Georgia Davies Pływak olimpijski Wielka Brytania Zasłużony ambasador

Georgia to walijska pływaczka, która zadebiutowała na Igrzyskach Wspólnoty Narodów w 2010 roku, a następnie reprezentowała Wielką Brytanię na Igrzyskach Olimpijskich w 2012 roku. Rozmawia z Sundried o treningu, wyścigach i wszystkim pomiędzy.

Czy zawsze byłeś w sporcie? Jak zacząłeś pływać?

Zawsze byłem wysportowany. W szkole uprawiałem różne sporty, a moimi ulubionymi były siatkówka, gimnastyka, pływanie i ratowanie surfingu.

Czy wiesz, że od najmłodszych lat chciałeś walczyć o poziom olimpijski?

Myślę, że wyjazd na igrzyska olimpijskie zawsze był moim marzeniem i zawsze byłem bardzo konkurencyjny, ale starałem się, aby moje cele były realistyczne i osiągalne, więc początkowo moim celem było osiągnięcie poziomu krajowego, a następnie kontynuowanie przesuwania bramki raz Osiągnąłem każdy cel.

Jak wygląda dla Ciebie typowy tydzień treningowy?

Przez większość tygodni pływam dziesięć razy, pokonując około 40 km każdego tygodnia. Wykonuję również dwie lub trzy sesje z obciążeniem, aby poprawić swoją siłę, sesję core i sesję Pilates. W ciągu tygodnia będę miał również wizytę kontrolną u fizjoterapeuty i masaż, aby spróbować trzymać się z daleka od drobiazgów.

Czy przestrzegasz określonej diety? Jeśli tak, co / kiedy jesz?

Dzięki ilości, którą trenuję, mogę mieć trochę swobody w tym, co jem, ponieważ muszę spożywać dużo kalorii. Ale staram się jeść głównie zdrowe opcje, głównie wysokobiałkowe i dużo sałatek i warzyw. Ilość węglowodanów, które jem, zależy od rodzaju sesji, którą mam pod koniec tego dnia i tego, ile energii potrzebuję.

Georgia Davies Pływak olimpijski

Jak się czułeś startując na igrzyskach olimpijskich?

Miałem szczęście startować na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie i być wspierany przez kibiców. To jedyny wyścig, który pamiętam, kiedy byłem w stanie usłyszeć wiwatujący tłum, gdy byłem jeszcze pod wodą! Zostanie olimpijczykiem to coś, do czego zawsze dążyłem, a całe doświadczenie związane z wielosportowym wydarzeniem reprezentującym GB jest niesamowite. Jednak zawsze jestem najtwardszym krytykiem i jak na razie nie występuję tak dobrze, jak bym chciał na igrzyskach olimpijskich, więc wciąż mam mnóstwo motywacji do codziennych treningów.

Jaki był punkt kulminacyjny Twojej kariery pływackiej do tej pory?

Jak dotąd myślę, że mam dwie najważniejsze rzeczy. Najpierw wygrałem Igrzyska Wspólnoty Narodów w 2014 roku i mogłem zaśpiewać walijski hymn narodowy i usłyszeć, jak wiele osób w tłumie też śpiewa. Drugą atrakcją jest wygranie mistrzostw Europy i pobicie rekordu Europy na 50 m stylem grzbietowym. To był cel, który miałem nadzieję osiągnąć przez ostatnie cztery lata, więc kiedy w końcu to zrobiłem, byłem zachwycony.

Jaka była Twoja najcięższa porażka i jak ją pokonałeś?

Najtrudniejszą częścią elitarnego sportu jest radzenie sobie z kontuzjami lub chorobą i próba dobrego zarządzania swoim ciałem, aby przezwyciężyć problem i wrócić mocniej. Trudno też poradzić sobie z faktem, że możesz kontrolować tylko własne wyniki, a czasami nawet wtedy, gdy dajesz z siebie wszystko, nadal nie wystarczy, aby wygrać. Jednak rozczarowujące występy są ważnym czynnikiem motywującym.

Jaką radę dałbyś innym kobietom, które chcą uprawiać sport wyczynowy?

Choć brzmi to banalnie, znalezienie sportu, który lubisz, jest zdecydowanie najważniejszą rzeczą. Jest tak wiele opcji i nie ma sensu zmuszać swojego ciała do robienia czegoś, czego nienawidzisz przez cały czas. Niesamowite uczucie, które otrzymujesz podczas treningu i popychania się, jest tak trudne do odtworzenia, a uczucie, które dostajesz, gdy osiągasz swój osobisty cel lub cel po poświęceniu na coś swojego czasu i energii, jest niezastąpione.

x
x