rowerzysta triatlonista powrót do złamania warunków skrajnych

W 17-tym maju, po poważnej 6-godzinnej sesji cegieł, mówiłem: "To świetnie!Żadnych wyścigów oznacza więcej treningu, mniej poprawy, ale moje ciało świetnie sobie z tym radzi.Żadnych obrażeń, ani jednego małego czarnucha.Nic!"

Nawet nie 24-godzinnie później, wychodziłam z wody po łatwym pływaniu w otwartej wodzie z moim partnerem treningowym, zdejmując mój kombinezon nadal w wodzie i spadając trochę niezręcznie w lewo.Idąc do mojego samochodu, gotowy na fizykoterapię, uświadomiłem sobie dziwny rodzaj bólu uderzający w moją lewą dolną część pleców/biodra.Nic poważnego, myślałem (i miałem nadzieję).Dostałem masaż i dobrze zaklejono ten obszar, więc ból był znośny, a my wszyscy byliśmy w telenoweli, wierząc, że w ciągu kilku dni zniknie.

Następnego dnia, miałem kolejne pływanie w otwartej wodzie w godzinach porannych,,po tym, treningu stabilności zaraz po tym, po czym jazda na rowerze i 2822111; późnym wieczorem bieg, który by ł około 25km.Z powodu taśmy, bólu nie było od początku, ale było coraz trudniej i bardziej i cieszyłem się, że skończyłem bieg.

Ukończyłem tydzień treningowy, uderzając w każdą sesję , włącznie z przerwą w niedziele.Ból był o 10-ciu na 10-ciu podczas zimnego biegu, więc postanowiłem przejść przez ostatnie kilkaset metrów do mojego domu.Wiedziałam, że coś jest nie tak.

W następnym tygodniu, w tygodniu rekonwalescencji, zdecydowaliśmy się wziąć przerwę od biegania przez co najmniej trzy dni.Wzięłam 7-dniową sesję, coś czego wcześniej nie robiłam.

W dniu 8-go, po przejściu do sali operacyjnej, przy pomocy kilku środków przeciwbólowych, w ciągu tygodnia myślałam, że ból zniknął lub przynajmniej jest w drodze.Po 5km biegu prawie płakałem z powodu bólu po tym, jak skończyłem.Znowu 82OC111; wiedziałem, że coś musi być nie tak.Naprawdę źle.

Trenowałem na motorze i w wodzie w miarę możliwości, ale ból był ciągle obecny.Nigdy nie było tak źle jak podczas biegania, ale było tam.

Zdecydowałem się zacząć od tego i owego i od tego, po zobaczeniu osteopaty, który zasugerował, że to wina jakiegoś jelita i że powinno zniknąć za dwa lub trzy dni (miał rację co do pierwszego,ale nie na temat 2-3 dni niestety) ‘282111; chciałem zrobić moją ceglaną sesję 4-godzinną na (wewnętrznym) rowerze, po której następuje godzinna jazda w tempie wyścigowym Ironman (3.55 min/km).

Po 4-godzinnej jeździe na rowerze: bez bólu.Nic.Świetnie!Uciekł i zaczął się pogarszać aż do momentu, w którym musiałem się zatrzymać po 10k, znowu wracając do domu.Tym razem zdecydowałem, że wystarczy tego.Coś jest nie tak.

Poszedłem do szpitala w pobliżu (to była sobota) z nadzieją na rezonans magnetyczny lub tomografię komputerową, jak sugerowałem, że to może być pęknięcie w kości krzyżowej i wiedziałem, że to jedyny sposób, aby się dowiedzieć.

Lekarz odesłał mnie do domu, ale nie zrobił nic więcej, niż położył ręce na plecach, próbując poczuć kontuzję.Zasugerował, że mogę wznowić trening po trzech dniach, bo to na pewno nic poważnego.On wiedział.Przynajmniej powiedział, że o tym wie.Nic nie wiedział, jak się okazało.

Dzień później, po tym, jak ledwo udało mi się wstać z łóżka nie mówiąc już o schodach ψο◄ψψψψψψKolejny szpital.Tym razem ja w sprawach teleturniejowych miałem szczęście, że mogłem zostać w szpitalu na jedną noc, po obiecanym skanie następnego ranka.

Nawet wtedy, jeden z moich lekarzy @82111; świetny lekarz i naprawdę dobry facet, jak się okazało, triatlonista we własnej osobie (282111; sugerował, że złamanie S.J. to było jedyna rzecz, którą możemy wykluczyć.(8221211);

Dwie godziny później przyszedł z przeprosinami i krystalicznie czystym tomografem w ręce, pokazując uraz, który widziałem tylko na koncie Jan Frodeno lub Lionela Sandersa na Instagramie.

złamanie obciążenia biodra

Wow, co za szalone 24 godziny. Od biegania bolesne sub 4 min / km na 10k, do bycia na dającą się przewidzieć przyszłość. Dla mnie była to dość mieszanka emocji: policzek w twarz, ale także chwila ulgi. Jasność – wreszcie. I w końcu nikt nie wątpił, że doszło do prawdziwej kontuzji. Od tego momentu nie było żadnych problemów z uzyskaniem więcej skanów, recept na fizykoterapię i regularnych rozmów z moimi lekarzami, aby to zrobić z powodzeniem.

Myślę, że ważne jest, aby dzielić się doświadczeniami w ten sposób, ponieważ będą inni sportowcy z objawami podobnymi do moich, więc oto moja rada: jeśli czujesz lub myślisz, że to poważne, bądź wytrwały w komunikacji z lekarzami, aby oczyścić sytuację i dowiedzieć się, co naprawdę dzieje się z twoim ciałem.

Złamanie stres jak mój może się zdarzyć każdemu - od najlepszych sportowców, takich jak Frodeno, do wolnego czasu biegacz. To może być przetrenowanie, może to być kilka nocy złego snu, może to być złe odżywianie na kilka dni, przeprowadzka do domu lub po prostu mieszanka.

Jestem teraz siedem tygodni po diagnozie i oto kilka przemyśleń, jak radzić sobie z takim doświadczeniem:

Moja pierwsza myśl była taka, że może być wielki (wreszcie) zrobić sobie przerwę po długich i trudnych sesjach tydzień w tygodniu, coraz trochę wina i lodów (co zrobiłem w pierwszą noc po powrocie do domu ze szpitala) i biorąc to łatwe. Ale to nie działa.

Musisz zachować swoje odżywianie tak dobre, jak to możliwe, jak organizm potrzebuje dużo energii, aby naprawić szkody. Takie rzeczy jak alkohol tylko spowolni proces gojenia, który jest ostatnią rzeczą, którą chciałbym. Miałem trzy dni w moim 7 tygodni z odrobiną wina, nie więcej. Tak, poszedłem na dziwne czekolady, lody lub tak, że było to po prostu konieczne, aby poprawić mój nastrój w czasie.

Największą rzeczą był brak ruchu. Moje ciało (i mózg) jest przyzwyczajony do pracy na co dzień. Wstawanie wcześnie, trening, jedzenie, drzemka, trening, jedzenie, spanie i robienie tego wszystkiego ponownie następnego dnia. Nie robiłem nic przez 9 dni, zaczynając kilka krótkich spacerów z psem po tym. Mimo to, to było 16 dni bez jakiegokolwiek szkolenia. Bez roweru, bez pływania, bez biegu. Nic. Pierwsze skanowanie po dwóch tygodniach wykazało poprawę, pozwolono mi wrócić na rower i z powrotem do basenu. Obie tylko przy bardzo niskiej intensywności i nie dłużej niż godzinę dziennie, ale to bardzo pomagało mojej głowie.

Ponadto wprowadziłem moją dziewczynę na rowerze. Przebudowałem jeden z moich rowerów dla niej i zaczęliśmy robić nasze "lody-wycieczki". Coś jak 20km, bardzo łatwe i z przystankiem w naszym ulubionym miejscu lody w środku. Świetne dla nas obojga! To, co naprawdę pomogło mi w tym czasie, to życie mojej firmy coachingu "GET Active". Początkowo było to planowane na zimę, ale zdałem sobie sprawę, że mój poza sezonem jest teraz. Tak, starałem się spać dłużej rano, jak sen pomoże mi szkody i zrobi wiele pracy biurowej potem. Jedna godzina "sportu" dziennie.

Szybko do przodu do tygodnia 7: Po kolejnym skanowaniu i rozmowie z lekarzem, pozwolono mi zrobić trochę więcej jazdy na rowerze, trochę więcej pływania i robi kilka treningów siłowych ponownie, ale, co najważniejsze dla mnie, pozwolono mi dostać się na bieżni dwa razy w tygodniu na chodzenie z 3x2 minut łatwe bieganie.

bieganie na bieżni w pomieszczeniach

Czułem pewien dyskomfort w okolicy, że nie byłoby tam normalnie, ale najwyraźniej nie jest to złamanie, ale bardziej fakt, że wszystko wokół niego osłabło.

Więc, wsiadając na bieżnię, byłem trochę zdenerwowany, że wszystko zacznie się od nowa. Ucieszyłem się, że się myliłem. Bieganie czuł się dobrze, mimo uczucie zardzewiałe, nienadające się i prawie nadwagą. Ale najlepsze uczucie było takie, że po ustąpieniu ból nie wrócił. Bez doznań, bez odkształceń.

Cieszę się, że udało mi się zrobić pierwsze kroki teraz i może iść dalej stąd. Biorę go dzień po dniu i tydzień po tygodniu. Cierpliwość (moja największa słabość przy okazji) była najważniejszym czynnikiem w całym procesie i wiem, że chęć zbyt szybko może zabrać mnie z powrotem na tydzień lub dwa bardzo szybko.

Jest to również rada, jaką chcę dać innym sportowcom, wracając po kontuzji, wracając z długiego sezonu lub po prostu dla ludzi, którzy chcą dostać (z powrotem) do sportu: Nie spiesz się. To wszystko przyjdzie, ale nie przyjdzie szybciej tylko dlatego, że chcesz to szybciej.

Wykonuj treningi, rób sobie przerwy i zawsze pamiętaj: regeneracja jest kluczem. Trenuj, jedz, śpij, powtarzaj. Nie tylko trenować i powtarzać.

Dla mnie zaakceptowałem sytuację, że mój sezon dobiegł końca, zanim zaczął się w tym roku. Mam nadzieję, że wrócę na początku 2021 roku. Po tym wszystkim, to jest mój grudzień teraz, więc dlaczego nie powinien w styczniu przyszłego roku być moje lato? Staram się być w najwyższej formie w styczniu / lutym, mając nadzieję, że wyścigi odbędą się i będę lepszym sportowcem niż wcześniej.

Co najmniej jedno jest pewne: nigdy nie wezmę bezbolesnego biegania za pewnik i będę bardzo wdzięczny, gdy wrócę do pełnej sprawności, wrócę w jakiejś formie i wrócę do przygotowania do wyścigu. Oto do 2021 roku!

O autorze: David Rother to niemiecki triathlonista, który startuje na pełnym dystansie 70,3.

x
x