• Arch To Arc Triathlon

    łuk do łuku triathlon pływać w kanale angielskim

    Arch To Arc Triathlon jest uważany za jeden z najlepszych testów wytrzymałości. Sportowcy podróżują od londyńskiego Marble Arch do Paris 'Arc De Triomphe, biegając, pływając i jeżdżąc na rowerze prawie 250 mil. Ten wyścig nie jest dla osób o słabych nerwach!

    Trasa

    Wyścig rozpoczyna się od biegu na 87 mil z londyńskiego Marble Arch na zachodnim krańcu do Dover w hrabstwie Kent. Stamtąd jest brutalna 22-milowa kąpiel w 15-stopniowych wodach kanału La Manche. Po przybyciu do Francji należy przejechać 180 mil przez francuskie tereny wiejskie do Łuku Triumfalnego w Paryżu. Tylko 42 sportowców ukończyło to wyzwanie.

    Wyzwanie dla sportowca w śnieżnym

    Organizacja

    Wyścig A2A jest organizowany przez Enduroman Events. Ta organizacja organizuje wydarzenia, takie jak Triple Enduroman który jest7,2 mili pływać, 336 mil na rowerze i 78 mil biegu. To to samo co zrobienie 3 pełnych wyścigów Ironman jeden po drugim! Organizują również różne ultra-maratony i ekstremalne zawody pływackie.

    Przeczytaj nasz wywiad z Wykończenie Arch To Arc Paul Parrish aby uzyskać prawdziwy obraz tego, jak wygląda to wydarzenie.

    Arch To Arc Triathlon Records (informacje aktualne na 2018 rok)

    Najszybszy człowiek

    Cyril Blanchard

    CZAS
    Uruchom Split 18:35:00
    Poczekaj w Dover 06.21:00
    Swim Split 14:47:00
    Poczekaj w Calais 06:25:00
    Bike Split 13:48:00
    Całkowity czas 59:56:00

     

    Najszybsza kobieta

    Jo Rodda

    CZAS

    Uruchom Split 19:52:00
    Poczekaj w Dover 16:47:00
    Swim Split 15:40:00
    Poczekaj w Calais 09:06:00
    Bike Split 17:14:00
    Całkowity czas 78:39:00
    Posted by Alexandra Parren
  • F3 Wydarzenia Podbić Raport Wyścigu Chilterns

    triathlon pianka do pływania

    Zdjęcie dzięki uprzejmości Richard Knight Fotografia

    F3 wydarzenia wykraczały poza organizację tego wydarzenia sportowego, zwłaszcza w tych trudnych czasach, kiedy restrykcyjne społeczne środki dystansujące napiętnowały wszystkich w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

    Conquer The Chilterns to festiwal imprez, który składa się z kilku wyścigów, w tym pływania rzecznego, duathlonu, triathlonu i biegu szlakowego. Przyciągnęła wielu entuzjastycznych sportowców, zawierała dwa oddzielne obszary do przejścia, piękne i malownicze położenie i wspaniałą wrześniową pogodę, z których wszystkie składały się na ograniczenia, które ludzie musieli przestrzegać, aby wydarzenie odbywało się bezpiecznie.

    Po pierwsze, ogromne podziękowania muszą iść do personelu F3 Events, marszałków i wolontariuszy, którzy koordynowali, wspierali i dopingowali sportowców. Różne wydarzenia i liczne działania nie poszłyby tak gładko, jak to miało miejsce, gdyby nie wybitny wysiłek i entuzjazm personelu. Kudos!

    Ścigałem się w triathlonie sprintu, więc inne wyścigi były już w toku, kiedy przyjechałem; niemniej jednak, różne obszary (parking, obszary przejściowe, kabina zapytania) zostały wspaniale utworzone, aby przepływ wydarzeń nigdy nie został przerwany lub zakłócony. To był pierwszy raz, kiedy musiałem użyć dwóch różnych obszarów przejściowych do wyścigu, ale konfiguracja sprawiła, że wyścig przebiegał płynnie. Obszary przejściowe zostały utworzone w celu zagwarantowania wymaganej odległości 2 metrów między sportowcami, a system transportu jednokierunkowego wprowadzony zapewniał bezpieczne przejście dla sportowców i personelu.

    Pływać

    Pływanie miało nas począwszy indywidualnie w wodzie, aby zapewnić odległość od siebie, tor był dobrze oznakowany i bezpieczeństwo pływaków było dobrze przemyślane. Słońce wschodzące nad mglistą wodą Tamizy było piękne.

    Rower

    Dalej do pierwszego przejścia i do kursu rowerowego. To było dobrze oznakowane i marszałków zostały umieszczone w celu ułatwienia sportowców i alert dla ewentualnego ruchu. Nie zabrakło wsparcia ze strony członków klubu triathlonowego EVO i innych sportowców. Wznoszenia roweru był... powiedzmy, trochę pagórkowaty, ale piękne chilterns scenerii pomógł zdjąć umysł z bólu!

    Bieg

    Wreszcie, bieg, okrążenie w lesie z jeszcze innym wznoszenia, ale nadal udało mi się kreska do mety!

    To było wspaniałe doświadczenie z przyjazną atmosferą w niesamowitej lokalizacji z profesjonalnym personelem. Co za wyścig zabawy! Na pewno wrócę w przyszłym roku.

    O autorze: Pasquale Lamberti jest triatlonistą i członkiem EVO Triathlon Club.

    Posted by Guest Account
  • Owler Middle Distance Triathlon 2018

    Owler Middle Distance Triathlon 2018 Raport z wyścigu Lydd kent

    Brałem udział w pierwszym Owler Middle Distance Triathlon w Kent w 2013 roku i nie mogłem się doczekać ponownego wzięcia udziału w tym roku. Pięć lat później wyścig odbywa się w nowym miejscu i ma nową trasę, ale to ten sam wspaniały wyścig.

    Pływanie

    23 lipca nastał piękny, ciepły, słoneczny dzień. Tak słonecznie, że o 6.30 temperatura w jeziorze wynosiła 24 stopnie - eek, obowiązkowa kąpiel bez kombinezonu. Byłem zdenerwowany, ponieważ wcześniej nie przepłynąłem tego dystansu bez pianki, ale hej, gdybym nie był gotowy na wyzwanie, nie byłbym triathlonistą, prawda?

    Moje pływanie było zdecydowanie wolniejsze niż gdybym miał na sobie kombinezon do pływania, ale podobało mi się to - gdybym założył piankę, ugotowałbym się. Pływanie bez pianki było dość swobodne. Polecam to.

    Rower

    Trasa rowerowa jest fantastycznie płaska, ponieważ wije się wokół bagien Kent i jest bardzo ładną trasą, jeśli zignorujesz krótki objazd do elektrowni Dungeness i na 70.3 pokonasz okrążenie dwukrotnie. Bez wątpienia PB jest możliwy w tym wyścigu, ale przy pięknej płaskiej trasie w pobliżu wybrzeża można spodziewać się silnego wiatru przedniego, co zawsze dodaje radości i rekompensuje brak wzniesień dla tych, którzy lubią kilka nierówności na drodze. Byłem podekscytowany, gdy pokonałem najszybsze 90 km w moim triathlonowym życiu w 3 godziny 6 minut.

    Bieg

    Nie mogę mówić w imieniu innych zawodników, ale zacząłem biegać w momencie, gdy upał osiągał szczyt. Myślę, że bieganie to mój ulubiony element triathlonu, ale był to jeden z trudniejszych z powodu upałów. To było 4 okrążenia ziemi uprawnej, która była trudna, ponieważ miejscami była nierówna.

    Chciałabym pochwalić organizatorów, Trispirit Events, za sposób, w jaki opiekowali się nami wszystkimi triathlonistami w upale. Wydaje mi się, że wokół trasy biegowej ustawiono dodatkowe stacje żywienia, z wodą dostępną na każdym z nich i trwało to dopóki wszyscy nie skończyli. Ponadto było dużo zimnych, mokrych gąbek, które zapobiegały przegrzaniu. Po przeczytaniu / usłyszeniu opowieści o maratonach i innych triathlonach, w których skończyła się woda, zanim dotarli na miejsce późniejsi zawodnicy, byłem pod ogromnym wrażeniem - i wdzięczny!

    Werdykt

    Chociaż ciężki z powodu upału, bardzo podobał mi się ten wyścig. Pokonałem swój PB o 38 minut i byłem bardzo zadowolony, że mogłem wrócić po kolejną szansę. Ostatecznie ukoronowaniem każdej rasy jest błyskotliwość i dostajesz wspaniały medal z sową pośrodku.

    To była naprawdę dobrze zorganizowana impreza z opcją 3 różnych dystansów triathlonowych. Poleciłbym imprezę Owler każdemu i wrócę ponownie w przyszłości, aby ponownie spróbować pobić swój czas.

    Posted by Alexandra Parren
  • Ironman Szwajcaria Zurych 2018

    Ironman Szwajcaria Zurych Wykończenie biegu

    Mój pierwszy Ironman.

    3,8 km pływania, 180 km roweru, 42,4 km biegu

    Przygotowanie do mojego pierwszego Ironmana było mieszaniną emocji, od nerwów po podekscytowanie, i ciągłego umysłu pełnego pytań krążących w mojej głowie. Ostatnie tygodnie treningów przed stożkiem były najtrudniejsze, a kiedy moje dzieci rozpadły się na letnie wakacje, rutyna stała się trudniejsza do opanowania. Niemniej jednak dotarłem na linię startu pokonując tysiące mil na treningu.

    Mój mąż i ja przyjechaliśmy do Szwajcarii w czwartek i już panowała atmosfera Ironmana. Zurych był piękny, ale niezwykle gorący. W piątek zeszliśmy do wioski, w której odbywały się imprezy, aby się zarejestrować. Nagle poczułem podziw dla całego doświadczenia. Rejestracja była łatwa, podobnie jak wydawanie pieniędzy w sklepie. Odebrałem swój rower, który został wysłany przez Ship My Tri Bike - bardzo wygodna opcja i zabrałem go na jazdę próbną przed wyścigiem. Drogi były niesamowite, ale moje nogi były jak galaretka, jednak wszystko z moim Argonem było sprawne, co było ulgą. Po przejażdżce jakimś cudem udało mi się w jakiś sposób poradzić sobie z dużym błędem debiutanta, który pojawił się w raporcie dotyczącym wyścigu Francuzów, a nie angielskich - to nie pomogło z drżeniem przed wyścigiem. Chcąc opanować nerwy, postanowiłem popływać nad Jeziorem Zuryskim. Jezioro, choć piękne, było rozległe i bardziej wzburzone, niż wyglądało - zupełnie inne niż jezioro w domu.

    Sobota była dość mroźnym porankiem, gdy kręciłem się po Zurychu, starając się trzymać z daleka od stóp, jak to tylko możliwe. Popołudnie spędziłem w wiosce, w której zawody odbyły się zawodów, na ładowaniu mojego roweru i wieszaniu moich czerwono-niebieskich toreb, gotowych na dzień wyścigu. Podczas zawodów Ironman robi się inaczej z różnymi torbami. Wymaga to starannego planowania i rozważenia, ale działa bardzo dobrze w ciągu dnia. Zrobiłem zdjęcia w przejściu, aby pomóc w wizualizacji wjazdów i zjazdów, a także zwróciłem uwagę na punkty orientacyjne, aby pomóc w znalezieniu mojego roweru - przejście było ogromne, gdy rowery były bardzo ciasno upakowane i blisko siebie. Następnym razem, gdy będę w fazie przejściowej, będzie dzień wyścigu - w końcu czas na podjęcie wyzwania, które pochłonęło tyle czasu i emocji w poprzednich miesiącach.

    Po pewnym śnie i długim czuwaniu alarm włączył się o 4 nad ranem. Podczas śniadania w hotelu panowała nerwowa atmosfera. Dużo się nawzajem, ale bardzo mało rozmów. Po kawie i jedzeniu przeszliśmy 30 minut do przejścia. Nie mogłem uwierzyć, że udało mi się wygrać dzień wyścigu. Spacer w dół był niesamowity, a ulice były mieszaniną triathlonistów odzianych w lycrę i ostatnich biesiadników z poprzedniej nocy.

    Przybywając do przejścia, szybko usłyszałem, że potwierdzono, że jest to kombinezon bez pianki. Rozmiar stojącego przed nami wyzwania nagle stał się bardzo realny i wymagało wszystkich moich wysiłków, aby kontrolować moje emocje w tym czasie. Mój mąż i ja poszliśmy na miejsce startu, gdzie atmosfera była surrealistyczna. Jedną rzeczą, która była bardzo zauważalna, był stosunek mężczyzn do kobiet - nagle poczułem się bardzo mały. Zsunąłem się w kierunku tyłu normalnego stanowiska do pływania, dodając dodatkowe 10 minut do mojego oczekiwanego czasu, aby odzwierciedlić pływanie bez kombinezonu. Moim celem na tym wydarzeniu było ukończenie (nie konkurowanie); a nie będąc kombinezonem, chciałem znaleźć swoją własną przestrzeń. Wyścig szybko się rozpoczął, ponieważ zawodnicy mogli przebywać w wodzie po 8 w odstępach 5-sekundowych. Wyszedłem do wody. Przerwałem spływ na poszczególne boje markerowe i wkrótce ustabilizowałem się w rytmie. To był kurs na jedno okrążenie, a prosta tylna część zdawała się ciągnąć w nieskończoność. Kiedy wykonałem ostatni zakręt, nigdy nie odczułem większej ulgi - prawie wyszedłem z wody!

    3,8 km czas pływania: 01:31:43

    Ironman Switzerland w Zurychu pływać po jeziorze

    Kiedy wyszedłem z wody, wpadłem na T1, przebrałem się w rzeczy na rower, znalazłem swój rower, ojej, łańcuch zwisał…. Najwyraźniej został potrącony, ponieważ ktoś zabrał ich rower. Udało mi się to z powrotem włączyć i wyłączyć Poszedłem. Najbardziej nie mogłem się doczekać roweru podczas przygotowań. Trasa składała się z 2 okrążeń i zaczęła się płasko, zanim przystąpiła do kilku podjazdów w najbardziej oszałamiającej i malowniczej scenerii, jaką widziałem.

    Niestety dla mnie po prostu nie mogłem się zadomowić w mojej zwykłej strefie i szybko poczułem się bardzo niekomfortowo. Starałem się utrzymać aerodynamikę, ponieważ moja klatka piersiowa była ograniczona, a szyja była bardzo napięta. To nie było zgodne z planem. Wsparcie na trasie było fantastyczne - szczególnie na Heartbreak Hill, co było jak jazda na odcinku Tour de France. To było także miejsce, gdzie mój mężulek dawał mi bardzo potrzebny impuls.

    Gdy wszedłem na drugie okrążenie, temperatura rosła (35 stopni); i stało się to bardziej mentalną walką niż fizyczną. Miałem mdłości i musiałem wymusić odżywianie, aby spróbować trzymać się planu. Kolejne godziny były brutalne i po 6 godzinach i 18 minutach jazdy na rowerze wróciłem do T2, czując się dość okropnie.

    Czas roweru 180 km: 06:19:46

    rower kolarstwo Ironman

    Nie jestem w 100% pewien, co tak długo trwało, ale po 8 minutach w T2 wyruszyłem na maraton. Do niedawna bieganie zawsze było moją ulubioną i najsilniejszą dyscypliną. Tak się nie stało w dniu wyścigu. Za każdym razem, gdy biegałem, czułem się chory, w ogóle nie pomagał mi upał. Wsparcie w punktach pomocy było znakomite i były one w 100% przygotowane na wysokie temperatury, wydając lód i zimne gąbki. Mimo to moje ciało miało inne pomysły i co kilka minut chorowałam, przez co bardzo trudno było się zaaklimatyzować w jakimkolwiek rytmie.

    Wiedziałem teraz, że to będzie bardzo długie popołudnie, ale nie było mowy, abym się poddawał - musiałem wrócić do innej strategii. Chodzenie w wyścigu było dla mnie obce, ale wiedziałem, że muszę znaleźć jakąś strategię, aby mnie ominąć, więc zdecydowałem się na bieganie tak długo, jak tylko mogłem, a następnie chodzenie przez 3 minuty (podczas wymiotów)!

    W końcu pokonałem pierwsze z 4 okrążeń, które dość okrutnie prowadzą przez czerwony dywan i linię mety. Widząc to i atmosferę na końcu, zmotywowałem do dalszej pracy. Mój mąż był niesamowity w biegu i ciągle mnie zaskakiwał, pojawiając się w miejscach, które motywowały mnie do działania.

    W końcu, po kilku bardzo długich i bolesnych godzinach, dotarłem do 4. okrążenia i koniec był już w zasięgu wzroku. Ruszyłem na moje ostatnie okrążenie w Zurychu… ostatnie kilka kilometrów wydawało się, że trwały wieczność, ale w oddali ja mogłem usłyszeć muzykę z linii mety i móc zebrać mój czwarty zespół, było niesamowitym uczuciem. Udało mi się przebiec ostatnie kilka kilometrów i gdy weszłam do mety, emocje napłynęły do ​​mnie. Zobaczyłam w tłumie męża i usłyszałam te słynne słowa - Leanne James - YOU ARE IRONMAN.

    Czas biegu 42,4 km: 05:26:42

    Zrobiłem to, koniec w 13:32:46. To była długa droga od miejsca, w którym miałem nadzieję skończyć, ale nie obchodziło mnie to. Rozpłakałem się, gdy spotkałem mężulka, podczas gdy wydarzenia dnia toczyły się w najlepsze. Następnie bawiliśmy się na imprezie na mecie i było niezwykle emocjonalnie patrzeć, jak wszyscy kończą wyścig… wszystko z własnymi historiami i doświadczeniami.

    Po kilku tygodniach spędzenie czasu z rodziną i przyjaciółmi było bardzo przyjemne. Przed rozpoczęciem kolejnego bloku w przygotowaniu do IM Weymouth 70.3, a także Mistrzostw ETU Duathlon na Ibizie, było miło spędzić czas z rodziną i przyjaciółmi.

    Czy zrobiłbym innego Ironmana? Absolutnie. Tyle się nauczyłem podczas tego wyścigu, zwłaszcza, że ​​jestem jeszcze stosunkowo nowy w tym sporcie, ale na razie pozostanę przy latach 70.3.

    Posted by Alexandra Parren
  • Triathlon Alpe d'Huez 2018

    Triatlon Alpe d'Huez France Triatlonista

    Jak mówi T-shirt: 2.2km pływać, 118km rower, 20km run, 21 bends, 1 legenda.Legendarny wyścig: Alpe D. 2821717, triatlon Huez.

    Co mnie do tego skłoniło?Bóg jeden wie.Mój przyjaciel Simon powiedział, że się zapisał.Ale z drugiej strony wielu moich przyjaciół regularnie pisało się na podobne rzeczy, a to nigdy nie wpłynęło na moją decyzję, na przykład o Ironmanie.

    Myślałem o spędzeniu trochę letniego czasu treningowego w Alpach.Wiedziałem, że nie byłem na to wystarczająco przygotowany, od czasu I w przypadku triatlonu na odległość.Jednak 821111; ukończyłem wyścig rowerowy Marmotte i wiedziałem, jak to jest wspinać się po Alpe D.A ostatnio ukończyłem długą wspinaczkę sportową w Pirenejach, choć nigdy nie rozważa łbym nawet późniejszego biegu.Mój najdłuższy bieg od maratonu w Brighton w kwietniu 2017 był około 13km, a na pewno nie na wysokości.2.2km pływa cóż, to powinna być łatwa część, chociaż widocznie woda może być bardzo chłodna.

    Więc dołączyłem do wyścigu zaledwie trzy i pół tygodnia przed dniem wyścigu.Dla większości ludzi, to byłby prawie czas zwęglenia.Udało mi się zmieścić jeden długi, górski rower jazdy w i w przypadku ╼ οοοοοψ╼τψ

    Triathlon Alpe D'Huez

    Dzień wyścigu

    W Alpach było gorąco.Temperatury były ponad trzydzieści stopni Celsjusza.Mieliśmy szczęście, że w czasie jazdy rowerami, ogłosili, że temperatura wody jest ponad 18-stką.Idealny 821111; Wygrałem w pojedynkę 8217;t rozpoczynam kurs rowerowy odrętwiałymi stopami.

    Zaskakująco, gdy jechałem rowerem, zobaczyłem starego przyjaciela triatlonistę “teleturniej ”. To sprawiło, że naprawdę doceniłem, jak mała i wspaniała jest ta społeczność.

    Po rozbiciu roweru pojechałem na ostatnią chwilę do toalety: tylko sześć portali dla około 1000 sportowców i nie ma szans na ubikację.Więc dałem sobie dziesięć minut przed rozpoczęciem wyścigu odcięcie się od kolejki.Wciąż musiałem założyć kombinezon, tak jak jeden z ostatnich, którzy weszli do wody.

    Do tego czasu linia startowa była co najmniej 8 lub 9 głęboka i nie było dosłownie nigdzie do go wide Saot82211; dla czystego pływania, co byłoby moją zwykłą strategią, więc musiałem to wyssać.

    Triathlon Alp Francuskich 

    The Swim

    To mnie wessało, prawie dosłownie.To było prawie niemożliwe, aby nawet zacząć pływać, a wokół pierwszej boji musiałem po prostu zatrzymać się i podnieść głowę, i znaleźć drogę z tłumu, ponieważ zmierzałem donikąd, pralka przejęła kontrolę.Wszędzie ręce i nogi, w bardzo niezorganizowany sposób.Co dało mi do my ślenia, że powinienem przypomnieć trenerowi, że wła śnie dlatego musimy nauczyć ludzi prawidłowo pływać z dobrą techniką, ponieważ każdy będzie miał na to lepszy dzień.

    Więc pływałem szeroko, bardzo szeroko.Pewien kolega pływak postanowił przeciągnąć się na moją stronę, ramię w ramię, i w ten sposób ciągle popychał mnie dalej, wyraźnie nie patrząc, dokąd szedł.Uznałem, że to bardzo irytujące, mówiąc w najmniejszym stopniu, myślę, że to za darmo dla wszystkich, ale on najwyraźniej myślał w trybie telenowelowym, tylko robił.Więc podniosłem głowę i dziwnym trafem on też to zrobił i powiedziałem, że z gniewem krzyczałem na niego, żeby się ode mnie odczepił, co, jak sądzę, cudownie zadziałało, a może po prostu się zmęczył.Po tej męce znalazłem się pływając ramię w ramię z kolegą sportowcem idącym dokładnie w moim tempie, dobra technika dookoła, trzymając swoją linię, radość, a ż straciliśmy się wokół ostatniej boji.

    Płyń skończona, na stromą ramp ę z niebieskim dywanem nad dużymi skałami do przejścia, wciąż niezdecydowana co mam zamiar założyć.Mój trzygodzinny garnitur byłby dość niewygodny przez 6-godzinną jazdę rowerową w upale, I 28217;ve tylko kiedykolwiek nosił dobrze wyszczuplane szorty na długich przejażdżkach, i nope, I 822117;m nie Ironman sportowca.Więc założyłam parę szortów na mój strój i zdecydowałam, że warto jeszcze raz pogrzebać w worku z kostiumami na kolejną warstwę kremu z filtrem!Nie miał but ów tri, ponieważ wolałem komfort odpowiednich butów rowerowych, ale założyłem parę skarpet do biegania w oczekiwaniu na bieg, ponieważ przyniosłem tylko moje normalne buty, które z pewnością dałyby pęcherze bez skarpet.

    The Bike

    Więc pojechałem na motor i...Wiedząc, że to było moje najgorsze pływanie w wyścigu kiedykolwiek, byłem bardzo zaskoczony, gdy wspiąłem się na mały wzgórze z przejścia, aby spojrzeć w jezioro poniżej i zobaczyć wielu pływaków nadal w wodzie, a niektóre dopiero rozpoczynając swoje drugie okrążenie 2-go.

    Ale, jak zwykle na rowerze, czułem, że całe pole przeszło koło mnie w tych pierwszych kilku kilometrów, być może 100 wyprzedził mnie na każdy jeden wyprzedzony.Pierwszy kawałek był dość szybki w dół i płaski, ale wiedząc, jak źle byłem przygotowany na wyścig, nigdy nie będę naciskał zbyt mocno, w żadnym momencie.Więc po prostu ich wypuściłem.

    Wtedy uderzymy w pierwszą wspinaczkę.Piękne, bujne, zielone, przyćmione wysokimi drzewami, mijaliśmy piękny wodospad dwa razy.To była długa wspinaczka, mimo że; 14km z gradientem 7% w większości części, bez średnich wyczynów.

    Potem, po około godzinie, dotarłem na szczyt.Zatrzymałem się na wodę, ale było za dużo ludzi i za mało wody w gotowości, więc postanowiłem kontynuować, ale nie wiem, jak daleko do następnego punktu wodnego.Więc kiedy jechaliśmy przez małą wioskę krótko po rozpoczęciu drugiej wspinaczki, dostrzegłem fontannę i zdecydowałem się tam, a potem zaryzykować, miejmy nadzieję, czystą, górską wodę płynącą z wody.Na szczęście druga wspinaczka była dość krótka.

    Descents!Jedyną częścią wyścigu, w którym naprawdę wyprzedzam innych rowerzystów po prostu kocham ich.Poczucie latania, wolność, jak daleko można zaryzykować, że zajdzie się w zakręt.Za każdym razem, gdy zobaczyłem znak "(282002002descente dangerouse 282221); byłem tylko trochę podekscytowany.

    Przez dolinę i czy wspominałem o zapierającym dech krajobrazie?Przed trzecią wspinaczką był przystanek z filtrem przeciwsłonecznym.Zdecydowałem, że nadszedł czas, by to zakończyć.Więc zapytałem Francuzkę, która nie mówi po angielsku, a ona dosłownie zakryła mnie od stóp do głów więcej kremu do opalania, i zrobiła to wszystko z największym uśmiechem na świecie!Kto powiedział, że Francuzi byli w parapecie?

    Potem wspinaczka.Zaczęło się bardzo stopniowo i zrobiło się bardziej stromo na górze.Był bardzo narażony i temperatura rosła w tym czasie.To było wyczerpujące!Ludzie byli teraz w punkcie, w którym zatrzymywali się, wysiadali z rowerów, rozkładali nogi; odległość, którą wykonaliśmy, upał, wysiłek, zaczęli pobierać swoje żniwo.Ale jakoś udało mi się przetrwać, powoli, ale pewnie.Następnie, kolejny absolutnie wspaniały zjazd, ostatni dzień, przed ostateczną wspinaczką, słynna Alpe D compu28217;Huez.

    Długopis na papierze nigdy tego nie osiągnie.Jedynym sposobem, by to ująć, jest to, że jest nieugięty, nie odpuszcza.21-te przełączniki poruszają się w jednym kierunku, tylko w górę.Po 5-ciu patrzysz w dół i widzisz, jak daleko zaszedłeś w stosunkowo krótkim czasie, wiedząc, że nie jesteś nawet w połowie drogi.Największą różnicą między tym a innymi wspinaczkami jest ruch drogowy.Turyści, zwolennicy, duże ciężarówki, wszystkie robią swoją drogę w górę, hałas jest dość niepokojący, ale z pewną wdzięcznością dla kibiców grających swoją muzykę i krzycząc swoje okna (28220000; allez allez allez 8221; i ‘82220bon coury 221;.Były tam kilka przystanków wodnych , gdzie miejscowi byli bardzo szczęśliwi, aby zamoczyć znużonych rowerzystów w wodzie z węży, miła ulga na inaczej piekielnie gorące wspinanie (zgodnie z maksymalną temperaturą Garmin z czterdziestu stopni), co zapewniało, ale krótkotrwałą ulgę.Moje serce śpiewało, gdy znaki wskazywały, że tylko dziesięcioro z przełączników pozostało,.Gdybym miał energię, zatańczyłbym trochę, ale niestety, ten dzień jeszcze się nie skończył.

    I podczas wspinania się na przerażającą my śl krążącą wokół mojej głowy była: po tej wyczerpującej przejażdżce było jeszcze 20-km do pokonania, coś, czego nigdy wcześniej nie robiłem po takiej przejażdżce.W tym momencie zawarłem ze sobą pakt, że dotrę do mety, nawet jeśli będę musiał przejść 20km, więc zrezygnowałem z rozpoczęcia biegu przez chodzenie i zobaczyć, jak się czuję.

    Wreszcie, ostatni przełącznik i koniec w zasięgu wzroku.Ulżyło mi, że dotarłem do T2. Przebiłem się w buty do biegania, założyłem osłonę i zacząłem chodzić.W tym momencie nie czułem się najlepiej.Ale, po kilkuset metrach, udało mi się znaleźć energię do biegania powoli.Zdecydowałem, że kolejna porcja kremu do opalania jest w porządku, tym razem mam dwóch ludzi, którzy się mną opiekują.

    The Run

    Były znaki na każdym kilometrze i to było 3; okrążenie, więc po prostu zacząłem je rozbijać do siebie, w pierwszym punkcie zwrotnym pomyślałem, 1/6-tej drogi tam, po 5km, ćwierć i tak dalej.Chodziłam, kiedy tylko potrzebowałam (głównie na wzgórzach) a czasami, gdy nie miałam takiej potrzeby.Było późne popołudnie na szczycie góry, i na szczęście trochę chłodniej.Żołądek mi się skurczył, ale był znośny.Rozmowa z innymi biegaczami po drodze, doceniając wspaniałe francuskie wsparcie, to wszystko sprawiło, że czas mijał dość szybko, chociaż w rzeczywistości by ł to mój najwolniejszy w historii 20km drogi.Zdziwiłem się, że wysokość nie miała ogromnego wpływu na mnie, ledwo to zauważyłem, ale to może być spowodowane powolnym tempem.W końcu, ostatni zakręt w prostej mety.Wkurzyłam kilka kobiet, które przeszły obok mnie w ostatnim okrążeniu i zdecydowałam, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, by skończyć mocno.A potem linia mety.Wiedziałem, że to będzie emocjonalne i tak było.Przytuliłem kilku kolegów sportowców i byłem bardzo zadowolony widząc mojego przyjaciela Simon a czekającego tuż za barierą.Jak się okazało, zaczął się późno z powodu konieczności powrotu do hotelu, aby odebrać swoje zapomniane buty rowerowe i he łm, i nie udało mu się złapać wystarczająco, aby dotrzeć na szczyt Alpe D. 8221717;Huez przed up ływem czasu cut-off.Byłem dla niego zdruzgotany!

    Z powrotem do T2 po rower.Ledwo mogłem rozważyć powrót na motor, chociaż to było tylko wspaniałe zejście do hotelu.W końcu to zrobiłem, i czułem się jak nagroda do dnia, jeżdżąc po Alpe D.282217;Huez, w oszałamiającym otoczeniu zachodu słońca, droga do mnie, jadąc tak szybko jak się ośmieliłem, czując wolność.Najlepszy możliwy sposób na zakończenie dnia.

    Triatlon wyścigowy

    Kiedy jeździłem i biegłem, wszystkie nauki z tego doświadczenia krążyły w moich my ślach:

    • Jeśli nie jesteś idealnie przygotowany na zdarzenie ψψψ◄ψψψψψψψψψ
    • Dobra rada od kolegi sportowca:"double it out double 8221;.
    • Poznaj swoje mocne i zdolności, ale bardziej, znaj swoje słabości i ograniczenia, i pracuj w tym.
    • Nie ma wstydu w chodzeniu.
    • Bieganie skarpetki są rzeczywiście nie bardzo wygodne w butach rowerowych.
    • Nosić krem z filtrem przeciwsłonecznym.
    • Francuzi są naprawdę bardzo mili, pomimo powszechnej opinii.
    • Dostać się do wyścigu wystarczająco wcześnie, aby zaspokoić nieprzewidziane ewentualności.
    • Znajdź swoje miejsce na starcie pływania, najlepiej przed rozpoczęciem pływania.
    • Czasami, po prostu czasami, zrobić coś ze swojej strefy komfortu, które będą wyzwaniem psychicznie, fizycznie, a nawet duchowo.
    • Trenuj prawidłowo na razie będziesz robić.

    O autorze: Krystyna Łucek jest triatlonistą teamu GB Age Group i ambasadorem suszy słonecznej.

    Posted by Alexandra Parren
x
x