rowery rowerowe Alpy górskie wyzwanie fitness

Od kilku lat grupa z nas podejmuje się nieco „tam” wyzwań charytatywnych. Zazwyczaj są one związane z Royal Mail, ponieważ większość z nas to listonosze i kobiety. Od przewożenia taczek pocztowych na każdy z 3 szczytów (Snowdon, Ben Nevis i Scafell Pike) po jazdę na rowerze na różnych dystansach na 3-biegowych rowerach pocztowych Pashley, prawie wyczerpaliśmy każdy sensowny pomysł.

Mając to na uwadze, w tym roku postanowiliśmy przesuwać granice - na pewno jako pierwsi podbiliśmy Alp d'Huez na 25-kilogramowych rowerach zbudowanych do dostarczania poczty? Pomysł został wysunięty i bez namysłu, czwórka z nas przeżyła moment „żyje się tylko raz” i zgodziła się, że to impreza na cały rok.

Myślę, że między nami wszyscy mieliśmy wątpliwości co do przydatności rowerów i czy nasze nogi byłyby w stanie podkręcić najmniejszy z 3 wewnętrznych przełożeń piasty w górę bezlitosnego nachylenia Alp d'Huez. Jednak wszyscy zachowywaliśmy swoje wątpliwości dla siebie, obawiając się, że nie będziemy partyjni w grupie. Zbieranie funduszy zaczęło się powoli, ale gdy zbliżała się podróż i zaczęliśmy publikować zdjęcia naszych rowerów rozłożonych na dach samochodu, ludzie zobaczyli, że jesteśmy zarówno poważni, jak i głupi, co oznacza, że ​​napłynęło wsparcie.

jazda na rowerze jazda na rowerze górska Francja

Nasza podróż do Alp w południowej Francji była o wiele przyjemniejsza, ponieważ każde powiadomienie e-mail było kolejnym przesłaniem GoFundMe pełnym hojności i zachęty. Ostatnie 12 kilometrów do naszego hotelu sprawiło jednak, że wszyscy byliśmy zmarznięci i milczący, gdy wspinaliśmy się na to, co nas czekało następnego dnia. Z samochodu byliśmy świadkami wspinaczki, która wydawała się nigdy nie odpuszczać, a każda szpilka wydawała się natychmiast bardziej stroma, gdy zjeżdżałeś z zakrętu na drodze. Podjeżdżając pod górę do schroniska narciarskiego na szczycie, powoli przerywaliśmy zbiorową ciszę na temat braku wiary w rowery i nogi. Szybki kufel i pizza prawdopodobnie nie były receptą Gerainta Thomasa na sukces, ale te pięć dni było przed jego zwycięstwem, więc wiedzieliśmy, do kogo nie wysłać e-maila z prośbą o poradę.

impreza charytatywna związana z wyzwaniem jeździeckim

Dzięki temu, że czas naszej podróży zbiegł się z Tour de France (chociaż brakuje nam etapu o tydzień), byliśmy zachwyceni, widząc fanów w domkach mobilnych z dużym wyprzedzeniem, które z dużym wyprzedzeniem zapewniają najlepsze oglądanie, gdy zawodowcy walczyli na jednym z wyścigów. najbardziej niesławny szczyt kończy się. Gdy następnego ranka stoczyliśmy się z góry - z przerwami mocno trzymanymi - zostaliśmy przywitani spojrzeniem zdumienia i rozbawienia ze strony holenderskich, belgijskich i innych entuzjastów kolarstwa. Bycie mijanym przez szczupłych Francuzów, którzy oszczędzili życie włókna węglowego, nie dało nam żadnej pewności siebie, gdy szliśmy do początku przez coś, co wydawało się wiecznością.

Zebraliśmy się na dnie około 9 rano, słońce już dawało o sobie znać i szybko zdecydowaliśmy się załatwić, zanim zrobiliśmy się zbyt komfortowo. Wszystkie nerwy i wątpliwości były obecne aż do drugiego spięcia z dwudziestu jeden. Osadziłem się w rytmie i dość wcześnie zdałem sobie sprawę, że przełożenie roweru jest fantastycznie dopasowane i że pomimo jego ciągłej wspinaczki bez spłaszczania w żadnym momencie najmniejszy bieg, na którym pozostałem do końca, sprostał wyzwaniu. Podejście w niektórych miejscach osiągnęło nachylenie 12% i nie spadło poniżej 8% od początku do końca, jednak wiedząc, że rower sprostał wyzwaniu, miałem komfort, wiedząc, że wszystko zależy od naszej kondycji. Wszyscy startowaliśmy w wielu triathlonach, od dystansu sprinterskiego po Ironman, co oznacza, że ​​podstawowa kondycja była tam, ale czy wystarczająco ciężko pracowaliśmy? A jak wyglądała nasza wspinaczka na wzgórze?

Około 8 km w górę dotarliśmy do tak zwanego holenderskiego zakrętu, gdzie tłumy fanów Tour De France roiły się od jeźdźców w ich patriotycznych pomarańczowych strojach. Mimo, że zawodowcy nie przyjechali na kolejny tydzień, kampery były już zaparkowane, a muzyka płynęła z mandarynkowej altanki. To była nasza jedyna przerwa, aby szybko się przegrupować, uzupełnić butelki po napojach i wziąć żel energetyczny. Ostatnie pchnięcie było zauważalnie gorętsze, ponieważ wysokość oznaczała mniej cienia drzew, a przed nimi czekały długie ciągi wznoszenia się asfaltu.

Gdy dotarliśmy na szczyt, zimowy ośrodek narciarski stał się rajem pokrytym lycrą z kawiarniami i butikami rowerowymi. Na szczęście bary pozostają batonami i nawodniliśmy się podczas francuskiego festiwalu Harley Davidson. Pomysły na kolejne wyzwanie zostały już odrzucone, ale zawsze jesteśmy otwarci na wkład.

O autorze: Luke Elgar jest pełnoetatowym listonoszem, triathlonistą i ambasadorem Sundried.

Related Posts

No-Bake Almond Cherry Bars Zdrowe przekąski Przepis
No-Bake Almond Cherry Bars Zdrowe przekąski Przepis
Te nie-piec migdałowe wiśniowe bary są bardzo łatwe, pyszne uczta, że cała rodzina pokocha! Idealne w lunchboxach dla...
No-Bake Almo...
Szaszłyki z łososia z pesto z rakiety z cytryny: zdrowy pomysł na przepis
Szaszłyki z łososia z pesto z rakiety z cytryny: zdrowy pomysł na przepis
Zdjęcie kredytowe: Haarala Hamilton Nasi przyjaciele Siostry Wiewiórki, Gracie i Sophie Tyrrell, wydały nową książkę ...
Szaszłyki z ...
Wszystko, co musisz wiedzieć o batonach białkowych
Wszystko, co musisz wiedzieć o batonach białkowych
Batony proteinowe to popularny sposób na uzupełnienie diety. Niezależnie od tego, czy używasz ich jako zdrowej altern...
Wszystko, co...
x
x