Zasłużony ambasador Sam Hudson Team GB Age Group Triathlete Anglian Water Duathlon

Sam Hudson jest triathlonistą Team GB Age Group i ambasadorem Sundried. Przedstawia nam relację ze swojego pierwszego duatlonu w sezonie 2018, Anglian Water Duathlon

Anglian Water Standard Distance Duathlon

Pomimo tego, że był to zimny, mokry i błotnisty dzień, dobrze było wrócić na linię startu i fajnie było ścigać się bez konkretnego celu.

Ponieważ nigdy wcześniej nie ścigałem się w Grafham Water, nie byłem pewien, czego się spodziewać, ale patrząc na tor online wcześniej wiedziałem, że biegi były efektywnie biegowe i biorąc pod uwagę warunki pogodowe, które miały być trudne - w przeciwieństwie do trasy rowerowej wyglądała dość płaska i szybka, co zapewni dobre wytchnienie od trudnych biegów.

Po przybyciu o 7 rano na ziemi nadal panował szron, a większość jeziora otaczała gęsta mgła. Na szczęście przed startem szron i lód ustąpiły, a widoczność poprawiła się (skręcenie kostki nie byłoby dobrym początkiem sezonu).

Początkowy bieg przebiegał zgodnie z oczekiwaniami, ciężki, prawdopodobnie brakowało mu około 500 m do 10 km, ale pofałdowany teren i szlakowy charakter trasy więcej niż to rekompensowały. Moim głównym celem nie było dać się ponieść emocjom i utrzymać tak spójne i wygodne tempo, jak to tylko możliwe, więc nie wypaliłem się na rowerze na 40 km. To zadziałało na moją korzyść, szczególnie na wzniesieniach, ponieważ byłem w stanie wciągnąć wielu szybciej startujących i udało mi się przejść do przejścia na około 15. pozycji.

Wychodząc na trasę rowerową, najbardziej zależało mi na tym, aby utrzymać czucie w palcach i przyjmować wystarczającą ilość składników odżywczych, aby nie rozpadać się podczas drugiego biegu. Dość szybko udało mi się ustabilizować na dobrej pozycji na kierownicy i po prostu skupić się na utrzymaniu wygodnego, niewygodnego tempa, próbując podnieść się o kilka miejsc w ciągu godziny. Ogólnie motocykl był spokojny, w większości udało mi się się ogrzać i chociaż straciłem kilka miejsc, udało mi się również wyprzedzić kilka i skończyłem w mniej więcej tej samej pozycji, w której zacząłem.

rower kolarstwo triathlon duatlon

To pozostawiło wszystko do ostatniego biegu, ale ponieważ planowałem tylko przetestować swoje ciało na tak wczesnym etapie roku, ponownie ustawiłem wygodne, niewygodne tempo i starałem się je utrzymać, ścigając tych, którzy byli przede mną. Podobnie jak na rowerze udało mi się złapać kilka miejsc, ale niestety na ostatnim kilometrze zostałem ścigany przez biegacza z tyłu - postanowiłem oprzeć się pękaniu płuc na ostatnich kilometrach i nieuchronnym sprincie do linii i zapaść się i przepuścić go bez większego problemu opór (nie będzie tego robić następnym razem).

W sumie przekroczyłem linię mety na 17. i 3. miejscu w mojej grupie wiekowej, z czego jak na wczesnego testera jestem całkiem zadowolony. Zarówno bieganie, jak i jazda na rowerze były dobre i zdecydowanie na dobrej pozycji, aby kontynuować następny wyścig (o którym właśnie powiedziano, że będzie to elitarny wyścig na mistrzostwach krajowych, będzie znacznie szybszy i trudniejszy ....)

Następny wyścig:

Elite National Duathlon Championships, Bedford, 25 marca.

x
x