Raport z wyścigu Transpelmo Sky Race Italy Sundried

Zbieranie numeru startowego, głównie po to, żeby być gdzieś suchym! Na zdjęciu Monte Pelmo.

Tak więc jestem o 8 rano na wakacjach, siedząc w naszym samochodzie na kempingu. Jest nieprzyjemnie zimny, szary i absolutnie go wbija, i tak było, odkąd rozbiliśmy obóz wczoraj po południu. Jak dotąd Palafavera nie krzyczał „wakacje”, zamiast tego był trochę dziwny, mglisty i opuszczony. Znaki „Transpelmo” wokół kempingu i majaczące góry widoczne podczas dziwnej przerwy w gęstej chmurze przypomniały mi, dlaczego tu jestem.

namiot kempingowy przygoda na świeżym powietrzu trening fitness bieganie

Nasz obóz w mżawce tuż przed nadejściem deszczu i chmur.

W tym momencie patrząc na samochód miałem wiele uczuć:

Dlaczego zapisałem się na wyścig podczas moich wakacji?

Może po prostu przegram ten wyścig; w końcu to moje wakacje.

Ale zapłaciłem za to i nigdy się nie wycofałem!

W deszczu może być przerwa ...

Ale nawet wtedy naprawdę chcę wbiec pod górę po 2 dniach solidnej wędrówki i via ferraty, moje nogi są już zmęczone!

Czekaj, to błękitne niebo….

I znikąd zaczęło się toczyć błękitne niebo, a deszcz zaczął słabnąć. To był cud. Ostatni raz zdarzyło się to, kiedy poszliśmy rozsypać prochy mojego taty, ale to już inna historia.

Wczoraj wieczorem czytałem, że trasa została zmieniona z 18 km na 13 km (okazało się, że jest to 15 km), aby zapewnić bezpieczeństwo zawodnikom i kadrze. Byłem rozczarowany, że nie zrobię tego, do czego się zdecydowałem, ale od początku powiedziałem, że jadę w tym wyścigu dla widoków i doświadczenia i po prostu dzisiaj nie zdobędę widoków. Nadal była gęsta chmura w miejscu, w którym rasa miała się opanować.

Więc udałem się na linię startu na opóźniony start o 10.30. Zanim tam dotarłem, zdjąłem buff, rękawiczki, czapkę i wodoodporną kurtkę. Rozgrzewało się. Uświadomiłem sobie, że mogę być jedynym Anglikiem, gdy komentator wtrącił, co dla mnie brzmiało, jego bardzo namiętny włoski.

start line racing Włochy maraton ultra trail running

Na starcie, zanim kurtka spadła.

Rozglądałem się po wszystkich, zastanawiając się, czy mam na sobie właściwe ubranie, czy nosiłem za dużo, gdzie mógłbym skończyć w tym plecaku, kiedy przekroczyłem linię mety? Byłam bardzo szczęśliwa, że ​​mój chłopak był tam, aby się do mnie uśmiechnąć i spojrzeć na mnie z całkowitą pewnością siebie. Mógłbym to zrobić i nie byłbym ostatni.

Wyścig

I ruszyliśmy! Zacząłem w przyzwoitym tempie, biegnąc przez tony błota na linii startu, na drogę, przez kemping i prosto po bardzo stromym szlaku. Patrząc przed siebie, widziałem, że wszyscy wędrują, a nie biegają. Był to pojedynczy pilnik o sporadycznej szerokości 2-3. Przez drzewa było mokro, błoto, ślisko. Twardy. I to trwało około 2,5 km. Nie miałem okazji studiować alternatywnej trasy, więc jedyne, o czym pomyślałem, to gdy dojdę do 6,5 km, będzie to głównie zjazd. Podczas tych 2,5 km zdarzało się, że myślałem „nie wydaje mi się, żebym mógł to zrobić”, ale nigdy się nie zatrzymywałem. Moja głowa na to nie pozwoliła. Moje nogi krzyczały, że trzeci dzień z rzędu poddano próbie. (Nie możesz zmniejszyć się w Cortinie, za dużo do zrobienia i zobaczenia!) Ale to było tymczasowe, ból jest tymczasowy.

W końcu teren zaczął się zmniejszać, wyskoczyliśmy z drzew i mieliśmy kilka kilometrów przyjemnego biegania! Podjąłem kroku i byliśmy na ścieżce. Wydawało mi się, że biegnę w podobnym tempie jak jeden facet w zielone paski, niezależnie od tego, czy jechaliśmy w górę, czy w dół, a on miał dobry styl biegania, więc zdecydowałem, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby go trzymać. Podejście znów się pojawiło, ale tym razem nie przeszkadzało mi to, ponieważ byliśmy prawie na znaku 6,5 km i to, co myślałem, będzie w połowie. Jedyne, co musiałem zrobić, to trzymać się mojego faceta w zielone paski. Zacząłem cieszyć się mieszanką terenu, przeskakując przez rzeki, błotnistą po drewnianych mostach, przeskakując skały. Moja głowa była zabawiona, nawet jeśli bolało mnie ciało. W punktach na tym odcinku byłyby spektakularne widoki. Ale podczas gdy matka natura uchroniła nas przed zmoknięciem (bez stóp i nóg), góra nie podzieliła się dziś z nami swoimi poglądami.

piękne górskie krajobrazy Włochy wyścigi biegowe

Jedno zdjęcie, które musiałem zrobić, gdy w chmurze była kieszeń nieba.

I nagle zaczęliśmy schodzić ze wzgórza. Chłopcze, zjeżdżaliśmy ze wzgórza. Udało mi się utrzymać się w grupie na podjazdach i pofałdowaniach, ale szarpiąc trawiaste brzegi, błotniste ścieżki z korzeniami drzew, nie byłem zachwycony. Kontuzja w tym miejscu zakończyłaby resztę naszych wakacyjnych planów. Widok faceta przenoszonego przez las z powrotem w bezpieczne miejsce było o tym dobitnym przypomnieniem. Nie zrozum mnie źle, poszedłem na to, w pewnym momencie nawet wybrałem zjeżdżalnię, ale trzymałem się swojego wyścigu i mój koleś w zielone paski zniknął. Paczka już się przerzedziła i właśnie zacząłem mieć najlepszy czas. Czułem się tak żywy, unikając, chodząc w bok, wszystko działo się tak szybko, wszystko, co mogłem zrobić, to być w tej chwili i reagować na to, co mnie czeka. Tym jest życie. To właśnie sprawia, że ​​biegi górskie są tak wyjątkowe.

Po jakimś czasie znalazłem się na stacji karmienia. Nic jeszcze nie zjadłem, wziąłem pokrojonego banana i kawałek jabłka. W końcu byliśmy już 9 km, do pokonania tylko 4 km i cały zjazd, tak mi się przynajmniej wydawało. Z powrotem pod górę poszliśmy. To było nieubłagane. Kilku facetów podzieliło się ze mną kilkoma słowami, które, jak przypuszczałem, były czymś w rodzaju „co my wszyscy tutaj robimy?”. Ale zdecyduj się zrobić to, co zrobiliśmy, więc dokończ to, będziemy! W przeciwieństwie do pierwszego nachylenia, z tym byłem w stanie sobie lepiej poradzić, ponieważ był blisko końca. Zacząłem nawet wyprzedzać ludzi, biegając za każdym razem, gdy nachylenie się zwężało. Dogoniłem mojego faceta w zielone paski. Przestałem zgadywać, jak daleko zajdzie wyścig i po prostu skupiłem się na jak najszybszym dotarciu do mety.

3 km później zeszliśmy z powrotem między drzewa, podobnie jak teren na początku wyścigu. Bardzo stromy, błotnisty i pojedynczy tor. Czułem, że zbliżamy się do obozu. Byłem zmęczony, kiedy wyskoczyłem z drzew i zobaczyłem swojego chłopaka. Szybko ostrzegł mnie przed szczególną błotnistą pułapką, którą ominąłem. Stłumiłem zmęczenie i zacząłem wciskać pedał gazu. W odległości około 100 metrów była dziewczyna i chciałem ją złapać. Moje nogi napierały mocniej, mój oddech stał się cięższy, a szczelina się zmniejszała. Podczas ostatniego zawracania i przez tunel prowadzący do mety zobaczyła mnie w swojej opowieści i kopnęła. Chociaż jej nie minąłem, uwielbiam uczucie, że nie zostawiam niczego w zbiorniku na mecie i w myślach dziękuję jej za pościg.

Nie mogłem powstrzymać uśmiechu od ucha do ucha, kiedy komentator krzyczał „Sophie Kennedy !!!” ze wspaniałym włoskim akcentem, gdy biegałem pod zegarem. Zrobiłem to! Mój pierwszy wyścig za oceanem na wysokości. I zgadnij, co się stało 15 minut później… Zaczęło padać.

bieganie ultra maraton szlak wędrówki górskie Włochy

Za linią mety.

Wyciągnięte wnioski

  1. Ze względu na pogodę aż do rozpoczęcia wyścigu nosiłem w kamizelce do biegania kamizelkę, rękawiczki, czapkę i wodoodporną. Nie potrzebowałem żadnego z nich. Mógłbym powiedzieć, że nie powinienem ich brać, ale widziałem, jak szybko zmieniła się pogoda i jak było zimno. Mając większe doświadczenie w górach i znając swoje tempo, być może byłbym w stanie podjąć bardziej świadomą decyzję.
  2. Moje nogi były bardzo zmęczone na początku wyścigu po zajęciach z poprzedniego dnia. Nie wykonałbym tych czynności, ale unikałbym tego ponownie, jeśli to możliwe!
  3. Mniej „nauczyłem się”, bardziej „potwierdzono” - uwielbiam szlaki! (A czasami pogoda jest po twojej stronie.)

Related Posts

Czy stres sprawia, że ​​tyjesz? | Jak zatrzymać jedzenie ze stresem
Czy stres sprawia, że ​​tyjesz? | Jak zatrzymać jedzenie ze stresem
Przyglądamy się, w jaki sposób stres i odżywianie są powiązane, jak stres może prowadzić do nadmiernego (lub niedożyw...
Czy stres sp...
Co się dzieje, gdy spożywasz zbyt dużo białka?
Co się dzieje, gdy spożywasz zbyt dużo białka?
Dla większości ludzi spożywanie wystarczającej ilości białka dziennie może być trudne. Ale co z jedzeniem zbyt dużej ...
Co się dziej...
No-Bake Almond Cherry Bars Zdrowe przekąski Przepis
No-Bake Almond Cherry Bars Zdrowe przekąski Przepis
Te nie-piec migdałowe wiśniowe bary są bardzo łatwe, pyszne uczta, że cała rodzina pokocha! Idealne w lunchboxach dla...
No-Bake Almo...
x
x