Mistrzostwa Świata w Duathlonie Fyn Denmark Standard Duathlon

Moje doświadczenie ze ścigania się na Mistrzostwach Świata w Duathlonie na dystansie standardowym kilka tygodni temu w Fionie w Danii można podsumować następująco: po raz pierwszy reprezentowałem Team GB, moje pierwsze międzynarodowe mistrzostwa, drugi raz ścigałem się w duatlonie na standardowym dystansie, mój pierwszy międzynarodowy medal (srebrny) i prawdopodobnie najgorszy wyścig, jaki kiedykolwiek miałem!

Dzień wyścigu

Dzień wyścigu zaczął się dobrze. Spałem 9 godzin i czułem się czujny, podekscytowany i pełen energii. Moje wypróbowane i przetestowane śniadanie w dniu wyścigu było przyjemnością i po krótkiej podróży do przejścia, aby sprawdzić rower, byłem gotowy do wyścigu.

9:18 był reklamowanym czasem rozpoczęcia, jednak został on przesunięty o 15 minut, 3 razy! To nie działało dobrze na nerwy ani na moją starannie zaplanowaną strategię odżywiania i nawadniania. Ponadto Dania przeżywała najlepsze lato, jakie miała od lat, a temperatura rosła, a na niebie nie było ani jednej chmurki (świetna pogoda do opalania się, a nie do wyścigów!)

W końcu zostaliśmy wezwani do kojca startowego, 45 minut później niż planowano, z dość epicką muzyką i głośnym trąbką. Wszystkie grupy wiekowe kobiet do 40 lat były wyłączone!

Uruchom 1

Miałem w zasięgu wzroku dziewczyny z mojej grupy wiekowej i wiedziałem, że muszę zaatakować na tym pierwszym biegu na 10 km, aby czuć się pewnie na rowerze. Odrobiłem trochę pracy domowej przed wyścigiem i wiedziałem, że jedna z dziewczyn, Niemka imieniem Madlen, była bardzo dobrą biegaczką i musiałbym być w najlepszej formie, żeby mieć szansę na bieganie. Jednak bardzo wcześnie wystrzeliła w dal i wiedziałem, że nie ma mowy, żebym ją złapał bez spisania reszty mojego wyścigu. Zamiast tego skupiłam się na innych dziewczynach wokół mnie i szybko wybrałam je jedna po drugiej. Czułem się dobrze, w miłym rytmie i ciesząc się doświadczaniem kibicujących mi widzów. Jednak 2 mile przed przejściem mogłem poczuć zbliżający się ścieg - drat. Zwolniłem trochę tempo i próbowałem skupić się na wydychaniu, aby utrzymać go na dystans, ale udało mi się pozostać tylko tępym bólem prowadzącym do T1, ale na pewno nie były to przyjemne ostatnie 2 mile biegu!

Uruchom 1 raz (10 km): 34:56

(Madlen zajęła pierwsze miejsce w 32:44)

Rower

Przeszedłem przez labirynt podziemnego parkingu, który był przejściowy, i dość szybko złapałem rower. Spojrzałem na zębatkę i wiedziałem, że jestem na drugim miejscu, tylko 40 km, aby następnie rozbić się na rowerze.

Miałem dobry bieg do linii montażowej, jednak była znacznie bliżej niż się spodziewałem i do połowy rampy z parkingu - nie jest to idealne rozwiązanie dla latającego wierzchowca! Trochę spanikowałem, źle skoordynowałem mój wierzchowiec i skończyło się na tym, że straciłem but z roweru. Szybko zsiadłem z roweru, żeby podnieść but i zaklęłem pod nosem, widząc tuż za sobą trzecie miejsce.

Szybko wskoczyłem z powrotem na rower, ale usłyszałem trąbkę powietrzną i ktoś krzyczał „przysięgła!” Nie byłem pewien, co się dzieje, ale kiedy kontynuowałem jazdę na rowerze, nagle pomyślałem, czy właśnie dostałem karę za przeklinanie?

Na odprawie wyścigu wyjaśnili protokół kar i przypomniałem sobie, że mówiono o przekleństwach i hałasie, gdy sędzia dał ci karę, jednak nie widziałem niebieskiej ani żółtej kartki.

Postanowiłem, że najbezpieczniej będzie zatrzymać się przy następnym polu karnym, zamiast dostać DNF za niewykonanie kary. Jednak kiedy dotarłem do pierwszego pola karnego, byłem przerażony, gdy stwierdziłem, że sędzia nie może wykonać kary, ponieważ nie miała papieru, na którym mógłbym zapisać mój numer startowy - co za strata czasu! Zachowałem spokój i jechałem najmocniej, jak mogłem, do następnej z karą. Wśród tych wszystkich rzutów karnych dziewczyna z trzeciego miejsca za mną wyprzedziła i nie byłem zadowolony. Udało mi się ją wytropić i utrzymałem niewielką przewagę w T2.

Czas jazdy na rowerze (40 km): 1:02:59

Uruchom 2

Miałem doskonały zdemontować i bardzo szybki T2 i zanim wiedziałem, byłem na ostatnim 5km uruchomić. Moje nogi czuł się zaskakująco dobrze i "un-galaretki jak" i wiedziałem, że tak długo, jak trzymałem to, srebrny medal będzie mój.

Ostatni bieg był gorący! Zbliżał się południe i nie było cienia na trasie biegu w centrum miasta. Moje nawodnienie na rowerze było dość minimalne, ponieważ byłem tak rozproszony przez sytuację karną i martwiłem się, że gdybym pił w ostatnim biegu, znów otrzymałem ścieg (zawsze zmagałem się z problemami z gi wyścigu). Jednak w ostatniej mili wiedziałem, że muszę coś wypić- wielki błąd! Wkrótce doświadczyłem jednego z najgorszych szwów bocznych, jakie kiedykolwiek miałem i zacząłem panikować, co jeśli trzecie miejsce mnie wyprzedzi, podczas gdy ja miałem trudności z bieganiem!

Znalazłem pozycję, która trochę złagodziła ból i udało mi się utrzymać nogi przewracając. Linia mety była w zasięgu wzroku i patrzyłem za mną, aby upewnić się, że trzecie miejsce nie było blisko! Kiedy zbliżałem się do końcowego finiszu na prostej, uderzyło mnie ogromne poczucie ulgi- wstałem prosto, chwyciłem flagę GB od naszego kierownika zespołu i zrobiłem najlepsze wykończenie, jakie mogłem osiągnąć.

Bieg 2 czas (5k): 21:44

mistrzostwa świata w biegach w duatlonie

Wynik

Całkowity czas wyścigu: 2:03:15

Drugi w moich pierwszych mistrzostwach świata, całkiem chuffed z tym!

Cały wyścig był walką od początku do końca i nie był to występ, który chciałem osiągnąć. Jednak ścigałem się do warunków, naprawiłem mój błąd karny i nadal udało mi się odejść z ceremonią medalową, aby wziąć udział! To było dla mnie ogromne doświadczenie edukacyjne i spędziłem dużo czasu zastanawiając się, jak poprawić się na mistrzostwa Europy na Ibizie w październiku. Jestem podekscytowany, aby rozpocząć mój kolejny blok szkolenia i przy wsparciu Sundried, mam nadzieję, że pójdzie o jeden lepiej i odejść od Ibizy ze złotym medalem.

N.b. Po dyskusji z urzędnikami technicznymi pod koniec wyścigu ustalono, że w rzeczywistości nie otrzymałem kary.... Oops. Lepiej być bezpiecznym niż przykro!

O autorze: Megan Powell jest ambasadorem Triathlete Grupy Wiekowej Team GB i Suszu Słonecznego.

x
x