kolarz rower sportowiec

Doris jest austriacką rowerzystką, która przezwyciężyła przeciwności losu i pewnego dnia ma zamiar zmierzyć się z Ironmanem. Rozmawia z Sundried o wyścigach wzlotów i upadków.

Jak trafiłeś do triathlonu?

Wiele lat temu oglądałem Ironman Austria-Kärnten. To było niesamowite - społeczność, sportowcy, talent. Więc też pomyślałem, żeby spróbować. Po kilku latach zacząłem jeździć na rowerze, doskonalić pływanie i bieganie. Przed przystąpieniem do triathlonu jest dużo pracy, ale pozostanę skupiony.

Jaka była Twoja ulubiona rasa do tej pory i dlaczego?

Moim ulubionym wyścigiem był maraton rowerowy w St. Pölten 2 lata temu. To był mój pierwszy wyścig i czułem się świetnie. Byłem daleko w tyle za wszystkimi dobrymi rowerzystami, ale to nie miało znaczenia, najważniejsze było to, że brałem udział!

Jakie jest Twoje największe osiągnięcie?

Maraton rowerowy w St. Pölten był moim pierwszym wyścigiem.

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek zdarzyć katastrofę wyścigową?

W zeszłym roku na klasycznym Eddy Mercx - musiałem rzucić palenie po 30km.

Jak pokonujesz niepowodzenia?

Wchodzę w strefę i mam pozytywne nastawienie psychiczne. Każdy doświadcza niepowodzeń. Po kontuzji musiałem budować się od nowa, ale było warto.

Jakiej rady chciałbyś, żebyś otrzymał, kiedy zaczynałeś?

Nie próbujcie dostać się do pierwszej grupy!

Jakie są Twoje cele?

Jednym z moich największych celów jest ukończenie Ironmana. Ale w tym celu będę musiał być cierpliwy i ciężko pracować.

Kto cię inspiruje?

Lisa Hütthaler, Annemiek van Vleuten i Peter Sagen.

Dlaczego warto pracować z Sundried?

Przede wszystkim jakość ubrań jest niesamowita. Mam już damskie spodenki na szelkach i pasują jak druga skóra. Innym ważnym aspektem jest dla mnie zrównoważony rozwój i dlatego chcę pracować z Sundried. Nie ma wielu innych dobrych marek z modą fitness, które są zrównoważone.

  • Posted byAlexandra Parren /
  • Cycling
x
x