i musiałem wrócić do domu. Kiedy wróciłem do domu, ustaliłem, dokąd się udałem, ponownie przeglądając mapy Google, przebiegłem ponad sześć mil. To było to, nagle zdałem sobie sprawę, że mogę to zrobić, gdybym mógł przebiec sześć mil, mógłbym zrobić dziesięć lub nawet więcej!

bieganie odzież sportowa damska wyścigi sportowe fitness

Kilka tygodni później do domu przyjechał gość (moja mama i ojczym robili wtedy b & b) i pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było przebranie się, żeby pobiegać przed kolacją. Mama kazała mi iść, porozmawiać z nim i wskazać mu fajną trasę do biegania. Szybko dotarło do mnie, że rozmawiam z doświadczonym biegaczem, który z pewnością nie potrzebuje ode mnie żadnych wskazówek! Rozmawialiśmy co najmniej pół godziny, tylko o bieganiu. Był niesamowity, powiedział mi, że wygrał kategorię wiekową w kilku maratonach i półmaratonach i był członkiem klubu biegaczy (coś, o czym nigdy nie myślałem). Był tak entuzjastycznie nastawiony do tego wszystkiego, że była to jedna z najbardziej podnoszących na duchu rozmów, jakie kiedykolwiek miałem! Powiedział mi, żebym dołączył do klubu, kupował czasopisma biegowe, czytał książki napisane przez biegaczy, biegał z przyjaciółmi, biegał, gdybym miał tylko 15 minut lub godziny, chodził na długie i krótkie biegi, po prostu biegał, bo czemu nie ?! Czułem się absolutnie zainspirowany i jakby ktoś właśnie otworzył drzwi do tego całego nowego świata informacji i przyjemności. Więc on poszedł pobiegać, a ja poszedłem prosto do laptopa mojej mamy i wygooglowałem „klub biegaczy Dorset”. Pierwszym klubem, który się pojawił, był Dorset Doddlers. Wysłałem e-mail do ogłoszonego kontaktu i następnego dnia otrzymałem e-mail z informacją, że będę bardzo mile widziany na następnej sesji w czwartek w lokalnym centrum rekreacji, byłem bardzo podekscytowany.

Nadszedł czwartek i moje podekscytowanie zmieniło się w skrajne zdenerwowanie. W tamtym czasie było to dla mnie naprawdę ważne. Moja pewność siebie była dość niska i chociaż poznałem kilku uroczych nowych przyjaciół w lokalnym pubie po drugiej stronie ulicy, od czasu wprowadzenia się do mojej mamy nie poszedłem o wiele dalej, aby być towarzyskim. Przyjechałem wcześnie i czekałem. Ludzie zaczęli wchodzić do pokoju, uśmiechałem się nerwowo, ale byli tacy przyjaźni i rozmowni. Nie miałam się czym martwić, nie mogłam czuć się bardziej mile widziana. Moja pierwsza sesja była fantastyczna. Trener spędzał ze mną dużo czasu, udzielając rad i upewniając się, że rozumiem, co się dzieje. Nie mogłem uwierzyć, że mogłem się po prostu pojawić i być częścią czegoś tak genialnego! Za niewielką roczną opłatę mogłem chodzić na dwie sesje tygodniowo, z których jedna była trenowana, mogłem brać udział w wyścigach i oficjalnie startować w klubie, tak naprawdę mogłem być biegaczem! W następnym tygodniu opłaciłem członkostwo w całości i oficjalnie zostałem Doddlerem! Chodziłem w każdy czwartek i nie mogłem się doczekać każdego tygodnia. Na początku nie chciałem brać udziału w wyścigu, ale uwielbiałem sesje treningowe. Widziałem, jak bardzo poprawiło się moje bieganie, byłem sprawniejszy, silniejszy i szybszy, przeszedłem z jednego z wolniejszych biegaczy do grupy środkowej.

Zacząłem identyfikować się jako biegacz, było wspaniale - miałem hobby, tak naprawdę nie miałem wcześniej odpowiedniego hobby! Zacząłem badać bieganie, wszystko od butów do biegania w terenie po meksykańskie plemię Tarahumara, dla którego bieganie jest częścią ich kultury. Kocham to. W końcu dowiedziałem się o Scottie Jurku, niesamowitym ultra-biegaczu, przeczytałem jego książki i właśnie tam po raz pierwszy dowiedziałem się o weganizmie i znaczeniu jedzenia jako paliwa dla organizmu i zdrowia. Pomyślałem, że jeśli on może robić to, co robi, jedząc tylko warzywa, to może też mógłbym spróbować i zobaczyć, co zrobi dla mnie. Zacząłem szukać informacji o żywności, witaminach, minerałach, różnych dietach, książkach z przepisami i gotowaniu. Im więcej czytałem, tym bardziej myślałem, że dieta roślinna jest dla mnie, brzmiała idealnie. I tak podjąłem decyzję i przez okres dwóch tygodni przeszedłem z wszystkożercy na weganina. Wszyscy myśleli, że to faza mojego „powrotu do zdrowia” z trudnych czasów, ponieważ zawsze byłem poważnym podrobem i zjadaczem rzadkich steków! Ale nigdy nie oglądałem się za siebie, jestem weganinem na całe życie.

Jedzenie w pełni roślinnej diety wymaga na początku trochę pracy, ale przy odrobinie badań i cierpliwości jest to łatwe. Nagle poczułem pasję do gotowania, gdzie wcześniej nie mogłem się specjalnie przejmować. Dowiedziałem się tak wiele o tym, co utrzymuje organizm w ruchu, czego potrzebujesz, aby przeżyć, czego tak naprawdę nie potrzebujesz, aby przeżyć, jak działa marketing żywności, w jaki sposób etykietowanie może wprowadzać w błąd, jak dużo `` zdrowej '' żywności jest obecnie bardzo przetworzone i że bez wątpienia prawdą jest, że to, co wkładamy do naszych ciał, odbija się na nas od wewnątrz i na zewnątrz. Dowiedziałem się również o tym, jak we współczesnym świecie produkuje się mięso, nabiał itp. Oraz o wpływie, jaki ma to na środowisko. Zdałem sobie sprawę, że świadomie nie wiedziałem o tym, co jem, ponieważ wprowadzanie zmian było niewygodne i dowiedziałem się, że wszyscy mamy odpowiedzialność za kształcenie się i podejmowanie świadomych decyzji dotyczących tego, co jemy my i nasze rodziny.

Około sześć miesięcy po dołączeniu do klubu biegaczy i trzy miesiące po przejściu na weganizm przebiegłem swój pierwszy wyścig. Półmaraton w Eastbourne. To było trochę niespodziewane! Mój brat i moi trzej kuzyni wszyscy zapisali się, aby prowadzić go z koleżankami jako motywację do poprawy kondycji. Wiedzieli, że zacząłem biegać, więc zapytali mnie, czy też chcę wziąć udział. Pomyślałem dobrze, że pewnego dnia muszę biec w wyścigu, prawda ?! Tak więc na około miesiąc przed wyścigiem zgłosiłem się online. Martwiłem się jednak trochę odległością. Do tego czasu przebiegłem tylko około ośmiu lub dziewięciu mil za jednym razem. Tak więc w ten weekend przebiegłem 13 mil, żeby wiedzieć, że dam radę, zajęło mi to nieco ponad dwie godziny. Byłem zdumiony i tak szczęśliwy, że nie mogłem się doczekać pierwszego wyścigu.

Nadszedł dzień wyścigu i byłem bardzo podekscytowany, ale też zdenerwowany, nie miałem pojęcia, jak to będzie i byłem zaskoczony, widząc tylu ludzi na starcie, tylu biegaczy! To była świetna trasa z jednym bardzo długim stromym wzniesieniem na początku, po którym następował piękny długi zjazd, a reszta była płaska. Zrobiłem okropny ścieg na około dziesiątej mili, co nie było dobre, ale szedłem dalej. Widziałem w oddali mojego brata i myślałem, że nigdy go nie złapię, ale tak się stało. Biegliśmy obok siebie przez mniej więcej milę i pomyślałem, że byłoby wspaniale przekroczyć linię mety razem, ale potem złapałem drugi wiatr i powiedziałem mu, idziemy na sprint! Powiedział, że nigdzie nie biegnie sprintem i powinienem po prostu jechać - więc tak zrobiłem! Nie wiem, skąd się wzięło, ale nagle poczułem przypływ energii! Ostatnie pół mili przebiegłem na takiej wysokości, pamiętam, że prawie nie czułem nóg i prawie tak, jakbym nie mógł się zatrzymać. Ostatnie 100 metrów było nagle tak trudne, ale poszedłem tak szybko, jak mogłem i przekroczyłem linię. Skończyłem w 1 godzinę, 54 minuty i 52 sekundy. Nie mogłem uwierzyć w to, co właśnie osiągnąłem. W ciągu około roku przeszedłem od ledwo chodzenia po wiosce do półmaratonu poniżej dwóch godzin.

Od tamtej pory nie wiem, ile półmaratonów i wyścigów na 10 km przebiegłem jako Doddler, ale pokochałem je wszystkie. Niektórzy biegali w grupie ze znajomymi z klubu dla przyjemności, inni byli samotni dla osobistego celu, w niektórych wspierałem innych, którzy osiągają swój cel, aw niektórych wyścigach wspierali mnie przyjaciele, którzy tam byli tylko po to, aby pomóc mi osiągnąć mój cel. Prowadziłem wyścigi szosowe, biegowe, oznakowane i zorganizowane, wyścigi samonawigacyjne i niektóre biegałem z psem. Czasami mój partner przychodzi mnie wesprzeć, a czasem nie, ale zawsze pyta, jak poszło i zachęca do biegania, ponieważ wie, że jestem szczęśliwszy, kiedy biegam.

Bieganie odegrało ważną rolę w tym, że stałem się lepszym sobą. Bieganie sprawiło, że rzuciłem palenie, ograniczyłem picie, nabrałem formy, dobrze się odżywiałem, nauczyłem się odżywiania i wyznaczałem sobie cele, zyskałem nowych przyjaciół, dodało mi pewności siebie i sprawiło, że poczułem się częścią czegoś dobrego. Czuję się bardzo szczęśliwy, że znalazłem coś, z czego czerpię tyle przyjemności i jestem bardzo dumny, że nazywam siebie biegaczem. Dopiero po trzydziestce znalazłem swoje hobby i pasję, jestem pewien, że dla niektórych przychodzi to wcześniej, a dla innych później, ale mam szczerą nadzieję, że kiedyś każdy odnajdzie swoją pasję, ponieważ może to naprawdę zmienić życie.

O autorze: Anna Williams jest kierownikiem produkcji w Kuchnia Primrose

  • Posted byAlexandra Parren /
  • Running
x
x