Sophie Carter Ultra Biegająca Mistrzostwa

Minął tydzień od wyścigu i na szczęście mój powrót do zdrowia idzie daleko od ciągłego kaszlu, który rozpoczął się przed wyścigiem.

Więc o co chodziło w tym wyścigu?W zasadzie wymaga to dużo biegania i prób utrzymania przyzwoitego tempa.W trzydziestym marcu, Ben zawiózł mnie do Redwick i spotkaliśmy się z większością biegaczy.To był naprawdę zimny, mokry dzień i wszyscy opłakiwaliśmy pogodę.Przygotowałem jedzenie i paliwo na następny dzień, rozmawiałem z drużyną i psychicznie przygotowywałem się do wyścigu.

Redwick był małą wioską w południowo-wschodniej Walii, gdzie odbywał się wyścig.1600Tatrasa była dwumilową pętlą dróg wiejskich, którą mieliśmy przejechać 31-krotnie (plus trochę ekstra), aby ukończyć 100-kilometry.Pogoda była zimna i mokra i był gorzki wiatr.To była pogoda na rękawiczki, kapelusz i warstwy rękawów.

Mistrzostwa Ultra Runns

W sobotę po trzydziestym marcu obudziłam się o 5.45am po złamanym śnie.Obudziłam się wiedząc, że w głębi duszy ten dzień nie będzie łatwy.Moje przygotowania do tego wyścigu nie były idealne.Przez większość marca cierpiałem z chorym robakiem, a potem kaszlem, który wciąż karmiłem w dniu wyścigów i wciąż karmiłem!Jednak po miesiącach przygotowań i z angielską kamizelką do noszenia, wiedziałem, że a nie zaczął (DNS) nie było opcją i to samo było dla DNF (nie zakończył).W tych wyścigach powtarzam sobie, że jeśli nie jestem całkowicie chory, niezdolny do poruszania się, albo nie czuję się chory, to będę kontynuował...Więc nie zatrzymuj się.

W rzeczywistości, przewinąć kilka miesięcy i I nie byłem w stanie wysunąć się do selekcji, ponieważ szkolenie stało się stresujące z dwójką małych dzieci w mojej wyłącznej opieki.To oznaczało, że muszę pracować więcej godzin i być sama z dziećmi 24/7 i znaleźć czas na trening.

Więc polegałem na przyjaciołach o pomoc i mój mąż zmarłej matki, która przyjechała zatrzymać się na zimowe miesiące na swojej łodzi kanałowej w pobliżu i wreszcie pod koniec 2017, osiedliłem się w nowej rutynie pracy i miałem trochę pomocy z dziećmi i szkolenie szło w porządku ponownie.To nie znaczy, że poziom stresu był niższy.Są na haju od jakiegoś czasu.Kiedy jesteś sama z dwójką małych dzieci, które są odpowiedzialne za dzień na dzień, i utrzymują dach nad głową, co sprawia, że wszystko jest emocjonalnie bardzo trudne.Ale wiem i zawsze wiedziałem, że bieganie będzie moim celem i zbawcą.To mój czas i jest tym, co czyni mnie, mną.


Więc jak to się stało, że ta samotna matka została wybrana do wyścigu do Anglii w 100km?W zeszłym roku po raz pierwszy sprawdziłem go i by łem drugi w kraju na imprezie i zostałem zapytany przez selektorów, czy chcę być ponownie brany pod uwagę.Nie wahałem się powiedzieć tak!To było skupienie i cel, którego potrzebowałem, i oczywiście ogromny impuls i zaszczyt dla mojego kraju.

Trening rozpoczął się prawidłowo w grudniu.Zacząłem zwiększać moje mile, ponieważ miałem 50km w styczniu, co pomogłoby z moim wyborem.

Biegłem 50km w styczniu i dostałem mały PB pomimo zimnych warunków i mój trening dopiero zaczął się kilka tygodni wcześniej.

Mam wybór na 100km i doszedłem do tego, że naprawdę buduję długie trasy.Śnieg i zimowe treningi były czasem wyzwaniem, tak jak codzienne życie.

W dniu wyścigu wiedziałem, że nie jestem w formie mojego życia, ale byłem na początku w pewnej formie i miałem silną wolę sukcesu.

Kiedy zaczynał się wyścig, byłem zrelaksowany i dobrze się czułem, chociaż trochę zimno.Zacząłem od kurtki, warstwy termicznej i kamizelki, jak również kapelusza i rękawic.Wolałabym mieć na sobie moje Sundid leggings!

2-milowa pętla zaznaczył wzdłuż i byłem w rytm tylko tykanie wzdłuż uczucie dobrze. Niestety nie było chip czasu i musieliśmy polegać na organizatorów oznakowanie naszych okrążeń w dół. Myślałem tylko o tym, jak się czuję. Moje wsparcie w wyścigu, a nawet przed i po był Ben, był tam z moich napojów i żywności i żeli i zachęty.

Na milę 24, pamiętam, że moje nogi zaczęły chwytać się i czułem, że moje ścięgna dokręcić. To mnie zwolnić i myślę, że zaniedbane moje odżywianie, więc zacząłem spadać tempo i wiedząc, jak wiele dalej opuściłem miałem niski moment. Powiedziałem sobie : "chodź, dostać się do 50km". Pętla po pętli zaznaczył i wiedziałem, że mój czas 50 km był przyzwoity i gdybym mógł iść w tego rodzaju tempie chciałbym dostać czas chciałem.

Niestety, każdy krok boli. Byłem zmuszony przez Bena i Waltera do jedzenia więcej. Uważam, że podczas biegu, moje ciało nie mówi mi, że jest głodny, ponieważ jest zajęty pracą i trzeba kogoś innego zauważyć, że muszę jeść dalej. To jest lekcja, której nauczę się następnym razem.

Sophie Carter biega w 100km mistrzostw

Między 30-40 mil był prawdopodobnie niski, jak miałem jeszcze wiele mil do uruchomienia. Pogoda była sucha, ale nie ma oznak słońca i nadal zimno. Kiedy doszedłem do 40 mil i czułem się zmęczony powiedziałem sobie: "chodź, można uruchomić 20 mil, gdy zmęczony". To zawsze stała rozmowa w twojej głowie "chodź, możesz to zrobić". Kiedy czasy się trudne, podnieść się i wiem, że będzie lepiej.

Więc na 40 mil wiedziałem, że to przypadek po prostu dotarcie do mety. Byłem zdecydowanie na drugim miejscu. Wiedziałem, że nie mam szans na szybsze i myślałem o ciężkiej pracy, aby się tu dostać i jechałem okrążeniem po okrążeniu. Uwielbiam biegać, więc nie jest mi trudno iść dalej. Byłem po prostu rozczarowany moje ciało nie było gotowe na więcej i nogi bolące i dokręcania. Był to również przypadek utrzymania mojej energii i zachować popijając i nibbling.

Okrążenie po okrążeniu widać, jak spokojna wioska porusza się w swoim dniu; znajomy zapach krów w gospodarstwie i psa, który szczekał za żywopłotami po prawej stronie. Czy się nudziłem? Nie. Czy podobał mi się każdy krok? Tak.

Doszedłem do tego, co myślałem, że to moje ostatnie okrążenie i otrzymałem angielską flagę i skończyło się tylko po to, aby powiedzieć, że nie skończyłem, więc stałem z zegarem tykającym i po prostu poszedłem na jeszcze jedno okrążenie. To było powolne; Naprawdę nie miałem nic w nogach i sercu. To był samotny bieg solowy przez większą część wyścigu, z wyjątkiem kilku innych na trasie.

Skończyłem w mieszance emocji: zmęczony, zdumiony i rozczarowany, że nie osiągnąłem lepszego czasu.

Srebrny medal na drugim miejscu Brytyjskie mistrzostwa ultra running

Ucieszyłem się, że po raz drugi zdobyłem kolejny srebrny medal i drugi w mistrzostwach Wielkiej Brytanii i ponownie pomógł reprezentacji Anglii w złocie po raz drugi.

O autorze: Sophie Carter jest osobistym trenerem, ultra biegaczem i ambasadorem suszonych w słońcu.

x
x