zmęczenie ból zmęczenia kondycja fizyczna

Podczas gdy media społecznościowe mogą być dobre w kontaktach z innymi, którzy mają podobne problemy zdrowotne i dyskutują o szkoleniu i wyścigach, mogą również mieć minusy ludzie widząc wszystkie nasze osiągnięcia, ale nie widząc wysiłku, bólu i zmęczenia, które idzie do osiągnięcia tych osiągnięć.

Mamy tendencję do publikowania teleturnieju, krwi, potu i łez, które idą na szkolenie z problemami zdrowotnymi.Zdecydowanie jestem tego winna; nie publikuję zdjęć, na których rano wstaję z łóżka, próbując zrobić swoje pierwsze kroki dnia.Nie umieszczam zdjęcia, na którym próbuję wejść do pociągu i wejść po schodach.Dlaczego?Przypuszczam, że to nie są zdjęcia czy filmy, które ludzie chcą zobaczyć, chcą tylko motywacji i uporządkowanego "idealnego życia".

Ostatnio patrzyłem na czyjś post na Instagramie i zrobiła komentarz, że cierpiała na ból i dyskomfort związany z jej artretyzmem, ale nigdy nie wiadomo, jak jej posty s ą wszystkie jej ciężary podnoszenia i przebywanie w siłowni codziennie i jest energiczna i zawsze uśmiechnięta.160;

Czy to jest obraz, który chcemy przedstawić wyznawcom i ludziom, których staramy się zainspirować?

artretyczne ćwiczenia fitness

Jestem w pełni świadomy, że artretyzm jest wysoce osobisty i 16002.Mogę być w stanie zrobić rzeczy, o których inni cierpiący na artretyzm mogą tylko marzyć.Całkowicie rozumiem, że ludzie będą patrzeć na moje zdjęcia i my śleć, cóż, on tylko ma reumatoidalny artretyzm w małym palcu lub coś w tym stylu, ponieważ gdyby miał "real"/160;artretyzm nie byłby w stanie poruszać się przez większość czasu, z pewnością nie uśmiechałby się, ponieważ byłby zmęczony zmęczeniem, które również wiąże się z tą chorobą.

Chciałem po prostu to trochę przywoła ć i spróbować wyjaśnić ludziom, że mam swój własny poziom zapalenia stawów i w połączeniu z moją hemochromatozą mam do ść dużo cierpienia.(160160);

Normalny dzień dla chorego na artretyzm, w przypadku osób w podeszłym wieku 160;

Jestem w pewnym stopniu w bólu 24-godzinnym dziennie, niektóre dni s ą gorsze niż inne.[16000Co ja nazywam "dobrym dniem" byłoby 4 do 5 w skali bólu normalnej osoby, moje złe dni byłyby od 8 do 10.Biorę leki na zakrzepy krwi i podagrę (to jest próba dla moich rąk).

Staram się nie brać środków przeciwbólowych, ale jeśli muszę to zrobię, mam arcoxię lub Ixiprim (tramadol), ale tylko w naprawdę złych dniach będę je brał, ponieważ nie chcę też niszczyć mojego brzucha.[16000;

Pierwsze kilka kroków do łazienki każdego ranka s ą bardzo bolesne, moje kostki są sztywne od mojej nocy w nocy.Wiele razy nie mam dobrej nocy snu, mam tendencję do rzucania i obracania się lub moje kostki boli, więc większość razy budzę się zmęczony, co nie jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie dnia, również jak tydzień idzie staje się coraz trudniej wstać.

Potem się ubieram; przez większość czasu też bolą mnie plecy, więc rzeczy takie jak zakładanie skarpet i butów też są bolesne.Udało mi się zejść ze schodów, ale kostki wciąż mnie bolą.Potem zacząłem chodzić, spacer do mojego samochodu jest czasami obolały, mam tendencję do utykania bardziej niż pieszo.

Potem idę z parkingu do pociągu, znowu kulejąc, zwłaszcza schodząc ze schodów, i utykając do pociągu.Większość poranków mam sprzęt treningowy albo na sobie, albo w torbie.Każdy, kto by mnie szukał, nie uwierzyłby mi, gdybym im powiedział, że wysiadam z pociągu, żeby iść na siłownię lub basen.

Czasami trochę się rozluźniam, zanim wysiądę z pociągu, ale głównie kuleję w basenie, wiele razy staram się ocenić poziom energii na sesję, którą mam zamiar zrobić.Mogę się tym zająć?Czy naprawdę nie śpię?Nie wiem przez większość czasu.Przebieram się i wskakuję do basenu albo idę na siłownię.

Nie mogę zrobić sesji basenowej, nie wiedząc w głowie, co mam zamiar zrobić. Zaczynam i po prostu się z nim i myślę, że to jest, gdzie my (i mam na myśli, ludzie z tych chorób nie tylko ja) różnią się od innych. Po prostu się z tym zgadzamy, generalnie mamy cel, który chcemy osiągnąć i zrozumieć, że aby to osiągnąć, musimy to zrobić. To nie jest opcja; musimy trenować, aby osiągnąć nasze cele.

Myślę również, że wiemy, że wkrótce po rozpoczęciu ćwiczeń lub sesji, które robimy, zaczniemy czuć się lepiej z mniejszym bólem i bardziej "normalnym". Pod koniec sesji czujemy się dobrze, zmęczeni, ale dobrze.

To, co ćwiczenia przynosi ludziom, którzy cierpią z powodu tych chorób, ale jeśli nie przejść przez ten ból siebie nie będzie wiedział. Ogólnie rzecz biorąc, to uczucie pozostaje przez większość dnia, jest to jeden z powodów, dla których lubię trenować rano. Zrobiłem sesje wieczorem po dniu w biurze i naprawdę mogę zauważyć różnicę w moim poziomie energii; jest tak trudno trenować wieczorami, ponieważ jestem naturalnie zmęczony po dniu.

triatlon hemochromatozy zapalenia stawów

Niektóre poranki, wiem, że po prostu nie mam energii i gdybym miał zrobić moje planowane sesje treningowe, będę ryzykować dalsze problemy, takie jak uruchomienie flare up mojego zapalenia stawów i rzeczywiście odpychając moje postępy. Więc podejmuję decyzję, aby pominąć szkolenia lub pójdę do łaźni parowej i sauny na relaks.

Muszę uważać, aby uniknąć ciągłego opróżniania mojej energii, ale zrównoważyć to z robieniem odpowiedniego szkolenia dla tego, co muszę trenować. Uważam, że to naprawdę trudne i szczerze mówiąc jestem jeszcze złamać ten jeden. To stała, że muszę pozostać na szczycie.

Nie mam trenera ani trenera z tego konkretnego powodu, naprawdę chciałbym znaleźć kogoś, kto pomoże mi poprawić moje pływanie, jazdę na rowerze i bieganie, ale nie chcę im mówić, że nie mogę zrobić sesji.

Tak więc, podczas gdy media społecznościowe zapewniają platformę do publikowania wszystkich tych wspaniałych i inspirujących obrazów osób z zapaleniem stawów i innymi chorobami autoimmunologicznymi, rzeczywisty prawdziwy wysiłek, jaki trzeba podjąć, aby nawet opublikować te zdjęcia, pozostaje niezauważony. W rzeczywistości, to jeszcze trudniejsze dla ludzi takich jak ja, aby uzyskać dopasowanie, trenować, a następnie spróbować konkurować z pełnosprawnych sportowców, przytrzymaj pracę, mieć rodzinę itp.

Więc tym ludziom, którzy robią niesamowite rzeczy, pozdrawiam was i robię to, co robicie i wiecie, że są ludzie, dla których na co dzień inspirujecie.

Mam cele na przyszły rok, ale podzielę się nimi w późniejszym terminie, kiedy w pełni się zobowiążę i zapiszę się.

O autorze: Ken Byrne jest ambasadorem suszonych sportowców, który cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów, a także stan autoimmunologiczny, co oznacza, że ma zbyt dużo żelaza we krwi. Wbrew wszelkim przeciwnościom, Ken udało się ukończyć kilka imponujących wydarzeń sportowych.

x
x