• Przysięga na rzecz planety - sponsoring z różnicą

    Zobowiązanie do sponsorowania planety Etycznej dobroczynnej odzieży sportowej

    Jeśli masz znajomych, którzy biegli w maratonie londyńskim, lub jeśli masz bliską Ci organizację charytatywną, prawdopodobnie znasz świat sponsoringu - podejmowanie wyzwań, aby zebrać pieniądze i zwiększyć świadomość. Pledge For The Planet to sponsorowanie, które ma tę różnicę, że zachęca ludzi do wprowadzania etycznych zmian w zachowaniu zamiast przekazywania pieniędzy. Rozmawiamy z założycielką Alice Kendall, aby dowiedzieć się więcej.

    Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, czym jest Obietnica dla planety?

    Zobowiązanie na rzecz planety to inna forma sponsorowania. Środowiskowa platforma zobowiązań skierowana do biegaczy, triathlonistów lub każdego, kto podejmuje wyzwanie. Witryna umożliwia (uczestnikowi) utworzenie strony wydarzenia i udostępnienie jej znajomym i rodzinie, zapraszając ich do wsparcia Twojego wyzwania poprzez sponsoring behawioralny w postaci deklaracji środowiskowych.

    Do wyboru jest 16 zobowiązań obejmujących żywność, modę, podróże i plastik. Kiedy osoba wspierająca wybierze przysięgę i jak długo chce ją dotrzymać, zobaczy bezpośredni wpływ, jaki wywrze na nią osobiście, trzymając się jej. Na przykład, zobowiązując się, że jeden dzień w tygodniu przez miesiąc nie będzie mięsa, zaoszczędzisz 10,3 kg emisji gazów cieplarnianych. Osoba, którą wspierasz, składając przysięgę, zostanie również powiadomiona o różnicy, jaką robisz.

    Co sprawiło, że jako pierwszy zdecydowałeś się rozwinąć pomysł Pledge For The Planet?

    Pomysł przyszedł mi do głowy, kiedy trenowałem do maratonu w Edynburgu w zeszłym roku. Zawsze kochałem biegać; W przeszłości ubiegałem się o organizacje charytatywne, ale czułem, że zbyt wiele razy prosiłem o darowizny i chciałem wymyślić alternatywny sposób, w jaki ludzie mogliby okazać swoje wsparcie. Jako osoba dbająca o środowisko często czułam się, jak delikatnie pouczam przyjaciół i rodzinę o tym, dlaczego powinni ograniczyć spożycie mięsa lub zrobić przerażoną minę, gdy widzę, jak piją z jednorazowej plastikowej butelki.

    W większości przypadków nasze konsumpcyjne zachowanie sprowadza się do utknięcia w rutynie niezrównoważonych złych nawyków. Chciałem znaleźć sposób, aby zachęcić ludzi do aktywnej zamiany tych nawyków na przyjazną dla środowiska alternatywę. Pomyślałem, że korzystając z motywacji przyjaciela biorącego udział w trudnym wyzwaniu (np. Maratonie), znacznie bardziej prawdopodobne jest, że podejmiesz własne wyzwanie (np. Dojeżdżanie na własną rękę jeden dzień w tygodniu) jako sposób na pokazanie im twoje wsparcie.

    Co wyróżnia Pledge For The Planet?

    Zobowiązanie na rzecz planety jest inne, ponieważ nie ma pieniędzy zaangażowanych w sponsorowanie, twoje zachowanie jest twoją walutą. Witryna umożliwia poproszenie o sponsorowanie lub sponsorowanie kogoś, zobowiązując się do zobowiązania się do ochrony środowiska.
    Zmiany klimatyczne wydają się przytłaczające, więc PFTP pomaga ludziom dokonać zmian i zaangażować się w pozytywne zmiany w niewielki i łatwy do opanowania sposób. Dzięki temu ktoś, kto bierze udział w wyścigu, może zainspirować swoich przyjaciół i rodzinę oraz rzucić im wyzwanie, aby sponsorowali ich przyrzeczeniem. Wierzymy, że jeśli wszyscy zaczniemy wprowadzać niewielkie zmiany w naszym sposobie życia, razem możemy mieć niezwykle pozytywny i potężny wpływ na nasze środowisko.

    Jaki jest ostateczny cel Pledge For The Planet?

    Ostatecznym celem jest zachęcenie jak największej liczby osób do korzystania z witryny jako sposobu proszenia o sponsoring podczas wyścigów i wyzwań. Korzystając z postawy „dam radę”, jaką daje podjęcie wyzwania sportowego, mamy nadzieję, że zainspiruje to zmiany, stworzy rozmowy na temat palących problemów środowiskowych i zachęci jak największą liczbę ludzi do przejścia na nawyki stylu życia bardziej świadome naszej planety. Mamy nadzieję, że będzie to edukować i motywować ludzi, aby byli uważni w swoich działaniach na rzecz naszej planety.

    Przysięga na rzecz planety w Sundried

    Jakie są niektóre z dotychczasowych obietnic?

    Do wyboru jest 16 zobowiązań, które obejmują żywność, modę, podróże i plastik. Jak dotąd najpopularniejszym obietnicą było „Kupuj bez opakowania” - kupuj tylko luźne świeże produkty i zaopatruj się w suche produkty w sklepach zero waste. To zobowiązanie jest naprawdę ważne, ponieważ 91% plastiku nie podlega recyklingowi, nawet jeśli możesz go wrzucić do kosza na śmieci. Trafia na wysypisko śmieci lub do oceanów, a opakowanie żywności jest najgorszym winowajcą.

    Dlaczego ważne jest, aby ludzie składali przyrzeczenia przyjazne dla środowiska?

    Myślę, że ważne jest, aby ludzie zdali sobie sprawę, że możesz zacząć od wprowadzenia niewielkich zmian w swoim codziennym stylu życia i na tej podstawie go rozwinąć. To nie musi wydawać się tak przytłaczające, chodzi o to, aby być pozytywnym i czuć, że możesz wprowadzić łatwe do opanowania zmiany.

    Ostatecznie ważne jest, aby ludzie składali obietnice z myślą o środowisku, ponieważ znajdujemy się w środku kryzysu klimatycznego, musimy być bardziej odpowiedzialni za nasze działania i myśleć o wpływie, jaki wywieramy na naszą planetę. Ale nie musi to być przerażające, niemożliwe i całkowicie zniechęcające zadanie. Wszyscy powinniśmy zacząć od robienia tego, co w naszej mocy, wspierając się nawzajem na naszej drodze do zrównoważonego rozwoju, wprowadzając wszelkie zmiany, do których według nas możemy się zobowiązać i które stamtąd budować.

    Jak ludzie mogą się zaangażować?

    Ludzie mogą się zaangażować na dwa sposoby. Albo poprzez zapisanie się na wydarzenie i utworzenie strony na www.pledgefortheplanet.org i udostępnienie jej w celu poproszenia o sponsoring w postaci deklaracji środowiskowych. Lub sponsorując kogoś, kto bierze udział w wyścigu lub wyzwaniu, wybierając zobowiązanie dotyczące ochrony środowiska, którego należy się trzymać.

    Posted by Alexandra Parren
  • Pytania i odpowiedzi z Robem Pope'em: The Real Life Forrest Gump

    Rob Pope Real Life Forrest Gump Tom Hanks Running America

    Rob Pope to prawdziwy Forrest Gump. Jest pierwszym człowiekiem, który w historii przebiegł przez Stany Zjednoczone Ameryki cztery razy w ciągu jednego roku i jak dotąd pokonał w swojej podróży ponad 15 000 mil. Udało mi się dogonić Roba, aby zapytać go o tę niesamowitą przygodę i przyczyny, dla których zbiera pieniądze i świadomość.

    Jak opisałbyś moment, w którym zdecydowałeś się wyruszyć w tę niesamowitą podróż?

    Nie było ani jednego wyraźnego momentu, kiedy zdecydowałem się na bieg - był to pomysł, który rozwijał się przez długi czas. Zmieniło się z pojedynczego przelotu przez USA do wielokrotnego, kiedy stałem się bardziej zmotywowany chęcią zmiany i zrobienia czegoś specjalnego dla moich dwóch organizacji charytatywnych, World Wildlife Fund i Peace Direct.

    Około 300 osób przemierzyło Amerykę, więc chociaż jest to imponujące, nie jest wyjątkowe. Jednak nikt nie zrobił dokładnej trasy, którą prowadził Forrest Gump (poza Forrestem, oczywiście). Moim celem było sprawdzenie, czy zwykły śmiertelnik może to osiągnąć i zabrać ludzi ze mną na przejażdżkę, nawet w po prostu wirtualny sens.

    Byłem podekscytowany, kiedy zaczynałem, ale nie jestem kimś, kto przerwał mi głowę, więc byłem dość spokojny i po prostu zacząłem biegać.

    Czym ten rodzaj ultra różni się od przeciętnego maratonu w mieście? Jak się nawadniasz i paliwujesz?

    To zupełnie inne bestie. Bardziej denerwowałbym się na starcie maratonu niż na kolejnym biegu międzykontynentalnym. Biegam dużo wolniej, z innym chodem z mniejszą oscylacją pionową i fotografuję w lewo, w prawo i na środku i chętnie rozmawiam z przechodniami. To jest najfajniejsze w Ameryce: ludzie.

    Moje odżywianie opierało się na diecie „patrz jedzenie”. Zobacz to, zjedz to. Hot dogi, czekolada, chipsy, pączki, napoje gazowane, fast food. Od czasu do czasu dostawałem trochę płatków owsianych, więc każdego dnia próbowałem albo wypić shake proteinowy, albo trochę mleka, żeby mieć pewność, że dostaję coś innego niż węglowodany i tłuszcz. Nie schudłem w biegu i tylko raz dostałem zatrucia pokarmowego, więc oczywiście robiłem coś dobrze.

    Co cię napędza w najciemniejsze dni?

    Po prostu nie myślałem o rzuceniu palenia. Musiałbym zostać wyniesiony z drogi, ranny lub zupełnie bez grosza przy duszy. Sam sfinansowałem pierwsze trzy i pół nogi z oszczędności życiowych, które powinny być zasilone depozytem domowym, po tym, jak oczekiwany sponsor się nie zmaterializował. Finanse były nieustannym źródłem stresu.

    Pogoda i znalezienie miejsc, w których mógłbym się zatrzymać i zjeść, w różny sposób wpływały na niszczenie moich kotletów, a ciągłe zagrożenie obrażeniami spowodowanymi nadmiernym zużyciem było zawsze obecne - czasami fizycznie, czasami psychicznie. Nie jestem też porankiem, więc budzenie się w namiocie w minusowych temperaturach ze świadomością, że muszę przebiec 40 mil nie jest najwspanialsze. Poradziłem sobie, po prostu wmawiając sobie, że muszę to zrobić, usuwając wybór, a kiedy już to zrobiłem, było to „łatwe”.

    Skupiłbym się na celach krótko- i średnioterminowych, od przekroczenia granicy stanu po ekscytację obiadem. Zawsze miałam na myśli szerszy obraz, czyli zakończenie i moje wysiłki w celu zbierania funduszy. Moje organizacje charytatywne nigdy się nie kończą, podobnie jak problemy, którymi się zajmują, więc dlaczego miałbym to robić?

    Co było do tej pory najważniejsze?

    Zbyt wiele, by je wymienić. Początek, bar Crazy Al w Luizjanie (A Cajun Cheers), przebiegający przez Teksas w najszerszym miejscu, moja pielgrzymka U2 z Parku Narodowego Joshua Tree do prawdziwego Joshua Tree w Dolinie Śmierci (gdzie padał śnieg!), A potem widzę ich w połowie drogi mojej trzeciej nogi w Chicago wykonują w całości Joshua Tree.

    Dotarcie do oceanów: najpierw w Santa Monica w otoczeniu przyjaciół; druga w Marshall Point Lighthouse we mgle z dobrym kumplem i mną w zalewie łez, trzecia w Bandon w stanie Oregon, stając się pierwszą osobą, która trzy razy w roku biegała przez Stany, a następnie została mistrzem stanu Oregon na dystansie 10 km dzień.

    Wracam do domu na Święta Bożego Narodzenia po dotarciu do czwartego miejsca w Beaufort w Południowej Karolinie, gdzie sfilmowano dużą część Forresta Gumpa ... potem koniec. Wszyscy wiemy, że była to najlepsza propozycja małżeństwa w historii.

    Rob Pope Forrest Gump biegnie po Ameryce w USA

    Jak przyjęli go ludzie w Ameryce? Jak odbierają cię miejscowi, gdy biegasz po ich małych miasteczkach i przedmieściach?

    Ludzie w Ameryce byli niesamowici od początku do końca. Potrafię policzyć liczbę złych jaj na jednej ręce iw sumie poznałem tysiące ludzi. Wolałbym trochę więcej biegania w firmie, ale hej, może fajniej byłoby zrobić to samemu! Ludzie na trasie zaproponowali mi przejażdżki do miejsca docelowego (czego nigdy bym nie zaakceptował), kupili mi kolację, a nawet zatrzymali mnie na noc lub dłużej, w niektórych przypadkach zabierając mnie do i z przystanku / punktu początkowego. Spotkałem wielu interesujących ludzi i słyszałem historie, w które nigdy nie uwierzysz!

    Czy myślisz, że Tom Hanks wyciągnie rękę z tyłu tego niesamowitego wyczynu? Jak byś zareagował, gdyby to zrobił?

    Niestety nie udało mi się biegać z Tomem - chciałbym wiedzieć, co myśli o biegu - nawet czy o tym wiedział!

    Może jest jeszcze czas ... Muszę przyznać, chciałbym go kiedyś spotkać, wygląda na naprawdę miłego faceta i chciałbym podzielić się z nim jedną lub dwiema historiami.

    Czy ciężko jest biegać przebrany za Forresta Gumpa? Czy buty do biegania w stylu vintage powodują pęcherze?

    Oczywiście ciężko jest biegać 40 mil dziennie, ale nie miałem zbyt wielu problemów z pęcherzami. W ciągu pierwszych kilku tygodni na podeszwach obu stóp pojawiły się duże pęcherze, które zajmowały około jednej trzeciej podeszwy, ale wkrótce zniknęły i po tym moje stopy były dość odporne.

    Jeśli chodzi o inne urazy, miałem zapalenie ścięgien zarówno w przednim mięśniu piszczelowym, jak i ścięgnie Achillesa, zerwałem mięsień czworoboczny, miałem bolesny stan zwany zespołem piriformis, przewlekłe nadwyrężenie pachwiny i 5 dni zatrucia pokarmowego. Pęcherze były najmniejszym z moich zmartwień!

    Jak wyglądało bieganie maratonu w Londynie jako Forrest Gump?

    Właściwie przebiegłem dwa maratony jako Forrest, maraton w Bostonie i Londyn. Mam zamiar również pojechać do Berlina - powinienem po prostu oszaleć i pojechać do Tokio, Nowego Jorku i Chicago i zostać pierwszym Forrestem, który zagra w serii Abbott World Marathon Majors!

    Bieg maratonów w Londynie i Bostonie był niesamowitym przeżyciem i oba były bardzo różne. Boston był bardziej zabawny, ponieważ dopiero co zacząłem biegać i wypiłem piwo na mili 11, zanim zdecydowałem się iść szybko i dotarłem w mniej niż trzy godziny. Leciałem pod koniec i prawdopodobnie wyglądałem całkiem jak Forrest z czasów jego college'u.

    Londyn odczuwał większą presję, gdy próbowałem pobić rekord Guinnessa w najszybszym maratonie jako bohater filmowy i czułem, że nie jestem w takiej formie, aby to zrobić.

    Udało mi się to jednak osiągnąć z czasem 2:36:24, a potem spotkałem zwycięzcę Mo Farah i Eliuda Kipchoge. Tłumy były niesamowite w obu i myślę, że tylko zwycięzcy mieli więcej wiwatów niż „Forrest” po drodze. Poleciłbym to każdemu!

    Rekord Guinnessa Rob Pope, bohater filmowy biegnący w maratonie Forrest Gump

    Czy możesz opisać inne zmieniające życie doświadczenia, które miałeś podczas tej przygody?

    Cały bieg potencjalnie zmienił życie, ale nadal myślę, że jestem tą samą osobą, którą byłem, kiedy zaczynałem. Chciałem wtedy coś zmienić i robię to teraz, ale bogactwo doświadczeń nieco mnie wzbogaciło. Dowiedziałem się, jak mili mogą być ludzie, jeśli uda ci się z nimi współpracować, jak powinniśmy przełamać bariery, które nas dzielą.

    Na przykład często mówiono mi, abym nie chodził do niektórych obszarów, ponieważ są one niebezpieczne lub miał zdziwienie wyrażone, gdy spotkałem kogoś w jednym z tych obszarów. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i to jest przekonanie, że niektóre obszary są pełne dobrych ludzi, a niektóre ze złymi ludźmi, że jest najbardziej niebezpieczną rzeczą w dzisiejszym społeczeństwie, wraz z związanej z nimi luki bogactwa. Widziałem kilka strasznie biednych obszarów w odległości kilometra od ogromnych ogrodzonych społeczności pełnych zamkowych domów. To znaczy, że nie może być w porządku, prawda?

    Nie, że to mnie zmieniło, per se, jak lubię mieć nadzieję, że tak było wcześniej, ale z pewnością potwierdziło moje przekonanie, że jeśli chcesz pomóc, możesz. Kiedy byliśmy w Arkansas, spotkaliśmy głodującego bezpańskiego psa, który był bardzo przyjazny. Po wszystkich lokalnych domów powiedział, że nie wiem, czyj to pies i po powiedziano, że prawdopodobnie dostać strzał, aby umieścić go z jego nędzy, moja dziewczyna i ja wziąłem ją i nazwał ją Nadzieja, po mieście znaleźliśmy ją w.

    Z pomocą lokalnej społeczności i szpitala weterynaryjnego zasiedliśmy ją do lokalnego schroniska dla zwierząt, skąd została ostatecznie ponownie zamieszkana w Massachusetts, gdzie nadal mieszka. Tak łatwo jest odwrócić się od problemu, ale tak satysfakcjonujące, aby utknąć w jednym. Nie odwracaj wzroku następnym razem!

    Co dalej?

    Cóż, bycie tatą mojej nowej córki i ślub są moje dwa główne priorytety teraz, ale działa mądry, Maraton Berlin jest na kartach na wrzesień, po konkurowaniu w Red Bull Quicksand przypadku. Mam kilka innych bardzo fajne rzeczy w rękawie też, ale po prostu trzeba stay tuned do tego.

    Możesz to zrobić, śledząc mnie na Facebooku, Twitterze i Instagramie, wyszukując @runroblarun i odwiedzając moją stronę internetową Going The Distance Run, gdzie możesz również przekazać darowiznę na moje dwie niesamowite organizacje charytatywne - WWF i Peace Direct.

    Proszę zrobić - jestem tak blisko mojego celu pozyskiwania funduszy!

    Posted by Alexandra Parren
  • "All Oar Nothing" (28211; Four Friends attempt breaking Atlantic Rowing Challenge)

    W grudniu 2019, czterech przyjaciół z dzieciństwa z południa Devon rozpocznie wyzwanie życia.

    Tom, Lewis, Chris i Charlie tworzą zespół All Oar Nothing i będą próbowali wiosłować 3,000 mile bez pomocy przez Atlantyk, gdy będą rywalizować o zwycięstwo Talisker Whisky Atlantic Challenge (82111; World Combins Microsoft, najtrudniejszy wyścig wioślarski 82111; w celu wsparcia czterech niesamowitych organizacji charytatywnych.

    Rozmawialiśmy z chłopakami o ich wyzwaniu, by dowiedzieć się więcej.

    Sundred Acevear All Oar Niching wioślarskie wyzwanie

    Co skłoniło cię do podjęcia tego wyzwania?

    Wszystkie Oar Nothing pracują cały czas, aby zebrać pieniądze na:

    Kidney Cancer UK οοοοοοττ╼τττNie ma lepszego człowieka do wiosłowania z pomocą.Rak nerek UK stara się zwiększyć świadomość i wiedzę na temat raka nerek.

    OneSight Lewis ma receptę na -9.00 i nie widzi niczego bez soczewek korekcyjnych.Niestety, nie każdy ma tyle szczęścia.2.5 miliard ludzi na świecie potrzebuje korekty wizji, ale ponad milion nie ma dostępu.OneSight ma na celu pomoc osobom o wysokiej jakości wizjach.

    Prawo do gry Play daje dzieciom możliwość poznania siebie i ich otoczenia.Chris miał szczęście, że miał taką okazję, ale miliony dzieci nie.Prawo do gry wykorzystać moc gry, aby edukować i upoważnić dzieci do przezwyciężenia skutków ubóstwa, konfliktów i chorób na całym świecie.

    EHE Race Cancer Charity w Wielkiej Brytanii 82111; W 2012, Charlie Casablish, brat Harry został zdiagnozowany z rzadką form ą raka zwaną EHE.Po operacji jelita grubego i wątroby ma regularne 6-miesięczne badania sprawdzające nawrót, ponieważ obecnie nie ma lekarstwa.EHERCC wspiera pacjentów na całym świecie, promując i finansując badania nad EHE.

    Jak trenujesz do tego wyzwania?

    /All Oar Nothing posiada /specjalistyczną trenerkę wioślarstwa oceanicznego, /czyli Gus a Bartona.Szkolenie podzielone jest na 8-tygodniowe bloki, które koncentrują się na mobilności, sile i władzy.Każdy blok jest następnie podzielony na pięć lub sześć sesji tygodniowo z kombinacją wag i wiosłowania w pomieszczeniach.Na dodatek Tom, Lewis, Chris i Charlie mają codzienną rutynę rozciągania, biorą lekcje jogi i pilates i, co najważniejsze, są na wodzie co tydzień poprawiając swój wiosłowanie!

    Czym się pożywiasz, by napędzać tego typu zawody?

    Załoga spali ponad milion kalorii podczas przeprawy »Omdle82111; równa 40,000 na dzień lub 10,000 na osobę na dzień.Przy braku pomocy zewnętrznej, woda morska z oceanu będzie przetwarzana przez urządzenie do odsalania zasilane energią słoneczną (ekspres do wody) wytwarzające około 6 galonów wody dziennie w celu gotowania i nawodnienia.Dieta będzie składać się głównie z mrożonych racji; załoga będzie testować różne strategie żywieniowe i nawodnienia podczas 24, 40-godzinnych i 50-godzinnych ćwiczeń w maju 2019.

    Co było najcięższą rzeczą, którą musiałeś pokonać w swojej podróży?

    Z Tomem i Charliem w Londynie, Chrisem w Singapurze i Lewisem w Sydney, All Oar Nothing musi koordynować swoją kampanię przez trzy różne strefy czasowe, więc poziom administracji jest jak druga praca.Jednak obrażenia stanowią dotychczas największą przeszkodę dla zespołu: zarówno Tom, jak i Lewis doznali poważnych obrażeń pleców, co spowodowało, że od tygodni pozostawali w linii bocznej.

    Co było najważniejsze w waszej dotychczasowej podróży?

    W kwietniu 2018, All Oar Nothing ukończył 24-godzinny rząd w Londynie i Singapurze, wioślając non-stop, razem załoga wiosłowała ponad 8800,000 metrów.

    Na co najbardziej czekasz na prawdziwe wyzwanie?

    Wioślarstwo przez drugi co do wielkości ocean świata popchnie załogę do swoich fizycznych i psychicznych granic; jest powód, dla którego więcej ludzi wspięło się na Everest, niż udało się przemierzyć 3000 mil morskich od La Gomera, u wybrzeży Afryki, do Portu Angielskiego w Antigui.

    Rekord świata ustanowiony w wyścigu 2017/2018 wynosi 29 dni, a najdłuższy czas do przekroczenia to 120 dni. Jak sama nazwa wskazuje, załoga celuje wysoko i chce przedostać się przez Atlantyk w jak najkrótszym czasie, ostatecznie dążąc do wygrania Talisker Whisky Atlantic Challenge. Aby to zrobić, będzie to wymagało ogromnego poświęcenia i trzymania się uzgodnionego procesu, bez względu na ból, aby osiągnąć nasz cel. Załoga zgodziła się na swoje cele i zrozumiała, co trzeba zrobić, aby je zrealizować.

    Co najbardziej denerwuje cię na wyzwanie?

    Istnieje realne ryzyko przewrócenia się na środku Atlantyku – w wyścigu 2017/18 26 z 28 łodzi wywróciła się. Ryzyko jest jeszcze większe w nocy, gdy "fale freak", które mogą przekraczać 40ft, są mniej łatwe do wykrycia. Ponadto spód łodzi musi być regularnie czyszczony, aby uniknąć rozwoju barnacles - oznacza to, że cała załoga będzie musiała na zmianę nurkować w wodach porażonych rekinami.

    Jakiej rady udzieliłbyś innym ludziom, którzy myślą o podjęciu podobnego wyzwania?

    Zacznij wcześnie: wyzwanie jest czymś więcej niż tylko wierszem, jest to dwuletnia misja skrupulatnego przygotowania.

    Porozmawiaj z byłymi uczestnikami: załoga ściśle współpracuje z Holenderską Czwórką Atlantycką, która wygrała wyścig 2018/2019 oraz Row Row Row Our Boat, którego łódź – Emma – będzie wiosłować w tegorocznym wyzwaniu. Obie drużyny były niezwykle otwarte i szczere w kwestii wyzwań, które przed nami stoją!

    W jaki sposób ludzie mogą Cię wspierać?

    Bez wsparcia sponsorów, All Oar Nothing nie będzie w stanie sprawić, że to wyjątkowe globalne wyzwanie stanie się rzeczywistością. Sponsoring pozwoli załodze pokryć koszty niezbędne do dojazdu do linii startu, w tym opłaty za wstęp do wyścigu, łódź i specjalistyczny sprzęt nawigacyjny, który w sumie wynosi prawie £ 100,000.

    Sponsor w: www.alloarnothing.co.uk/sponsor

    Skontaktuj się z All Oar Nothing w następujący sposób:

    Adres e-mail: hello@alloarnothing.co.uk

    Instagram/Facebook: @alloarnothing

    Posted by Alexandra Parren
  • Epickie wyzwanie Lee Patmore'a

    Lee Patmore Handcycle Fibromyalgia Help For Heroes

    Lee Patmore jest ambasadorem Sundried, który cierpi na choroby ograniczające życie. Wraz ze swoim zespołem braci podjął się imponującego wyzwania, jakim była podróż na ręcznym rowerze z Land's End do John O'Groats. Lee opowiada nam o swoim niesamowitym doświadczeniu, które pomogło Help For Heroes.

    O wyzwaniu

    W maju 2017 r. Wyruszyłem w podróż, która zaprowadziła mnie z najbardziej wysuniętego na północ punktu Wielkiej Brytanii do najbardziej wysuniętego na południe punktu. Legendarna przygoda Johna O'Groatsa do Lands End, ale nie normalna trasa, która ma około 874 mil, ma poważny zwrot. Jestem weteranem wojskowym, a także beneficjentem pomocy dla bohaterów i należę do grupy w ramach Help for Heroes znanej jako Band of Brothers. Wraz z dwoma innymi zespołami braci i ekipą wspierającą wybraliśmy się w podróż, podczas której pokonaliśmy 1300 mil i prawie 60000 stóp wspinaczki. Na naszej trasie odwiedziliśmy Centra Pomocy dla Bohaterów oraz szereg aktywnych baz wojskowych. Zaczęliśmy od 1śwmaja i zakończyła się 29thmaja. Dla mnie chodziło o siłę ramion i umysłową walkę, aby przekroczyć granice, w których nigdy nie byłem, i codzienną walkę, aby wstać z łóżka i wejść w mój cykl ręczny.

    Rozpoczęliśmy naszą podróż w John O'Groats, które było bardzo zimne, bardzo wietrzne i po prostu nieszczęśliwe. Około dwa i pół miesiąca przed rozpoczęciem, w czasie, który powinien być szczytem mojego okresu treningowego, miałem poważny zaostrzenie z moją fibromialgią. Skończyło się na tym, że przez dwa tygodnie byłem przykuty do łóżka. Kiedy mówię, że jestem przykuty do łóżka, raz dziennie wstawałem z łóżka, aby iść do toalety, a przez resztę czasu byłem w skrajnej agonii ze zmęczenia i po prostu nie mogłem funkcjonować. Zaostrzenie nastąpiło bez ostrzeżenia i zasadniczo zakończyło mój trening przedwcześnie wraz z usunięciem możliwości wykorzystania pełnego poziomu sprawności, jaki osiągnąłem. Na tym etapie, tuż przed wyruszeniem, mogłem przejechać zaledwie 2 mile za jednym razem na płaskiej trasie. Nie ma to jak potrzeba od 40 do 60 mil dziennie, zwłaszcza gdy zaczynasz w Szkocji i wiesz, że teren nie jest płaski.

    Pierwsze trzy dni były piekłem.

    Wzgórza były nieustępliwe i wydawało się, że nigdy się nie kończą. Było kilka wspaniałych zjazdów, które sprawiły, że pokonałem prędkość do 40 mil na godzinę, ale były one krótkotrwałe i nie miały wystarczająco dużo czasu na regenerację, aby pokonać następny wzniesienie. Było jasne, że potrzebuję pomocy przy wspinaczce na wzgórza. Faceci ze mną schodzili ze swojego roweru szosowego i dźwigali na tyle ciężar, aby moje ramiona mogły dalej napędzać się pod górę.

    Na tym etapie miałem teorię. Dopóki moje ramiona mogły się fizycznie poruszać i napędzać korby, aby dostać się na wzgórze, nadal pracowałem. Gdyby moje ramiona zawiodły (a one się zdarzyły), zrzuciłbym swój ręczny cykl i z zablokowaną lewą nogą, przeciągnąłbym mój Handbike i słabą nogę pod górę tak daleko, jak to możliwe. Gdyby moje nogi zawiodły i nie mogłem samodzielnie i samodzielnie wspiąć się na wzgórze, nazwałbym to na ten dzień, a następnie musielibyśmy zdecydować, czy pozostaniemy w ramach czasowych i zaplanowanych postojach, czy też przesuwaliśmy przystanek, a potem próbowaliśmy nadrobić czas później. Na szczęście nigdy do tego nie doszło, ponieważ zrobiliśmy wszystkie zaplanowane postoje, a nawet udało nam się dostać w podwójną nogę, aby dać nam dodatkowy dzień odpoczynku pod koniec.

    Prawdziwym punktem zwrotnym był dzień piąty. Nie wiadomo skąd wróciła moja sprawność i chociaż nadal potrzebowałem krótkich postojów na regenerację, od tego momentu nie otrzymałem żadnej pomocy.

    Osiągnięcia

    Pierwszy dzień był najdalszym, jaki kiedykolwiek przejechałem w ciągu jednego dnia, a dzień trzeci był pierwszym, kiedy przejechałem na rowerze więcej niż dwa dni z rzędu.

    Niekończące się wzgórza

    Zanim dotarliśmy do Colchester, mieliśmy jedne z najgorszych zestawów wzgórz w drodze do Catterick. Mówimy kilka mil z gradientów pobyt między 10% i 15%. Z wielu krótkich przystanków odzyskiwania wziąłem na każdym wzgórzu i dotarł na szczyt. Moja prędkość była bardzo niska, kadencja była również bardzo niska, ale zasiliłem każde wzgórze i odcinki każdego wzgórza o własnych siłach i byłem zdeterminowany, aby nie być pokonanym.

    Sceneria była epicka.

    Pamięć trzymać na zawsze wraz z osiągnięciem podróży. Mam zdjęcia, które wywołują pamięć, ale byłem w tak zmęczonym stanie każdego dnia, że chodziło tylko o ukończenie trasy tego dnia. Nie byłem zainteresowany tym, gdzie jestem i co bym po prostu jeździł, chodziło o to, jak daleko musimy jeszcze ukończyć trasę tego dnia.

    Dla mnie każdy dzień był jego własnym dniem i wyjątkowym wyzwaniem samym w sobie, z dobrymi przyjaciółmi i doskonałym wsparciem.

    John O'Groats Scenery Bike Kolarstwo

    Sceneria Góry Szkocja Kolarstwo

    Posted by Alexandra Parren
  • Żonaty ambasador Lee Patmore „Jazda do zdrowia”

    Sundried Lee Patmore Help For Heroes Cycle

    Ride to Recovery w całej Wielkiej Brytanii.

    Trio byłych żołnierzy przygotowuje się do niesamowitej, 1400-milowej przejażdżki rowerowej przez Wielką Brytanię, aby zebrać tysiące funtów dla swoich rannych towarzyszy. Były inżynier królewski Steve Craddock, weteran marynarki Lee Patmore i emerytowany Royal Marine Brian Kilgannon będą jeździć na rowerze od Johna O’Groatsa w Szkocji do Land’s End w Kornwalii, starając się zebrać pieniądze na pomoc dla bohaterów. Ale kiedy ich wyczyn zacznie się w maju, dawni wojownicy nie będą zadowoleni z wyzwania, które od dziesięcioleci wystawia na próbę umiejętności rowerzystów. Zamiast wybierać zwykłą 960-milową trasę przez zachodni kręgosłup Wielkiej Brytanii, Steve, Brian i Lee postawili sobie dodatkowe wyzwanie, jakim jest odwiedzenie po drodze siedmiu baz wojskowych. Te objazdy dodadzą prawie 500 mil do trasy i będą oznaczać jazdę na rowerze pod górę, w sumie 63000 stóp - odpowiednik ponad dwukrotnej wysokości Mount Everest.

    Jest to trudne zadanie dla każdego, nie mówiąc już o Steve'u i Brianie, którzy obaj cierpią z powodu zespołu stresu pourazowego (PTSD) od czasu służby i będą walczyć z własnymi psychicznymi demonami, a także z fizycznym żniwem, jaki poniesie trasa. Jednak Steve i Brian zainspirują się Lee, który cierpi na fibromialgię, stan, który powoduje zwiększony ból i skrajne zmęczenie.

    Lee z Essex jest teraz głównie przykuty do wózka inwalidzkiego i wyruszy w tę gigantyczną podróż w niestandardowym cyklu, który będzie napędzał rękami. Pracuje jako instruktor fitness dla osób niepełnosprawnych w Brentwood Leisure Centre, a po ukończeniu kilku kursów w Help For Heroes uzyskał kwalifikacje jako trener personalny.

    Emerytowany sierżant Steve z Chatham w hrabstwie Kent powiedział: „Mam nadzieję, że zaczniesz doceniać sam wysiłek, odwagę i determinację, które będą potrzebne Lee, aby ukończyć to wyzwanie. Lee przez cały czas będzie odczuwał ból i dyskomfort. Z dnia na dzień nie będzie wiedział, jak sobie poradzi jego organizm. Jednak Lee ma ze sobą swoją Grupę Braci i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby ukończyć to naprawdę niesamowite wyzwanie ”.

    Były sierżant wojskowy Brian nie jest obcy kolarstwu długodystansowemu. Przejechał już rowerem z najbardziej wysuniętej na północ części kontynentalnej Wielkiej Brytanii do jej najbardziej wysuniętego na południowy zachód punktu przez (jak to określa) „łatwą trasę”. W 2006 roku ustanowił światowy rekord wytrzymałości na rowerze na halowym trenażerze turbo, pokonując oszałamiające 1017 mil w 60 godzin.

    Brian powiedział: „Zgłosiłem się na ochotnika, aby pomóc Lee i Steve'owi w tej niesamowitej przejażdżce, ponieważ przez ostatnie dwanaście lat jeździłem na rowerze dla Royal Navy i Royal Marines. Odkąd opuściłem Marines, stwierdziłem, że mam osobiste problemy zarówno psychiczne, jak i fizyczne, dlatego myśl o zrobieniu tego wyzwania z Lee również da mi satysfakcję. Przejechałem już rowerem z Land's End do John O'Groats i mam rekord świata w jeździe na odległość, jestem w pełni świadomy problemów, z którymi wszyscy będziemy musieli się zmierzyć ”.

    Lee Patmore Rowerem do trasy odzyskiwania

     

    Planowana trasa wygląda następująco:

    • John O'Groats.
    • Livingstone (Gore Bike Wear).
    • Catterick, North Yorkshire (Phoenix House).
    • Colchester, Essex (Chavase House).
    • Brentwood, Essex.
    • Koszary Brompton, Chatham, Kent.
    • Tidworth, Hampshire (Tedworth House).
    • Plymouth, Devon (firma Hasler).
    • Koniec lądu.

    The Band of Brothers ma nadzieję ukończyć wyzwanie w ciągu 30 dni i zamierza pokonywać od 60 do 70 mil dziennie, z trzema dniami odpoczynku, jeśli zajdzie taka potrzeba.

    Posted by Alexandra Parren
x
x