• Queen Elizabeth Park 10 tys. Sierpnia 2018

    Queen Elizabeth Park Stratford London 10k Running Race 2018

    W dniu wyścigu, w sobotę 4 sierpnia 2018, temperatura wynosiła 32 stopnie Celsjusza - więc czy jest lepszy sposób na spędzenie poranka niż bieganie na 10 km w Queen Elizabeth Park w Stratford?

    Tydzień przed wyścigiem wybrałem się na lokalny bieg i upadłem powodując kontuzję kolana. Z tego powodu przez cały ostatni tydzień panikowałem, czy rzeczywiście uda mi się pokonać trasę. Upadłem na kilka cegieł przed supermarketem i wylądowałem na „chorym kolanie”, co spowodowało obrzęk i ból przy chodzeniu. Przetestowałem go w niedzielę i pokonałem 2 mile, zanim musiałem się zatrzymać - więc sobotni wyścig wyglądał nieco zniechęcająco.

    kontuzja biegowa

    Wyruszyłem z moim chłopakiem w sobotę rano na start o 9:30. Dan jest niesamowitym biegaczem i ostatnio naprawdę pomógł mi poprawić moje bieganie i jest świetnym motywatorem. Część mnie myślała, że ​​o tej porze temperatura będzie niższa, ale zanim wysiadłem z pociągu, już czułem ciepło.

    Wyścig składał się z 3 okrążeń, co nigdy nie jest moim ulubionym typem zawodów, ale przynajmniej ta była widokowa. Było dość pofałdowane z kilkoma „wzniesieniami”. Mój widok na wzgórza jest taki, że jeśli nie jest płaskie, to jest to wzgórze, wiem, że większość się z tym nie zgodzi.

    Zawsze łapię mentalność wyścigową, ale wiedziałem, że z temperaturą i nie wiedząc, jak wytrzyma moje kolano, podszedłem do końca linii startu. Mam zwyczaj sprawdzania swojego tempa podczas biegania, ale obiecałem sobie, że tym razem tego nie zrobię. Zostawiłem to Danowi, aby powiedział mi, czy muszę zwolnić, czy przyspieszyć. Moje tempo było wygodne i sam siebie zaskakiwałem, że jestem w stanie wbiec na „wzgórza”.

    Przebiegliśmy przez linię mety, aby rozpocząć następne okrążenie, co było trochę niszczące, ponieważ wiesz, że to jeszcze nie koniec. Pierwsze okrążenie zajęło mi 19:10, z czego byłem zadowolony, ponieważ przebiegłem mile 9,00-9,21 minuty. Od jakiegoś czasu nie biegam w takim tempie.

    Kiedy zaczynałem drugie okrążenie, zaczynałem odczuwać ciepło. Marszałkowie byli niesamowici i bardzo zachęcający przez całą drogę. Kiedy zbliżałem się do mety na drugim okrążeniu, czułem, że nic mi nie zostało. Ukończyłem to okrążenie o 19:14, utrzymując to samo tempo.

    Teraz ostatnie okrążenie. Moje nogi były jak galaretka, byłem bardzo gorący i spocony, ale wiedziałem, że to ostatnia chwila i skończyłem. Ostatnie 400 metrów bardzo mnie kusiło, a nawet wspomniał Danowi, że chcę iść, powiedział mi, że nie ma mowy, abym mógł przejść ten ostatni odcinek, ponieważ byłem na PB. Jak tylko usłyszałem wiwaty, wiedziałem, że jestem na końcu i musiałem tylko dobiec do mety i było po wszystkim.

    Ukończyłem wyścig w 57:36 - nowy wyścig na 10 km. Miałem 35/117 dla mojej płci i 27/90 dla mojej grupy wiekowej, więc byłem bardzo zadowolony z wyników.

    To była świetna impreza, bardzo dobrze zorganizowana i zorganizowana i na pewno powtórzę to wydarzenie.

    Teraz odpocznę do moich następnych wydarzeń we wrześniu, które będą wyścigami na torze z przeszkodami.

    Posted by Alexandra Parren
  • Owler Middle Distance Triathlon 2018

    Owler Middle Distance Triathlon 2018 Raport z wyścigu Lydd kent

    Brałem udział w pierwszym Owler Middle Distance Triathlon w Kent w 2013 roku i nie mogłem się doczekać ponownego wzięcia udziału w tym roku. Pięć lat później wyścig odbywa się w nowym miejscu i ma nową trasę, ale to ten sam wspaniały wyścig.

    Pływanie

    23 lipca nastał piękny, ciepły, słoneczny dzień. Tak słonecznie, że o 6.30 temperatura w jeziorze wynosiła 24 stopnie - eek, obowiązkowa kąpiel bez kombinezonu. Byłem zdenerwowany, ponieważ wcześniej nie przepłynąłem tego dystansu bez pianki, ale hej, gdybym nie był gotowy na wyzwanie, nie byłbym triathlonistą, prawda?

    Moje pływanie było zdecydowanie wolniejsze niż gdybym miał na sobie kombinezon do pływania, ale podobało mi się to - gdybym założył piankę, ugotowałbym się. Pływanie bez pianki było dość swobodne. Polecam to.

    Rower

    Trasa rowerowa jest fantastycznie płaska, ponieważ wije się wokół bagien Kent i jest bardzo ładną trasą, jeśli zignorujesz krótki objazd do elektrowni Dungeness i na 70.3 pokonasz okrążenie dwukrotnie. Bez wątpienia PB jest możliwy w tym wyścigu, ale przy pięknej płaskiej trasie w pobliżu wybrzeża można spodziewać się silnego wiatru przedniego, co zawsze dodaje radości i rekompensuje brak wzniesień dla tych, którzy lubią kilka nierówności na drodze. Byłem podekscytowany, gdy pokonałem najszybsze 90 km w moim triathlonowym życiu w 3 godziny 6 minut.

    Bieg

    Nie mogę mówić w imieniu innych zawodników, ale zacząłem biegać w momencie, gdy upał osiągał szczyt. Myślę, że bieganie to mój ulubiony element triathlonu, ale był to jeden z trudniejszych z powodu upałów. To było 4 okrążenia ziemi uprawnej, która była trudna, ponieważ miejscami była nierówna.

    Chciałabym pochwalić organizatorów, Trispirit Events, za sposób, w jaki opiekowali się nami wszystkimi triathlonistami w upale. Wydaje mi się, że wokół trasy biegowej ustawiono dodatkowe stacje żywienia, z wodą dostępną na każdym z nich i trwało to dopóki wszyscy nie skończyli. Ponadto było dużo zimnych, mokrych gąbek, które zapobiegały przegrzaniu. Po przeczytaniu / usłyszeniu opowieści o maratonach i innych triathlonach, w których skończyła się woda, zanim dotarli na miejsce późniejsi zawodnicy, byłem pod ogromnym wrażeniem - i wdzięczny!

    Werdykt

    Chociaż ciężki z powodu upału, bardzo podobał mi się ten wyścig. Pokonałem swój PB o 38 minut i byłem bardzo zadowolony, że mogłem wrócić po kolejną szansę. Ostatecznie ukoronowaniem każdej rasy jest błyskotliwość i dostajesz wspaniały medal z sową pośrodku.

    To była naprawdę dobrze zorganizowana impreza z opcją 3 różnych dystansów triathlonowych. Poleciłbym imprezę Owler każdemu i wrócę ponownie w przyszłości, aby ponownie spróbować pobić swój czas.

    Posted by Alexandra Parren
  • Race To The Stones 2018

    wyścig do kamieni ultra maraton szlaku działa

    szlak, który odbywa się na wspaniałych, historycznych szlaków między Oksfordem i Swindon każdego lipca.

    Nie potrafię mi wytłumaczyć znaczenia tej rasy; Uważam, że jestem przyciągany do przynęty połączenie wspaniałej scenerii i brutalnej odległości i terenu i wyzwanie będzie tak szybko, jak mogę tak długo, jak mogę.

    Zrobiłem ten wyścig po raz pierwszy w 2016 roku, krótko po uświadomieniu sobie, że lekarze nie mogą zrobić nic więcej, aby pomóc mojej mamie z jej rakiem, który rozprzestrzenił się z jelita do jej wątroby. Ten nowotwór został zdiagnozowany po operacji w nagłych wypadkach w 2012 roku w czasie Jubileuszu Królowej. Więc przeżyliśmy 4 długie lata chemioterapii i operacji i nigdy nie remisji, ale moja mama walczyła i była tak silna.

    Kiedyś działa do czynienia z moim bólem i może łatwo zrobić z powrotem do tyłu długie biegi, więc zapisałem się do tego ultra maratonu, mimo że nie uruchomić więcej niż dystans maratonu.

    W 2016 roku, tuż za 90 km (55 mil) znak, czułem się świetnie i była pierwsza dama. Niestety, przez 60 mil, zdałem sobie sprawę, że jestem beznadziejnie zagubiony i miał DNF na poboczu ruchliwej głównej drogi.

    W 2017 roku ukończyłem trasę 50 km, którą z pewnością zrobiłem i przekroczyłem linię drugiej w klasyfikacji generalnej i pierwszą kobietą, która przebiegła kilka innych ultrasów pomiędzy Race to the Stones 2016 i 2017. Byłem zdecydowany, że moja porażka w 2016 roku nie była moim ostatnim rozdziałem.

    Roll on 2018 i wyzwaniem było znalezienie sposobu na trening, a jednocześnie jest samotną mamą bez wsparcia, więc opiekunki i zabranie dzieci ze mną na trening był jedyną opcją. Nie zamierzałem ścigać się, ponieważ myślałem, że nie mogę nikogo opiekować się dziećmi, ale moja przyjaciółka powiedziała, że będzie się nimi opiekować... Niesamowite!

    szlaku marahton

    W wyścigu w 2018 roku był to gorący dzień, a upał był nieugięty. Na szczęście uwielbiam upały! Biegałem dobrze i myślałem, że jestem nawilżający, jak miałem kamizelkę nawadniającą i byłem popijając wodę i biorąc tabletki elektrolitowe regularnie. Jednak po prowadzeniu całego wyścigu i jest 2/3 ogólnej przez większość biegu, na 80km zacząłem czuć się niezrównoważony. Coś było nie tak.

    Bieganie nagle poczuło o wiele więcej wysiłku, moja klatka piersiowa zaczęła boleć i poczułam się trochę lekko na czele, więc będąc rozsądnym, zwolniłem tempo. Potem dostał ścieg i musiał zwolnić do tego i tak coraz od 80 km do 90km była prawdziwa walka i wydawało się być głównie pod górę.

    Po 90km, próbowałem naciskać (tym razem znaki były o wiele lepsze i poszedłem we właściwą drogę!) Byłem zdeterminowany, aby zakończyć, ale moja siła psychiczna zaczęła zanikać i miałem kilka narzekań do siebie, ale pomyślałem: "Chodź jesteś prawie tam." Czas zsunął się z tego, co miałem nadzieję uruchomić i czułem się bardzo nieswojo; każdy krok czuł się jak wieczność do mety.

    Ale zrobiłem to! Po zakończeniu niektórych elektrolitów, które zostały mi podane przez medyków, czułem się o wiele lepiej i pojechałem z powrotem do domu, aby odebrać moje dzieci i umieścić je do łóżka.

    Czułem poczucie osiągnięcia, że w końcu zrobiłem całe 100km. Jedyną rzeczą jest to, wyszedłem, aby go wygrać i nie osiągnąć, że więc będę musiał spróbować ponownie!

    O autorze: Sophie Carter trenerem, ultra runner, i Sundried ambasador.

    Posted by Alexandra Parren
  • Lulworth Cove Ultra Marathon Trail Race 2018

    Lulworth Cove Ultra Marathon Trail Running 2018

    Lulworth Cove Ultra Marathon był nie tylko moim pierwszym ultra maratonem, to był mój pierwszy bieg w terenie. Zapisałem się na inną imprezę drużynową, ale została ona odwołana w ostatniej chwili ze względów bezpieczeństwa. Byłem zdeterminowany, aby nie zmarnować swojego treningu, więc wybrałem się na wyścig zastępczy. Mój przyjaciel przedstawił mi bieg Trail Events Co Lulworth Cove Ultra Marathon i bez wahania się zapisałem! Bardzo późna rejestracja (trzy dni przed wyścigiem) oznaczała, że ​​nie było czasu na obawy. Właśnie spakowałem swoje rzeczy i dotarłem na południowe wybrzeże.

    Gdy klakson zabrzmiał na początku wyścigu, moja naiwność przejrzała i uderzyłem w przód z innym facetem, choć w dość skromnym tempie. Po około 5 km ułożyliśmy się w rytm i grupa około 5 lub 6 osób utworzyła się i oderwała, zamieniając się pozycjami z każdym przejechanym kilometrem.

    O ósmej rano słońce mocno biło, a temperatura powietrza rosła. Przed wyjazdem nałożyłam krem ​​do opalania, ale nie byłam pewna, czy to wystarczy.

    Lulworth Cove Ultra Marathon Running Race 2018 Trail Running

    Gdy tylko wyścig się rozpoczął, zaczęliśmy się wspinać. Pamiętam, jak śmiałem się głośno podczas wspinaczki z plaży. „Myślałem, że to miał być bieg w terenie” - powiedziałem do faceta przede mną, kiedy dotarliśmy na szczyt. Zapytał mnie, czy to mój pierwszy szlak ultra, a kiedy powiedziałem, że tak, po prostu uśmiechnął się i powiedział „na pewno wybrałeś dobry na początek!” Uznałem to za ciężki dzień, a on się nie mylił!

    Sama trasa była urozmaicona, od nadmorskiej ścieżki, plaży (piaszczysto-kamiennej), schodów, stromych podjazdów i zjazdów do lasu i otwartej przestrzeni, miała wszystko! Po 21 km czułem się dobrze i byłem na około 6. pozycji, co było zupełnie nieoczekiwane i czekałem tylko, aż coś pójdzie nie tak. Nie musiałem długo czekać!

    Na około 25 km coś było nie tak. Planowałem tankowanie ciałami stałymi, tak jak oni pracowali podczas treningu i jazdy na rowerze, więc pomyślałem, że będę trzymać się tego, co wiedziałem. Jednak w upale po prostu nie mogłem zmierzyć się z suchym owsem i batonami energetycznymi. Więc trzymałem się bloków i żeli, które nie są dla mnie niezwykłym źródłem paliwa i byłem do nich przyzwyczajony, ale coś było nie tak. Niezależnie od tego, czy było to bezpośrednie światło słoneczne, wysoka temperatura powietrza, czy coś innego, mój żołądek był niespokojny o 30 km od tego punktu, w którym nie mogłem utrzymać niczego poza wodą i elektrolitami. Ale tak długo, jak jedna stopa szła przed drugą, szedłem naprzód: chodziłem po wzgórzach i truchtałem w dół i po płaskim terenie.

    I tak mijały kilometry, nieubłagane wzniesienia i nieubłagane spadki, upadki bolały tak samo, jak wzloty. Bycie mijanym przez kilku innych biegaczy na trasie działało zarówno demoralizująco, jak i pobudzało mnie w równym stopniu.

    Oprócz kilku błędów nawigacyjnych, meta szybko się zbliżała i po ukończeniu 55 km (34 mil) i 2050 m łącznej wspinaczki przekroczyłem linię i poczułem niesamowity przypływ zarówno zmęczenia, jak i uniesienia. Nie czułem tego wrażenia od czasu mojego pierwszego Ironmana w 2014 roku, a poczucie sukcesu nadal nie przygasło ... Chcę tego więcej!

    medal biegaczy ultra

    Nie mając żadnego punktu odniesienia do osiągnięcia tego typu biegów, ponieważ był to mój pierwszy bieg, i wiedząc, że nie będę rywalizował, nie przejmowałem się swoim wynikiem. Skończyłem w ciągu 7 godzin i powiedziano mi, że powinienem być z tego zadowolony. Jak się okazuje, z 74 startujących zająłem 11. miejsce ... Byłem w szoku!

    Ogólnie rzecz biorąc, jest to brutalny wyścig z bardzo trudnymi podjazdami i zjazdami po wspaniałej trasie przez piękne krajobrazy. Poleciłbym ten wyścig każdemu, kto chce naprawdę rzucić sobie wyzwanie. Wiem, że znowu będę!

    Posted by Alexandra Parren
  • Kolarstwo Alp d'Huez na rowerze na słupku Luke Elgar

    rowery rowerowe Alpy górskie wyzwanie fitness

    Od kilku lat grupa z nas podejmuje się nieco „tam” wyzwań charytatywnych. Zazwyczaj są one związane z Royal Mail, ponieważ większość z nas to listonosze i kobiety. Od przewożenia taczek pocztowych na każdy z 3 szczytów (Snowdon, Ben Nevis i Scafell Pike) po jazdę na rowerze na różnych dystansach na 3-biegowych rowerach pocztowych Pashley, prawie wyczerpaliśmy każdy sensowny pomysł.

    Mając to na uwadze, w tym roku postanowiliśmy przesuwać granice - na pewno jako pierwsi podbiliśmy Alp d'Huez na 25-kilogramowych rowerach zbudowanych do dostarczania poczty? Pomysł został wysunięty i bez namysłu, czwórka z nas przeżyła moment „żyje się tylko raz” i zgodziła się, że to impreza na cały rok.

    Myślę, że między nami wszyscy mieliśmy wątpliwości co do przydatności rowerów i czy nasze nogi byłyby w stanie podkręcić najmniejszy z 3 wewnętrznych przełożeń piasty w górę bezlitosnego nachylenia Alp d'Huez. Jednak wszyscy zachowywaliśmy swoje wątpliwości dla siebie, obawiając się, że nie będziemy partyjni w grupie. Zbieranie funduszy zaczęło się powoli, ale gdy zbliżała się podróż i zaczęliśmy publikować zdjęcia naszych rowerów rozłożonych na dach samochodu, ludzie zobaczyli, że jesteśmy zarówno poważni, jak i głupi, co oznacza, że ​​napłynęło wsparcie.

    jazda na rowerze jazda na rowerze górska Francja

    Nasza podróż do Alp w południowej Francji była o wiele przyjemniejsza, ponieważ każde powiadomienie e-mail było kolejnym przesłaniem GoFundMe pełnym hojności i zachęty. Ostatnie 12 kilometrów do naszego hotelu sprawiło jednak, że wszyscy byliśmy zmarznięci i milczący, gdy wspinaliśmy się na to, co nas czekało następnego dnia. Z samochodu byliśmy świadkami wspinaczki, która wydawała się nigdy nie odpuszczać, a każda szpilka wydawała się natychmiast bardziej stroma, gdy zjeżdżałeś z zakrętu na drodze. Podjeżdżając pod górę do schroniska narciarskiego na szczycie, powoli przerywaliśmy zbiorową ciszę na temat braku wiary w rowery i nogi. Szybki kufel i pizza prawdopodobnie nie były receptą Gerainta Thomasa na sukces, ale te pięć dni było przed jego zwycięstwem, więc wiedzieliśmy, do kogo nie wysłać e-maila z prośbą o poradę.

    impreza charytatywna związana z wyzwaniem jeździeckim

    Dzięki temu, że czas naszej podróży zbiegł się z Tour de France (chociaż brakuje nam etapu o tydzień), byliśmy zachwyceni, widząc fanów w domkach mobilnych z dużym wyprzedzeniem, które z dużym wyprzedzeniem zapewniają najlepsze oglądanie, gdy zawodowcy walczyli na jednym z wyścigów. najbardziej niesławny szczyt kończy się. Gdy następnego ranka stoczyliśmy się z góry - z przerwami mocno trzymanymi - zostaliśmy przywitani spojrzeniem zdumienia i rozbawienia ze strony holenderskich, belgijskich i innych entuzjastów kolarstwa. Bycie mijanym przez szczupłych Francuzów, którzy oszczędzili życie włókna węglowego, nie dało nam żadnej pewności siebie, gdy szliśmy do początku przez coś, co wydawało się wiecznością.

    Zebraliśmy się na dnie około 9 rano, słońce już dawało o sobie znać i szybko zdecydowaliśmy się załatwić, zanim zrobiliśmy się zbyt komfortowo. Wszystkie nerwy i wątpliwości były obecne aż do drugiego spięcia z dwudziestu jeden. Osadziłem się w rytmie i dość wcześnie zdałem sobie sprawę, że przełożenie roweru jest fantastycznie dopasowane i że pomimo jego ciągłej wspinaczki bez spłaszczania w żadnym momencie najmniejszy bieg, na którym pozostałem do końca, sprostał wyzwaniu. Podejście w niektórych miejscach osiągnęło nachylenie 12% i nie spadło poniżej 8% od początku do końca, jednak wiedząc, że rower sprostał wyzwaniu, miałem komfort, wiedząc, że wszystko zależy od naszej kondycji. Wszyscy startowaliśmy w wielu triathlonach, od dystansu sprinterskiego po Ironman, co oznacza, że ​​podstawowa kondycja była tam, ale czy wystarczająco ciężko pracowaliśmy? A jak wyglądała nasza wspinaczka na wzgórze?

    Około 8 km w górę dotarliśmy do tak zwanego holenderskiego zakrętu, gdzie tłumy fanów Tour De France roiły się od jeźdźców w ich patriotycznych pomarańczowych strojach. Mimo, że zawodowcy nie przyjechali na kolejny tydzień, kampery były już zaparkowane, a muzyka płynęła z mandarynkowej altanki. To była nasza jedyna przerwa, aby szybko się przegrupować, uzupełnić butelki po napojach i wziąć żel energetyczny. Ostatnie pchnięcie było zauważalnie gorętsze, ponieważ wysokość oznaczała mniej cienia drzew, a przed nimi czekały długie ciągi wznoszenia się asfaltu.

    Gdy dotarliśmy na szczyt, zimowy ośrodek narciarski stał się rajem pokrytym lycrą z kawiarniami i butikami rowerowymi. Na szczęście bary pozostają batonami i nawodniliśmy się podczas francuskiego festiwalu Harley Davidson. Pomysły na kolejne wyzwanie zostały już odrzucone, ale zawsze jesteśmy otwarci na wkład.

    O autorze: Luke Elgar jest pełnoetatowym listonoszem, triathlonistą i ambasadorem Sundried.

    Posted by Guest Account
x
x